Zapasy – MŚ kadetów : Ostatni dzień finałów bez naszych

W niedzielę zakończyły się MŚ kadetów w stolicy Gruzji – Tbilisi. W ostatnim dniu startowali nasi reprezentanci, ale tylko rano… Po południu walki o medale toczyli inni. Nasza kadra wyjeżdża z Gruzji ze złotym medalem klasyka – Gerarda Kurniczaka (100kg) i 5. miejscem Jakuba Szymuli (85 kg) – styl wolny. Kadra liczyła 18. zawodników i zawodniczek. 

W ostatnim wpisie pokusiłem się o takie krótkie podsumowanie MŚ w wykonaniu naszych kadetów i kadetek. Łącząc dwie imprezy mistrzowskie, czyli MŚ juniorów i kadetów dorobek to złoty medal, trzy 5. miejsca i jedno ósme. Jest to dorobek 34. zawodników i zawodniczek. Bilans walk to 16 wygranych i 39 porażek. W MŚJ 6 wygranych trójki zawodników na 16. startujących. 13 zawodników i zawodniczek nie wygrało ani jednej walki, a niektórzy mieli dwie szanse. W Tbilisi 10 zwycięstw piątki kadetek i kadetów. I tutaj również pechowa 13tka, która nie odniosła nawet jednego zwycięstwa. Łącząc dwie imprezy aż 26.!!! kadrowiczów i kadrowiczek nie wygrało żadnej walki. Tylko 8 osób wygrało przynajmniej jedną walkę. Szerzej walki opisywałem i rywali Polaków i Polek. Bywało różnie. Planowe porażki, niespodziewane przegrane. Mało było w ogóle zwycięstw, a tym bardziej niespodziewanych… Na wysokości zadania stanęli Kościółek i Sadowik w MŚJ, ale w walkach o brąz byli po prostu wyraźnie słabsi. W Tbilisi to samo dotyczyło Jakuba Szymuli. Jego dwóch rywali w zasadzie zdeklasowało… Ale chociaż nie zaliczył wtopy jak Wojtkowski z Kanadyjczykiem w ostatnim dniu rywalizacji, o czym też pisałem. Za to Gerard Kurniczak w klasyku (100kg) pokazał, że jest wielkim talentem i nie daje sobie w kaszę dmuchać Rosjaninowi, Azerowi, Irańczykowi. KS Sobieski Poznań pewnie wie, że trzeba na niego chuchać i dmuchać, bo jak pokazały dwie imprezy MŚ szału nie ma wśród młodzieży, a przecież z czegoś te sukcesy muszą się brać… Także pierwszy dzień MŚ w Gruzji był wspaniały, a potem tylko lekkie przebłyski. Po każdym stylu podawałem miejsca Polaków, a tutaj w takim podsumowaniu podam miejsca tylko tych, którzy wygrali przynajmniej jedną walkę. Bo jak ktoś przegrywa w pierwszej walce, a jego rywal nie awansuje do finału to znaczy, że powalczyć można było. Rywal Szymonowicza –  Turek zdobył brąz, rywal Czegusa – Rosjanin też. Blisko była rywalka Mytkowskiej – Białorusinka. Niestety ciężko jest pisać z kim nasi przegrywali i czy ten przeciwnik był mocny w turnieju czy nie, czy zdobywał tytuły i medale w karierze czy nie. Nie wygrywasz z lepszymi teoretycznie od siebie, to nic nie osiągasz… Jedynie nasz mistrz świata pokazał, że można wygrać ze wszystkimi. I za to gratulacje i oby następni i następne brali przykład, bo nie wygląda to za ciekawie np. w perspektywie Igrzysk w Tokio 2020 czy następnych w 2024. Pewnie znów będzie jeden medal… Ale nie chcę być złym prorokiem, bo przecież mamy jeszcze seniorów. Przed nami Wojskowe MŚ i tam liczymy na pewno na medale. Będzie startowała np. Monika Michalik. To od środy do soboty. Natomiast w piątek, sobotę i niedzielę powalczą sobie weterani w stylu klasycznym na MŚ. Na pewno tam też zerknę co się zdarzyło. W tym roku jeszcze Akademickie MŚ się odbędą i z takich ważnych imprez to będzie wszystko. Jeszcze może finał Grand Prix z udziałem najlepszych. Oby te nadchodzące imprezy na koniec sezonu olimpijskiego przyniosły troszkę radości dla naszych zawodników i zawodniczek. Walczcie jak Michalik i jak Kurniczak, a będzie świetnie.

MIEJSCA KADETÓW I KADETEK W MŚ W TBILISI, KTÓRZY WYGRALI CHOCIAŻ JEDNĄ WALKĘ :

  1. Gerard Kurniczak – klasyk (100 kg) – 5 wygranych walk!!!

5. Jakub Szymula – wolniak (85kg) – 2 wygrane walki

9. Paulina Martyka (60kg) – 1. wygrana walka

9. Angelika Mytkowska (56 kg) – 1. wygrana walka

11. Aleksander Mielewczyk (58 kg) – 1. wygrana walka

W sumie lepiej niż juniorzy na MŚ w Macon, bo tam tylko trójka wygrała przynajmniej jedną walkę, ale było ich mniej, bo 16. W Tbilisi 18 kadrowiczów. I warto dodać, że w juniorach mamy 8 kategorii wagowych, a w kadetach aż 10!!! I to tyle podsumowania naszych dokonań. Nie chcę też się pastwić, że wygrane nad zawodnikiem RPA, Czechem czy Hiszpanką coś znaczą… Bo takie walki wygrywać trzeba i nie przegrywać z Finami w klasyku czy Bułgarkami albo Kanadyjczykiem w stylu wolnym!!! Dość…

Czas się przyjrzeć co robili inni w popołudniowych finałach ostatniego dnia MŚ kadetów. Wolniacy walczyli w pięciu ostatnich kategoriach wagowych. Jeżeli chodzi o walki finałowe to emocje były tylko w dwóch. W sobotę w każdej walce o złoty medal działo się bardzo dużo. W niedzielę dużo krajów wzięło się do roboty. Aż 12 nacji sięgało po medale. W sobotę było tych nacji 8, ale w niedzielę była ostatnia szansa na dokonanie czegokolwiek na tych MŚ.

Najlepszymi wolniakami okazali się Amerykanie. W MŚJ lepsi byli Rosjanie. W sobotę team USa zgarnął 4 medale, a w niedzielę 3. Tyle, że w niedzielę mieli 100 procent skuteczności. Tak jak Rosjanie w sobotę. Zdobyli jeden brąz, ale to było najmniej ważne. W sobotę przecież Mc Henry zdobył pierwszy złoty medal na MŚ w Gruzji dla USA. W niedzielę znalazł dwóch naśladowców. Nieczęsto się to zdarza, ale obaj kadeci obronili tytuły mistrzowskie!!! Obaj też swoje walki finałowe wygrali bez problemów. To Steveson (100kg) i Diakomihalis (63kg). Tyle, że ten drugi rok temu wygrał wagę do 58kg. Dzięki temu Amerykanie zdobyli drugi i trzeci złoty medal na tych MŚ i to za sprawą wolniaków. Wygrali klasyfikację medalową oczywiście w stylu wolnym kadetów. 3-1-3. Aż siedem medali na 10 kategorii wagowych. Klasyków mają słabych, a kadetki zdobyły co prawda 5 medali, ale aż 4 brązowe i jeden srebrny.

Rosjanie w sobotę mieli tylko jednego zawodnika w finale, ale Kopylov wygrał. Zgarnęli 4 medale, ale aż 3 brązowe. Byli stuprocentowo skuteczni w walkach o medale. Wszystkie wygrali. W niedzielę skupili się na finałach. Mieli aż 3 zawodników tak jak Irańczycy w sobotę. Z tego jeden Irańczyk tylko wygrał i ta sama historia powtórzyła się w niedzielę z Rosjanami. Wygrał tylko Shakhiev (46kg). Irańczycy dziś nie zdobyli żadnego medalu! Dla Rosjan to było czwarte złoto na MŚ, a drugie wolniaków. Ulegli jednak Amerykanom, ale też zdobyli 7 medali. 2-2-3.

Natomiast furorę zrobili w Tbilisi Indyjczycy. Kobiety zdobyły 3 medale i w tym jedno złoto. Panowie gorsi nie chcieli być!!! Wczoraj złoto Puni, a dziś srebro i dwa brązowe medale. Pobili kadetki. 1-1-2. Kadetki miały 1-1-1. Wyjeżdżaj z Gruzji z 7.!!! medalami i z dwójką mistrzów świata. Szacunek za tak wielki wyczyn. Nie wiem czy się ktoś tego spodziewał, ale uwaga, bo Indie mają bardzo silne pokolenie wolniaków!!!

Azerowie mieli wczoraj dwóch zawodników w finałach, a dziś żadnego… To i tak lepiej niż Irańczycy, którzy dziś nawet nie walczyli o choćby brązowy krążek. Azerowie dziś dorzucili dwa brąziki. 1-1-2 to ich medale wolniaków, a Iran ma 1-2-0. Podobnie słabiej Turcy w niedzielę. W sobotę 0-1-2, a nazajutrz jeden brązik tylko.

No tak, ale znamy trzech mistrzów świata z soboty, a co z pozostałą dwójką??? Ano to, że swój dzień mieli Ukraińcy, a konkretnie Dzhelep (54kg). Absolutny „fuks” w tej wadze. Chłopak na imprezach mistrzowskich nie był w 10tce nawet. W Gruzji został niespodziewanym mistrzem świata. Grecy na to liczyli, a konkretnie Pilidis, ale się przeliczył w finale. Zamiast złota Grecy wyjadą ze srebrem z tych MŚ. To Polacy są lepsi… Pilidis jest mistrzem Europy i wicemistrzem świata w kategorii do 46 kg. W Tbilisi chciał zdobyć złoto MŚ… Nie udało się. Za to Ukraińcy cieszyli się z pierwszego złota na tych MŚ. Wolniacy dali aż 3 medale : 1-0-2. Klasyk dał srebro, a kadetki wrzuciły do woreczka dwa brąziki. Szansę na drugie złoto miała też… Mołdawia. Tonu uległ jednak Diakomihalisowi.

A kto jest ostatnim mistrzem świata w Gruzji??? Oczywiście… Gruzin Maisuradze (76kg). W sobotę liczyli na więcej i zgarnęli tylko 2 brązowe medale. W niedzielę się udało zdobyć 3. złoto na tych MŚ po dwóch złotach klasyków. Żadnego medalu wśród wolniaków nie zdobyła Armenia. 5.!!! zawodników walczyło o brązowy medal. W sobotę dwóch, a w niedzielę trzech. Żaden nie wygrał!!! Kazachowie zdobyli brąz i Węgrzy też. Los Ormian prawie podzielili Japończycy... Oni w dwa dni mieli aż 6.!!! zawodników w walce o brązowy medal. Na szczęście wygrał jeden… Jeden przez kontuzję przegrał z Węgrem… I tak to wyglądało z grubsza w stylu wolnym.

46 kg – Zagir Shakhiev szybko w finale wypunktował Indyjczyka Shelara. 10:0 i walka zakończyła się po minucie i 36. sekundach. Co ciekawe, Shelar w trzech walkach przed finałem nie stracił punktu : 6:0, 10:0, 6:0. Rosjanin miał ciężkie starcie w ćwierćfinale z Turkiem Kara i wygrał 7:4. Obaj w półfinałach łatwo ograli rywali. Indyjczyk miał łatwiej, bo rywal doznał kontuzji i nie powalczył o brąz nawet. Shakhiev 10:0 pokonał Kirgiza Uulu. Uulu w pierwszej walce tak samo wygrał z Polakiem Budyką, ale walkę o brąz przegrał z Turkiem. Rosjanie i Indyjczycy mają na tych MŚ wielkie powody do radości. Jedni zdobyli najwięcej medali, a drudzy zaskoczyli świat zapaśniczy zdobywając aż 7 medali i w tym dwa złota. Pozazdrościć… A Węgier skorzystał na kontuzji Japończyka i bez walki zdobył brązowy medal. Węgrzy tak jak i Polacy mają złoto w klasyku, ale też brąz kobiet i właśnie ten brązik wolniaka. Zdobywają więcej medali od Polski. Na MŚJ mieli 4 brązowe medale…

  1. Zagir Shakhiev RUS
  2. Swapnil Bhimrao Shelar IND
  3. Marcell Budai Kovacs HUN i Dogan Kara TUR

54 kg – tutaj się działo w finale. Faworyt – Pilidis z Grecji liczył na pewno na złoto. Srebro MŚ ma i złoto ME. Wszystko wskazywało na to, że uda się w Tbilisi. Turniej życia miał jednak Ukrainiec Dzhelep!!! Ani razu w dziesiątce wielkiej imprezy, a tutaj zostaje mistrzem świata! Po porażce w finale 2:3 Grek był załamany. Wziął challenge na koniec walki, bo był remis 2:2, ale został on nieuznany… Ukrainie brakowało złotego krążka i doczekała się ostatniego dnia. Dla Greków to jedyny medal na tych MŚ. Tyle, że miało być złoto… W drodze do finału Ukrainiec wygrał dwie walki przed czasem, a Grek jedną tylko. To był po prostu turniej życia Dzhelepa. Musiał pokonać Indyjczyka i Gruzina. To pokazuje, że się świetnie przygotował.

  1. Andrii Dzhelep UKR
  2. Georgios Pilidis GRE
  3. Abzal Okenov KAZ i Ravinder Ravinder IND

63 kg – popis Diakomihalisa, czyli teatr jednego aktora. Amerykanin już miał złoto z MŚ sprzed roku, ale w kategorii 58 kg. Pięć kilogramów więcej różnicy nie zrobiło. Do finału stracił 6 punktów, a zdobył 44!!! 3 z 4. walk skończył przed czasem. Do końca dotrwał tylko Japończyk, ale pokazał, że jest mocny, bo zdobył brązowy medal. Polak Wojtkowski uległ Kanadyjczykowi… Ten potem przegrał z Kazachem Tolegenem. Kazach był za słaby dla Amerykanina i Japończyka i nie ugrał medalu. W finale czekał Mołdawianin Tonu. W tamtym roku zdobył brąz na ME. Walczył o drugie złoto na tych MŚ dla Mołdawii po złocie klasyka, ale wywalczył aż srebro. Drugie dla Mołdawii w Tbilisi. Na Diakomihalisa mocnych nie było. Porażka Tonu 0:8, ale z pewnością dla niego awans do finału to sukces życiowy. Pokonał między innymi Azera Dzhopua. Azer ten zdobył brąz po pokonaniu… Bułgara. Jedyny medal na tych MŚ dla Bułgarii zdobyła Delcheva. Motoyama z Japonii natomiast pokazał pięciu swoim kolegom z kadry jak się wygrywa pojedynek o brązowy medal. 9:2 z Kazachem Tolegenem. Japończycy mieli 6 szans na brązowe medale wolniaków, a zdobyli tylko jeden!!! Brakuje im takiej skuteczności jaką mają koleżanki z kadry. 8 wygranych finałów na 9!!!

  1. John Michael Diakomihalis USA
  2. Stefan Tonu MDA
  3. Jintaro Motoyama JPN i Inal Dzhopua AZE

76 kg – Gruzini mają mocniejszych klasyków. Na MŚJ w Macon klasycy dali 5 medali i aż 4!!! złote medale na 8 kategorii wagowych. U siebie kadeci zdobyli 2 złote medale. Wolniacy w Macon dorzucili 2 brązowe medale i tym samym Gruzja zajęła we Francji 3.! miejsce w klasyfikacji medalowej z 7. medalami. W Tbilisi w sobotę zdobyli 2 brązowe medale. Z pewnością liczyli na więcej. I trzecie złoto do ich dorobku dorzucił Maisuradze w niedzielę. Co ciekawe w MŚ kadetów wolniacy zdobyli więcej medali od klasyków : 3-2. Gruzin do finału szedł jak burza. Trzy pojedynki wygrane przed czasem. Jeden przez przewagę punktową, a dwa przez położenie na łopatki. Jego rywal w finale – Rosjanin Abdulzhamalov tak lekko nie miał i musiał stoczyć 4 pojedynki. W półfinale nawet zremisował z Japończykiem 7:7. Siódemka okazała się szczęśliwa dla Rosjanina. Oni w niedzielę mieli aż trójkę zawodników w finałach, ale tylko Shakhiev wygrał. Maisuradze gonił w finale Gruzina, ale nie dogonił i gospodarze cieszyli się ze złota. 11:9 to ostateczny wynik. Brąz dla Ukraińca i Amerykanina. Dwie nacje, które w niedzielę zgarnęły 3 złote medale. Ukraińcy nieoczekiwanie, a Amerykanie oczekiwanie. I właśnie mieli po jednym zawodniku w walkach o brązowe medale i obaj te walki wygrali. Sto procent skuteczności w niedzielnych walkach o medale. Dwa boje Ukraińców i trzy Amerykanów. Wittlake i w repasażu i w starciu o brąz wygrał jednym punktem. Gyka natomiast zremisował 7:7 z Ormianinem, ale to on sięgnął po brąz.

  1. Miriani Maisuradze GEO
  2. Kamil Abdulzhamalov RUS
  3. Travis Jeremiah Wittlake Jr USA i Andrii Gyka UKR

100 kg – no i najcięższi. I tryumf drugiego Amerykanina i tym samym obrońcy tytułu w tej wadze. On jak kolega akurat do wyższej wagi przejść nie mógł, bo nie ma takiej… Walczył z Rosjaninem Beterbievem w finale. Walczyli o to, która nacja wygra klasyfikację medalową wolniaków. W MŚJ wygrali Rosjanie, ale Amerykanie też mieli dwa złota. Rosjanie mieli tam 2-2-3, a Amerykanie 2-0-1. W Tbilisi w finale było 5:1 dla Stevesona. Tym samym obie nacje zdobyły po 7 medali, ale Amerykanie jedno złoto więcej : 3-1-3, a Rosjanie : 2-2-3. Tyle, że w MŚJ było 8 kategorii wagowych, w MŚ kadetów 10. Amerykanin podobnie jak jego kolega w niższej kategorii wagowej nie miał problemów z rywalami : 10:0, 12:0, 5:1 i 5:1 = 32:2!!! Ładnie też walczył Indyjczyk Viky i zdobył brązowy medal. On właśnie w półfinale przegrał ze Stevesonem. Obaj Amerykanie w niedzielę rozprawiali się z rywalami w stylu japońskich zapaśniczek.

  1. Gable Dan Steveson USA
  2. Adam Khadzhi Beterbiev RUS
  3. Askhab Hamzatov AZE i Viky Viky IND

I tak to wyglądało w ostatnim dniu zmagań w MŚ kadetów. Zakończyli je wolniacy. Najwięcej medali dla Amerykanów i Rosjan co nie jest zaskoczeniem. Swoje zgarnęli też Azerowie i Irańczycy. Również gospodarze – Gruzini sięgnęli po złoto. 7 krajów zdobyło złote medale. Największe zaskoczenia to Indyjczycy i Ukraińcy. Turcy zdobyli 4 medale, ale żadnego złota : 0-1-3. Klasycy też nie… 0-1-5, a kobiety dorzuciły jeden brązowy medal. 11 medali to i tak sukces, ale zabrakło wisienki na torcie… Grecy i Mołdawianie z jednym srebrem wolniaków, a brązowe medale dla Węgier, Kazachstanu i Japonii.

KLASYFIKACJA MEDALOWA STYLU WOLNEGO KADETÓW NA MŚ W TBILISI :

  1. USA                             3-1-3
  2. ROSJA                          2-2-3
  3. IRAN                            1-2-0
  4. AZERBEJDŻAN             1-1-2
  5. INDIE                           1-1-2
  6. UKRAINA                     1-0-2
  7. GRUZJA                        1-0-2