Zapasy – Golden Grand Prix Final : Tadeusz Michalik drugi w Baku!

 W sobotę w stolicy Azerbejdżanu – Baku zakończyła się jedna z najbardziej prestiżowych imprez w zapaśniczym kalendarzu. Ostatniego dnia zmagań rywalizowali najlepsi specjaliści na świecie w stylu greko-romańskim (klasyk). Nie zabrakło mocnego polskiego akcentu, bowiem Tadeusz Michalik w kategorii wagowej do 85 kg przegrał dopiero w finale z reprezentantem gospodarzy Islamem Abbasovem. To drugie miejsce na podium polskiego zawodnika po trzecim miejscu Magomedmurada Gadzhieva w czwartek. 

Zawodnik Sobieskiego Poznań zdobył w tym roku brązowy medal mistrzostw Europy w Rydze. Tym samym miał prawo startu w Baku w gronie najlepszych zapaśników świata. Przypomnijmy, że w tych trzydniowych i bardzo prestiżowych zawodach startowali tylko „najlepsi z najlepszych”. W każdym ze stylów i w każdej kategorii wagowej prawo startu miała najlepsza czwórka światowego rankingu. Oprócz tego najlepsza czwórka z Europy, Azji i Ameryki. Z Afryki i Oceanii prawo startu mieli tylko mistrzowie kontynentów. Spotkało się na matach w Baku wielu medalistów MŚ, medalistów mistrzostw kontynentów i przede wszystkim medalistów Igrzysk Olimpijskich. W ciągu trzech dni rywalizacji poznaliśmy 24. zwycięzców Golden Grand Prix Final. W czwartek zmagali się wolniacy, w piątek kobiety, a na koniec w sobotę klasycy. W każdym stylu walczono w 8. kategoriach wagowych. Każda kategoria bardzo mocno obsadzona. W każdej startowało tylko po kilkunastu najlepszych na świecie. To pokazuje, że ciężko było wywalczyć miejsce na podium w tych zawodach. Dwójce Polaków ta sztuka się udała. Jest to wielki sukces na zakończenie sezonu i dobry prognostyk przed kolejnym sezonem.

W czwartek mieliśmy jednego reprezentanta Polski w stylu wolnym. Magomedmurad Gadzhiev pokazał, że Igrzyska w Rio to był wypadek przy pracy. Tydzień wcześniej w Bukareszcie w Pucharze Narodów Europy wygrał wszystkie swoje walki. W Baku przegrał w czwartek tylko raz. W półfinale uległ Rosjaninowi Israilovi Kasumovi. Ten okazał się w czwartek w kategorii wagowej do 70 kg najlepszy. Trzecie miejsce Gadzhieva to z pewnością sukces i powód do dumy.

Polski Związek Zapaśniczy nie poinformował o tym, że w sobotę wystartuje Tadeusz Michalik. Na całe szczęście zawodnik z Poznania stanął w szranki w kategorii wagowej do 85kg. Nasz jeden z czołowych klasyków osiągnął jeszcze lepszy wynik niż w czwartek Gadzhiev i dotarł aż do finału. Na początek zmierzył się z mistrzem Afryki – Ademem Boudjemlinem (Algieria). Egzotycznego zawodnika spokojnie wypunktował i wygrał walkę 4:0. W ćwierćfinale czekał reprezentant gospodarzy Azer Sultan Ismayilov. Polak świetnie się spisał i wygrał walkę przed czasem 8:1 kładąc rywala na łopatki!!! Azerowie w sobotę wprowadzili do finałów aż 5. zawodników, a czterech z nich wygrało walki finałowe! Gospodarze w stylu klasycznym w sobotę nie zawiedli swoich fanów. Na Michalika w półfinale czekał Kubańczyk Daniel Hechavarria. Przypomnijmy, że na Igrzyskach w Rio Kubańczycy zdobyli dwa złote medale w stylu klasycznym! Tadeusz potwierdził, że maty w Baku mu bardzo odpowiadają i po zaciętej walce pokonał rywala 3:2!!! W finale czekał na niego znów reprezentant gospodarzy. Tym razem był to Islam Abbasov – mistrz świata juniorów z Macon. W tamtym roku zajął trzecie miejsce w GGP Final. Powetował to sobie w tym roku i wygrał w finale z dzielnym Polakiem 5:1. Niemniej jest to duży sukces Tadeusza Michalika. Myślę, że jeden z największych w dotychczasowej karierze po brązowym medalu ME w Rydze. Ismayilov, którego pokonał Polak w ćwierćfinale stanął również na podium pokonując w walce o trzecie miejsce Kubańczyka… Srebrny medalista z Rio Ukrainiec Zhan Beleniuk ukończył zawody na miejscu piątym.

W sobotę najlepiej spisywali się zawodnicy z Azerbejdżanu. Zdominowali styl klasyczny. Nie byli też gorsi w czwartek w stylu wolnym. Wygrali przecież trzy kategorie wagowe ustępując tylko Rosjanom, którzy odnieśli cztery zwycięstwa. W klasyku wygrali połowę kategorii wagowych. Mieli aż pięciu zawodników w finałach i tylko jeden z nich przegrał z… Serbem. Dwa zwycięstwa odnieśli mocni Rosjanie. W kategorii wagowej do 59 kg niespodziewanie wygrał… Japończyk Kenichiro Fumita. Polskim akcentem jest to, że zapaśnik ten wygrał w tym roku Turniej Pytlasińskiego!

W piątek natomiast rywalizowały panie w stylu wolnym. W tym sezonie olimpijskim polskie zapaśniczki prezentowały się lepiej od wolniaków i klasyków. W Baku zaprezentowały się dwie z nich. Brązowa medalistka olimpijska Monika Michalik i młoda siła polskich kobiecych zapasów, czyli Katarzyna Krawczyk. Okazało się, że w Baku to panowie okazali się lepsi. Nasze zawodniczki na podium nie stanęły, ale walczyły bardzo dzielnie.

Katarzyna Krawczyk po wyrównanej walce pokonała reprezentantkę USA Sarah Ann Hildebrandt 6:4. W ćwierćfinale czekała na nią reprezentantka gospodarzy Alyona Kolesnik. Walka była bardzo pasjonująca i Kasia dała z siebie wszystko. Nie starczyło to jednak na zwycięstwo i Polka przegrała po arcyciekawym boju 11:14!!! Kolesnik położyła Kasię na łopatki i zakończyła walkę przed czasem, ale taka przegrana nie przynosi żadnej ujmy. Polka miała szansę jeszcze na walkę w repasażu, ale Azerka niestety przegrała walkę półfinałową. 9:11 uległa Rosjance Menkenovej. Tym samym Krawczyk zakończyła rywalizację na miejscu ósmym. Kolesnik ostatecznie zajęła miejsce trzecie. Niespodziewaną zwyciężczynią i można rzec sensacyjną została… Nigeryjka!!! Odunayo Adekuoroye (brąz na MŚ 2015) rozbiła w finale Rosjankę Menkenovą osiągając życiowy sukces. Postawy naszej zawodniczki wstydzić się oczywiście nie musimy. Była to rywalizacja w kategorii wagowej do 55 kg (nieolimpijska).

Gorzej niestety zaprezentowała się nasza 36-letnia ikona zapasów, czyli Monika Michalik. Brązowa medalistka olimpijska z Rio w kategorii wagowej do 63 kg wygrała tylko jedną walkę. Planowo w pierwszej walce pokonała Kanadyjkę Graham 3:1. Niestety w ćwierćfinale przegrała z mało znaną reprezentantką Korei Północnej Jongsim Rim 2:3. Rim następne dwie walki przegrała przed czasem przez przewagę punktową. Za przeciwniczki miała dwie mistrzynie świata : Ukrainkę Ostapchuk i Węgierkę Sastin. Całą rywalizację wygrała pierwsza z nich. Druga stanęła na trzecim miejscu podium. Monika Michalik została sklasyfikowana na miejscu siódmym. Szkoda tej minimalnej porażki z Rim, bo być może była szansa na podium. Polka ma za sobą bardzo udany sezon okraszony upragnionym medalem olimpijskim. Jako miłośnicy zapasów życzymy jej dostania się do najlepszej dziesiątki sportowców plebiscytu Przeglądu Sportowego.

Łączny dorobek w Baku to dwa miejsca na podium oraz siódme i ósme miejsce. Paniom zabrakło po prostu troszkę szczęścia, ale cały występ kadry można uznać za bardzo udany. Życzymy powodzenia w kolejnych startach w tym roku i oczywiście w przyszłym.

W czwartek w Baku rządzili w stylu wolnym Azerowie i Rosjanie. W sobotę w klasyku lepsi od Rosjan byli gospodarze. W piątek natomiast mieliśmy dwie sensacyjne zwyciężczynie. Oprócz wspomnianej Nigeryjki w kategorii do 58 kg triumfowała młodziutka… Norweżka!!! Grace Bullen osiągnęła największy sukces w krótko trwającej karierze seniorskiej. W pozostałych kategoriach wagowych rządziły Chinki. Do finałów wprowadziły aż pięć zawodniczek. Pięciu zwycięstw odnieść nie mogły, bo w jednym finale spotkały się dwie z nich. Wygrały ostatecznie dwie kategorie wagowe. Również dwie padły łupem Ukrainek i Japonek, które są najmocniejsze w kobiecych zapasach. My cieszymy się ze startów naszej dzielnej czwórki i czekamy na więcej.

MIEJSCA POLAKÓW I POLEK W BAKU :

2. Tadeusz Michalik (styl klasyczny – 85 kg)

3. Magomedmurad Gadzhiev (styl wolny – 70 kg)

7. Monika Michalik (63 kg)

8. Katarzyna Krawczyk (55 kg)

WYNIKI POSZCZEGÓLNYCH WALK POLAKÓW i POLEK :

Magomedmurad Gadzhiev :

Alibek Akbaev (RUS) 4:0 TF

Jamal Ebadi (IRI) 6:2

Israil Kasumov (RUS) 1:6

Kumar Vinod (IND) 10:0 TF

Tadeusz Michalik : 

Adem Boudjemline (ALG) 4:0

Sultan Ismayilov (AZE) 8:1 FALL

Daniel Hechavarria (KUB) 3:2

Islam Abbasov (AZE) 1:6

Katarzyna Krawczyk : 

Sarah Hildebrandt (USA) 6:4

Alyona Kolesnik (AZE) 11:14 FALL

Monika Michalik : 

Breanne Graham (CAN) 3:1

Jongsim Rim (PRK) 2:3