Zapasy – MŚ kadetów : Dziś bez sukcesów

Po wczorajszym wielkim sukcesie Gerarda Kurniczaka, który zdobył tytuł mistrza świata kadetów w stylu klasycznym do 100 kg, dziś jego koledzy-klasycy zakończyli już starty w porannych eliminacjach. Żaden z nich nie stanie wieczorem do walki o medale, gdyż cała trójka przegrała swoje pierwsze walki i odpadła z turnieju. Swych sił na matach w Tbilisi próbowali : Piotr Zabłocki (69kg), Szymon Szymonowicz (76kg) i Michał Dybka (85kg).

Po fantastycznym sukcesie Gerarda wczoraj, dziś już tak różowo nie było. Żaden z naszych zawodników w stylu klasycznym nie wygrał walki i wszyscy oni szybko pożegnali się z turniejem. Pozostałym naszym kadetom daleko do klasy Kurniczaka, ale pamiętajmy, że są to zawodnicy w wieku 15-17 lat, więc całe kariery przed nimi. Łącznie w Tbilisi zostało zgłoszonych aż 650 zawodników we wszystkich stylach i wagach. Kto wie czy z tej młodzieży nie wyrosną później mistrzowie świata czy olimpijscy, ale na razie jest to taki przegląd najmłodszego pokolenia zapaśników. Oni dopiero zaczynają starty międzynarodowe, rosną, nabierają masy, ale cieszą takie sukcesy jak Gerarda. Wtedy jest szansa, że taki zawodnik będzie nadal uprawiał zapasy, bo będzie miał motywację do dalszego rozwoju. Nie jest to medialna dyscyplina i wielkich kokosów z tego nie ma. Tych młodych zawodników i zawodniczek, którzy zostaną przy zapasach, czeka wiele lat pracy i zbierania doświadczenia. Monika Michalik swój medal olimpijski zdobyła przecież w wieku 35 lat. Sukcesy kadetów i kadetek oraz brak sukcesów, nie musi mieć przełożenia na późniejsze kariery seniorskie. Kraje, które stawiają na zapasy jak Gruzini, Rosjanie czy Irańczycy w klasyku, osiągają sukcesy w każdej kategorii wiekowej i nie muszą się martwić o przyszłość. Z tego narybku mogą wybierać. U nas każdy sukces młodego zawodnika czy zawodniczki jest ważny, bo gradu medali nie zdobywamy. Tym cenniejszy jest taki sukces jak Gerarda Kurniczaka, bo widzi on, że już wygrywa z najlepszymi w swojej kategorii wiekowej na świecie. Może być przykładem dla innych chłopców, że też można pokonywać Rosjan, Azerów czy Irańczyków. KS Sobieski Poznań może być dumny, że wychowuje taki talent zapaśniczy. Oby w ślady Gerarda szli inni i wtedy będziemy mieli więcej sukcesów w zapasach. Na MŚ juniorów polska kadra nie zdobyła żadnego medalu, a w Tbilisi już mamy mistrza świata kadetów!!! To nie zdarza się często. Dla zapasów takie sukcesy są na wagę złota. Takie diamenty trzeba szlifować. Wolniacy i wolniaczki ostatnio spisują się lepiej, a przecież w historii olimpizmu polskiego najwięcej medali zdobyli klasycy. Tym cenniejszy ten sukces, że Kurniczak jest klasykiem. Długa droga przed nim, ale super, że pokazał, że można jak równy z równym walczyć z zawodnikami z krajów, które dominują w zapasach. I wygrywać z tymi najlepszymi. Brawa dla Gerarda i teraz czas dalej przyglądać się młodzieży startującej na tych MŚ kadetów.

Dziś zawodnicy walczyli w ostatnich 5. kategoriach wagowych w stylu klasycznym. Wczoraj mieliśmy 4. reprezentantów, a dziś zaprezentowała się ostatnia trójka.

69 kg – Piotr Zabłocki uległ w kwalifikacjach reprezentantowi gospodarzy, Gruzinowi Levanowi Gogua 1:2. Wczoraj był to ulubiony wynik Gerarda, ale w zwycięską stronę. Gruzin w 1/8 finału walkę wygrał, ale w ćwierćfinale trafił na brązowego medalistę MŚ kadetów – Azera Ulvu Ganizade. Przegrał 0:3 czym zasmucił rodaków w hali w Tbilisi i Piotra też. Tym samym Zabłocki  nie miał szans powalczyć w repasażach. Gruzin w repasażu przegrał i o medal nie powalczy ostatecznie, a Azer stanie wieczorem do walki o tytuł mistrza świata.

76 kg – Szymon Szymonowicz trafił w 1/8 finału na mocnego Turka – Ali Halila Hunca. Nie miał większych szans i przegrał przez przewagę punktową 4:12. Musiał więc czekać co osiągnię Turek w dalszych walkach. Ten wygrał gładko walkę ćwierćfinałową, ale w półfinale naprzeciwko niego stanął wielki faworyt tej wagi – Rosjanin Aleksander Komarov. Rosjanin kolekcjonuje tytuły wśród kadetów w różnych wagach. Jest mistrzem świata i Europy z 2015 roku w wadze do 69 kg, a w tym roku w lipcu został mistrzem Europy w wadze do 85 kg. Wszystko wskazuje na to, że zdobędzie tytuł również w Tbilisi w kolejnej wadze!!! Jest już w finale po pokonaniu Turka 4:2. Turek powalczy o brąz, a Polak tym samym pożegnał się z turniejem.

85 kg – Michał Dybka miał wydaje się dziś, najłatwiejszego przeciwnika, bo Fina… Tyle, że Finowie mają coś patent na naszych klasyków. W MŚ juniorów w Macon dwóch naszych przegrało z nimi. Dziś kolejny poradził sobie z naszym zawodnikiem. Ville Salo wygrał 7:4 w kwalifikacjach z Michałem. Nie można się było spodziewać, że zajdzie daleko w tym turnieju, a z pewnością nie do finału, co by otworzyło Polakowi szansę na walkę w repasażach. Następną walkę Fin wygrał, ale z innym Skandynawem… Szwedem. W ćwierćfinale przegrał z Węgrem Alexem Szoke. Tym samym Michał odpadł z turnieju. Węgier jest już w finale, a Fin nie poradził sobie w repasażu i nie stanie do walki o brązowy krążek wieczorem.

I to by było na tyle jeżeli chodzi o start klasyków. 7. reprezentantów, ZŁOTY MEDAL KURNICZAKA, bilans walk 6:6. Żaden z pozostałych 6. reprezentantów nie uplasował się w czołowej ósemce i wygrali oni razem jedną walkę i zanotowali 6 porażek. Na remisowy bilans walk złożyło się 5 wygranych pojedynków Kurniczaka.

MIEJSCA POLAKÓW W STYLU KLASYCZNYM NA MŚ KADETÓW W TBILISI :

1. MISTRZ ŚWIATA – Gerard Kurniczak (100kg) 

11. Aleksander Mielewczyk (58kg)

13. Michał Dybko (85kg)

15. Kacper Gajda (63 kg)

15. Szymon Szymonowicz (76 kg)

16. Piotr Zabłocki (69 kg)

17. Filip Petrończak (54 kg)

Przez następne dwa dni walczyć będą kobiety-kadetki. 5 kategorii wagowych jednego dnia i 5 następnego. Wystartuje również 7 reprezentantek Polski jak w przypadku klasyków. Oby ta liczba znów okazała się szczęśliwa i oby młode dziewczyny dorzuciły medal, a może medale. Trzymamy kciuki. Idźcie dziewczęta śladem złotego Gerarda.

Wczoraj natomiast rozdano 5 kompletów medali w 5. kategoriach wagowych klasyków-kadetów : 50 kg, 54 kg, 58 kg, 63 kg i 100 kg. Najwięcej medali zgarnęli wczoraj Rosjanie. Mieli dwóch swoich przedstawicieli w finałach, ale żadnemu z nich nie udało się wygrać. Zdobyli 5 krążków, czyli medal w każdej wadze. 2 srebrne i 3 brązowe. To pokazuje w jakiej formie byli wczoraj, a przecież mistrz Europy Alikhanov uległ Kurniczakowi. Był to rewanż za przegraną Polaka w lipcu na ME w finale w Sztokholmie. 4 medale zdobyli Turcy : srebro i 3 brązy. Dziś z jednym z Turków przegrał Szymonowicz i tenże Hunc ma szansę dziś na kolejny brązowy krążek dla Turcji. Najwięcej zawodników do finałów wprowadzili Irańczycy, ale tylko jeden z nich stanął na najwyższym podium. Jeden z nich przegrał z Polakiem w finale. Tym samym Iran zdobył jedno złoto i dwa srebra. Stuprocentową skutecznością popisali się gospodarze, czyli Gruzini. Dwóch zawodników w finale i obaj pokonali swoich przeciwników. Dwa złote medale sprawiły, że Gruzini prowadzą w klasyfikacji medalowej. Złoty medal zdobył też wczoraj oprócz Polaka Mołdawianin…

50 kg – triumf gospodarza na początek mistrzostw – Gruzina Giorgi Shotadze. Mistrz Europy z tego roku zdobył również tytuł mistrza świata na własnej ziemi. W finale walczył z Rosjaninem Anzorem Karagulovem. To brązowy medalista ME z 2015 roku. Gruzin wygrał z nim w finale 6:2. Wcześniej pokonał w drodze do finału Poya Marziego z Iranu, który jest mistrzem świata w wadze do 42 kg. W półfinale wygrał z brązowym medalistą ME Azerem Nuriyevem. Obaj zawodnicy spotkali się w walce o brązowy medal i kolejny brązowy krążek w tym roku dorzucił do swojej kolekcji Azer. Azerowie jakoś upodobali sobie brązowy kolor medali…

  1. Giorgi Shotadze GEO
  2. Anzor Karagulov RUS
  3. Zaur Nuriyev AZE i Abdullah Toprak TUR

54 kg – drugi finał i… drugie zwycięstwo Gruzina. Tym razem Leri Abuladze. Wicemistrz świata z 2014 roku w wadze do 46 kg i ubiegłoroczny mistrz Europy w wadze do 54 kg. W Tbilisi dorzucił kolejny tytuł, ale tym razem mistrza świata. W finale walczył z Turkiem Keremem Kamalem. To mistrz Europy z 2015 roku i srebrny medalista MŚ w wadze do 46 kg. W wyższej kategorii ponownie zdobył srebro. Gruzin wszystkie walki wygrał przed czasem 8:0! W finale już tak łatwo nie było. Wygrał po dogrywce, a wynik końcowy to 3:3. Wykonał wyżej punktowaną technikę i wygrał przez wskazanie sędziów. Mistrz Europy z tego roku Ormianin Shant Khachatryan nie zdobył medalu. Wygrał między innymi z Polakiem Petrończakiem, ale przegrał w ćwierćfinale z Rosjaninem Mansurovem.

  1. Leri Abuladze GEO
  2. Kerem Kamal TUR
  3. Anar Mansurov RUS i Zholaman Sharshenbekov KGZ

58 kg – Valentin Petic z Mołdawii, który ma już brązowy krążek z ME w 2014 roku odniósł największy sukces w swojej karierze. 35:3 to jego bilans punktowy z rywalami. Nie miał sobie równych i w finale pokonał mistrza Azji – Irańczyka Mohammada Mokhtariego 5:1. Słabo spisał się Ormianin Minasyan, który w tamtym roku zdobył brązowy krążek na MŚ w wadze do 54 kg. W tym roku był 7. na ME w wadze 58 kg i w Gruzji odpadł w ćwierćfinale. Również Turek Abdul Basar nie zdobył medalu, a jest to mistrz Europy z tego roku i brązowy medalista MŚ w wadze do 50 kg z ubiegłego roku. Przegrał między innymi z Irańczykiem Mokhtarim wczoraj.

  1. Valentin Petic MDA
  2. Mohammad Mokhtari IRI
  3. Abdulvakhab Riachitovitch Asainov RUS i Erbol Bakirov KGZ

63 kg – Irańczyk Yousef Hosseinvand zdobył tytuł. Tylko on wczoraj sprostał rywalowi w finale. Jego dwaj koledzy przegrali i to jeden z Mołdawianinem, a drugi z Polakiem. Nic nie ujmując sukcesom zawodników z tych krajów. W ćwierćfinale i półfinale wygrywał podobnie jak Polak w swoich walkach jednym punktem, ale w finale wyraźnie, bo aż 10:4 pokonał wicemistrza Europy z tego roku – Rosjanina Stepanova. Tym samym Stepanov zdobył w tym roku drugi srebrny medal na imprezie mistrzowskiej kadetów.

  1. Yousef Hosseinvand Fathi IRI
  2. Sergei Stepanov RUS
  3. Ismail Gun TUR i Hrachya Poghosyan ARM

100 kg – tutaj wiemy wszystko. Tytuł dla naszego Gerarda Kurniczaka, który pokonał w drodze do finału mistrza Europy Alikhanova biorąc rewanż za finał ME z lipca w którym uległ Rosjaninowi. Polak 3 z 5. walk wygrywał jednym punktem, w tym tę najważniejszą jak na razie w życiu, w finale.

  1. Gerard Kurniczak POL
  2. Vahid Dadkhah Ghasem Abadi IRI
  3. Sharap Alikhanov RUS i Davut Selim Olcan TUR