Triathlon – ITU WTS: Udany finał w wykonaniu Agnieszki Jerzyk

W meksykańskim Cozumel odbył się ostatni tegoroczny wyścig triathlonistek. Dobrze zaprezentowała się w nim Agnieszka Jerzyk, która rywalizację ukończyła na początku czwartej dziesiątki.

W Cozumel, w finale Pucharu Świata triathlonistek wystartowało 56 najlepszych zawodniczek na świecie. Do Meksyku pojechała również nasza olimpijka – Agnieszka Jerzyk. Reprezentantka Polski nie była oczywiście wymieniana w gronie faworytek do zwycięstwa. Za ocean leciała jednak z myślą o jak najlepszym występie.

Pierwszy etap rywalizacji, a zatem 1,5-kilometrowe pływanie, jak zwykle zresztą, Agnieszce poszło średnio. Nasza zawodniczka w wodzie straciła do liderek ponad półtorej minuty. Jest to przewaga, która znacznie utrudnia ściganie w dalszej części zawodów, ale nie przekreśla szans na czołówkę, co pokazała świetnie Ai Ueda – Japonka, która z wody wyszła zaraz za naszą reprezentantką.

Najszybsze w wodzie były Brytyjki – Jessica Learmonth i Lucy Hall. Zaraz za nimi na stały ląd wyszły wielkie przegrane startu olimpijskiego: liderka światowego rankingu – Flora Duffy z Bermudów, Brazylijka Pamella Oliveira i Hiszpanka Carolina Routier.

To właśnie te zawodniczki ruszyły jako pierwsze do 40-kilometrowej jazdy kolarskiej. Szybko odpadła Oliveira. Pozostałe zawodniczki zostały z przodu i cały czas nadawały mocne tempo prowadzącej grupie. Wkrótce na czele wyodrębniła się prowadząca trójka: Flora Duffy, Jessica Learmonth i Lucy Hall. Kilkadziesiąt sekund za nimi znajdowała się kilkunastoosobowa grupa pościgowa. Nieco dalej – druga grupka, jadąca bardzo szybko, z Agnieszką Jerzyk i Ai Uedą w składzie.

Gdy zawodniczki dotarły na 10-kilometrowy etap biegowy, wszystko powoli stało się jasne. Flora Duffy wykorzystała swoje niespożyte siły, zostawiając obie Brytyjki szybko w tyle. Learmonth i Hall biegnąc same, zdecydowanie opadły z sił, przez co wypadły poza… drugą dziesiątkę.

Duffy zatem udowodniła, że nie przez przypadek do końca sezonu utrzymywała się na pozycji liderki światowego rankingu ITU. Ponad minutę za nią doszło za to do walki o dwa kolejne miejsca na podium. Po wyprzedzeniu Jessiki Learmonth i Lucy Hall, o te pozycje biły się panie, jadące wcześniej w pierwszej grupie pościgowej. Podczas biegu najszybsza z nich okazała się Gwen Jorgensen (USA). Klasę udowodniła też Charlotte McShane (Australia), która na finiszu pokonała Brytyjkę Helen Jenkins. To one właśnie stanęły również na podium w Cozumel.

Absolutnie najszybszy bieg zanotowała jednak Japonka Ai Ueda. Azjatycka triathlonistka wystrzeliła jak z torpedy, mijała kolejne zawodniczki na trasie, aby w rezultacie skończyć zawody na 5. pozycji. Może nie aż tak fenomenalnie, ale również bardzo dobrze w biegu spisała się Agnieszka Jerzyk. Jedyna Polka w finale PŚ do mety dobiegła jako 33.

Wyniki finału PŚ w Cozumel (Meksyk):
1. Flora Duffy (Bermudy) – 1:57.59
2. Gwen Jorgensen (USA) – 1:59.16
3. Charlotte McShane (Australia) – 1:59.25
4. Helen Jenkins (Wielka Brytania) – 1:59.28
5. Ai Ueda (Japonia) – 1:59.39
…33. Agnieszka Jerzyk (POLSKA) – 2:03.56