Tenis stołowy – Swedish Open: Li Qian o włos od półfinału

Blisko sprawienia miłej niespodzianki była Li Qian. Nasza pingpongistka zagrała w ćwierćfinale Swedish Open, należącego do najwyższej kategorii World Tour, niewiele jej w sumie zabrakło do wygranej i wdrapania się na podium. 

W 1/8 finału zagrała Polka ze srebrną medlistką igrzysk olimpijskich w Rio w drużynie, Niemką Xiaoną Shan. To byla siedmiosetówka toczona na zasadzie „raz wygram ja, raz wygrywasz ty”. Qian od zwycięskiego seta zaczęla i zwycięskim zakończyła. „Po drodze” były dwa sety grane „na styku”, rozstrzygane w końcówkach – trzeci na korzyść Polki, czwarty dla Niemki. Były też dwa sety przegrane przez naszą zawodniczką za łatwo – do 3 i do 4. Na szczęście ostatnia, rozstrzygająca partia to pokaz odporności nerwowej Qian, która wygrała do 9.

W ćwierćfinale trafiła Qian na kolejną wicemistrzynię olimpijską w drużynie, tyle że z Londynu. Kasumi Ishikawa ma też na koncie medale mistrzostw świata, ale dziś była do pokonania. Ba, Polka już „się witała z gąską”, wydawało się, że półfinał turnieju World Tour jest na wyciągnięcie ręki. Polka przegrywała 0:1 i 1:2 w setach, ale partie numer cztery i pięć zapisała na swoim koncie, wychodząc na prowadzenie i będąc jeden set od podium. W szóstej partii Japonka wydarła zwycięstwo, choć wynik przy odrobinie szczęścia naszej singlistki mógł być odwrotny. Ostatnia partia to pogrom Qian – wynik 1:11 jest wymowny. Zabrakło po prostu sił – Polka wróciła do gry po blisko trzech miesiącach przerwy i 14 setów w jeden dzień to było za dużo.

Swedish Open

1/8 finału:
Li Qian – Xiaona Shan (Niemcy) 4:3 (11:5, 4:11, 12:10, 9;11, 11:7, 3:11, 11:9,)

1/4 finału
Li Qian – Kasumi Ishikawa (Japonia) (4:11, 11:7, 5:11, 11:4, 11:6, 9:11, 1:11)