Tenis – US Open: 55 minut i do szatni! Łatwe zwycięstwo Radwańskiej na inaugurację

Miało być szybko i tak właśnie było. Kibice, którzy czekali do późnych godzin nocnych przy telewizorach nie musieli przy nich pozostawać zbyt długo. Agnieszka Radwańska pewnie pokonała Jessicę Pegulę 6:1, 6:1. W kolejnej rundzie, poziom trudności powędruje trochę wyżej. 

Pierwszą przeciwniczką najlepszej polskiej tenisistki była reprezentantka gospodarzy Jessica Pegula. Amerykanka do tej pory nie miała wielkich sukcesów w wielkoszlemowych występach – wszystkie swoje próby podejścia do tych prestiżowych zawodów kończyły się w kwalifikacjach. Wyjątkiem był turniej US Open sprzed roku, w którym Pegula najpierw pokonała Alison Van Uytvanck (7:5, 6:3), by potem przegrać bardzo zacięty mecz z Dominiką Cibulkovą (7:5, 5:7, 3:6). W tym roku w pierwszej rundzie poprzeczka poszła jednak dużo wyżej, bo naprzeciwko Amerykanki stanęła 4. rakieta rankingu WTA.

Mecz rozpoczął się kapitalnie dla Radwańskiej. Polka wygrała dwanaście piłek z rzędu, raz przełamała rywalkę i prowadziła 3:0 po… 6 minutach meczu! W kolejnym gemie Amerykance udało już się zdobyć dwa punkty, ale Radwańska znowu spisywała się dużo pewniej i po raz drugi przełamała rywalkę. Swój kolejny gem serwisowy podopieczna Tomasza Wiktorowskiego też pewnie wygrała, ale Peguli udało się uchronić przed porażką do zera, wygrywając szóstego gema. Co się odwlecze, to nie uciecze. Po 22. minutach Agnieszka Radwańska skończyła pierwszego seta. Ten fragment meczu był jednak bez historii – poza pojedynczymi zagraniami Peguli, nic nie mogło naruszyć konsekwencji i bardzo dobrej gry Polki, która pewnie kroczyła do zwycięstwa.

Drugi set rozpoczął się tak samo jak pierwszy – od pewnego zwycięstwa Polki w czterech gemach, ale tym razem przy podwójnym przełamaniu rywalki w gemach nieparzystych. Trzeci gem był jednak dość długi – zawodniczki grały na przewagi, jedna i druga strona miała szalę po swojej stronie, ale jak zwykle… wygrała Radwańska. Pegula obudziła się w czwartym gemie, w którym oddała tylko jedną piłkę. W kolejnym miała nawet okazję na przełamanie Radwańskiej, ale biało-czerwona zachowała zimną krew i spokojnie doprowadziła najpierw do wyniku 5:1, by w kolejnym gemie – przy serwisie rywalki – zakończyć spotkanie.

W kolejnym spotkaniu, podopieczną Tomasza Wiktorowskiego czeka starcie z Brytyjką Naomi Broady, Sklasyfikowana na 82. pozycji w rankingu WTA zawodniczka pokonała we wtorkowy wieczór swoją rodaczkę – Laurę Robson 6:7 (4:7), 6:3, 6:4. Obie tenisistki spędziły jednak na korcie aż 151 minut, co przy wyniku Polki było maratonem. To na pewno będzie miało znaczenie dla Polki, dla której US Open jest jedynym turniejem wielkoszlemowy, w którym jeszcze nie dotarła nawet do ćwierćfinału.

US Open – 1. runda turnieju kobiet:

Agnieszka Radwańska (Polska) – Jessica Pegula (USA) 6:1, 6:1