Tenis – US Open: Już bez Polek w turnieju deblowym

Dwie Polki – Alicja Rosolska i Paula Kania – rozgrywały w sobotni wieczór polskiego czasu spotkania II rundy debla wielkoszlemowego turnieju US Open w parze z zagranicznymi rywalkami. Niestety, obie biało-czerwone poległy w swoich spotkaniach, czym zakończyły wielkoszlemowe starty w tym roku.

Alicja Rosolska w tym sezonie nie ma stałej partnerki deblowej, stąd przed US Open mało kto przewidywał, że grając po raz pierwszy w parze z Danką Kovinic, Polka osiągnie wartościowy wynik na kortach Flushing Meadows. Polsko-czarnogórski debel w 1. rundzie pokonał po blisko dwugodzinnym boju Caglę Buyukakcay z Turcji i rewelację turnieju singlowego Anastasiję Sevastovą z Łotwy 2-6  6-4  7-5. W drugiej rundzie czekały już rozstawione z „16” Czeszki Barbora Krejcikova i Katerina Siniakova.

Mecz od początku miał zacięty przebieg i w pierwszym secie obie pary zanotowały po dwa przełamania. Pierwszego gema wygrał polsko-czarnogórski debel, ale rywalki odpowiedziały trzema wygranymi rozgrywkami. W kolejnym długim gemie Czeszki znowu miały szansę na przełamanie, ale udało się wygrać gema przy swoim serwisie, a chwilę później przełamać rywalki i wrócić do gry przy stanie 4-4. Od tego momentu obie pary solidarnie wygrały po dwa gemy i doszło do tie-breaka. Ten nie mógł się zacząć gorzej dla polsko-czarnogórskiej pary. Przegrane cztery punkty z rzędu narzuciły przebieg wydarzeń i tie-break ostatecznie zakończył się wynikiem 4-7.

Niestety, w drugim secie polsko-czarnogórski debel zagrał dużo słabiej. Dwa pierwsze gemy zostały jeszcze wygrane przez serwującą parę, ale za chwilę – mimo że „polski” debel grał zacięte spotkanie – było już 4:1 dla Czeszek. Szósty gem w drugiej partii okazał się ostatnim wygranym przez Rosolską i Kovinic, bo kolejne dwie rozgrywki zapisały na swoje konto Krejcikova i Siniakova. Drugi set skończył się wynikiem 6:2, a zwycięska para w kolejnym meczu zagra z lepszym deblem z pary Hlavackova/Hradecka – Lucic-Baroni/Sanchez.

Barbora Krejcikova / Katerina Siniakova (Czechy)  – Alicja Rosolska (Polska) / Danka Kovinic (Czarnogóra) 7-6 (7-4) 6-2

Trochę inaczej wygląda staż gier Pauli Kanii z Marią Irigoyen. US Open jest dla tych zawodniczek już ósmym wspólnym turniejem w tym sezonie. Najlepsze wyniki polsko-argentyńskiego debla to finał turnieju w Pradze oraz półfinały w Acapulco i Monterrey. Na Flushing Meadows w pierwszej rundzie Kania i Irigoyen pokonały Julię Putincewą i Karinę Withoeft 6-1 6-3. W drugiej rundzie zadanie było jednak piekielnie trudne, bo naprzeciwko stanęła szwajcarska legenda tenisa Martina Hingis, grająca w parze z Coco Vandeweghe. Szwajcarsko-amerykański debel był rozstawiony w US Open z numerem „6”.

W pierwszym secie Polka i Argentynka bardzo mocno postawiły się rywalkom. Pierwsza partia do stanu 5:5 toczyła się według reguły zwycięstwa serwującego debla. Były to jednak długie rozgrywki. Najdłuższy gem pierwszego seta liczył sobie 12 wymian. Od wspomnianego wcześniej remisu dwa kolejne gemy wygrała jednak szwajcarsko-amerykańska para, ostatecznie triumfując w pierwszym secie, w stosunku 7:5. Niestety, drugi set miał bardzo podobny przebieg, choć poszczególne gemy nie były już tak długie. Do stanu 3:3 obie pary wygrywały gemy przy swoim serwisie. W kolejnych trzech rozgrywkach, Polka I Argentyna odstawały od rywalek i ostatecznie poniosły porażkę w drugim secie, w stosunku 6:3.  W kolejnym spotkaniu zwyciężczynie tego spotkania Hingis i Vandeweghe zmierzą się z parą Yi-Fan Xu / Saisai Zheng.

Maria Irigoyen (Argentyna) / Paula Kania (Polska) – (6) Martina Hingis (Szwajcaria) / Coco Vandeweghe (USA) 5-7 3-6