Zapasy – MŚ weteranów: Wieczorkiewicz po raz ósmy!!! A Wroński po raz szósty!!!

Po drugim dniu odbywających się w fińskiej miejscowości Seinajoki MŚ weteranów w stylu klasycznym, polscy zapaśnicy mają na koncie 5 medali (3 złote, srebrny i brązowy). Mirosław Wieczorkiewicz został po raz ósmy!!! mistrzem świata weteranów, a niezniszczalny i niepokonany Andrzej Wroński dokonał tej sztuki po raz szósty!

Polscy zapaśnicy mają po dwóch dniach w swoim dorobku 5 medali i w tym aż 3 złota. Mistrzostwa świata kończą się dzisiaj i pewnie świetni weterani-klasycy dołożą coś jeszcze. Można tylko żałować, że ten wpis nie jest o MŚ czy ME czy Igrzyskach Olimpijskich. Nie jest o dokonaniach polskich klasyków w różnych kategoriach wiekowych na imprezach najwyższej rangi. Jest o zawodnikach, którzy już swoje kariery zawodowe zakończyli, ale wciąż mają głód sukcesów mimo upływu lat. Należy to podziwiać i szanować to, że jeszcze im się chce walczyć na macie i to z jakimi sukcesami. W czasach kariery zawodniczej osiągali wielkie sukcesy i tego samego dokonują w rywalizacji weteranów. To już jest taka bardziej zabawa w sport, ale tu też jest przecież rywalizacja, są medale. Do takiej imprezy też się trzeba przygotować. Oni nadal mimo 50. czy więcej lat są w świetnej kondycji fizycznej i mogą wciąż dawać przykład młodym zapaśnikom. Mogą też dawać przykład ich równolatkom, że warto się ruszać i że aktywność fizyczna przedłuża życie i czyni je radośniejszym. Ja mam zawsze wielki podziw dla weteranów startujących w każdej dyscyplinie sportu. Oni są w lepszej kondycji niż niejeden nastolatek, a dobry przykład powinien iść zawsze z góry. Ciężko się rozstać z tym co się kocha i co się robiło pół życia. Ci starsi panowie rywalizację mają po prostu we krwi, dlatego nadal walczą jak np. nasza ikona zapasów – ANDRZEJ WROŃSKI.

Pan ANDRZEJ WROŃSKI przekroczył już 50. rok życia. Zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskich zapasów i polskiego olimpizmu. Podwójny mistrz olimpijski z Seulu 1988 roku i z Atlanty 1996 roku. Miłośnicy zapasów nadal z rozrzewnieniem wspominają ten niesamowity wyczyn polskich zapaśników stylu klasycznego w Atlancie. 5 medali polskich klasyków!!! 3 złota, srebro i brąz. Ciekawe jest to, że właśnie po dwóch dniach MŚ weteranów mamy tyle samo medali i w takich samych kolorach… I to też zasługa klasyków… Pamiętajmy, że zapasy są rozgrywane na Igrzyskach Olimpijskich od 1896 roku. Też to, że zapasy polskie w historii dostarczyły aż 25 medali. 5 złotych, 9 srebrnych i 11 brązowych. Zapasy ustępują tylko lekkoatletyce, boksowi i podnoszeniu ciężarów. Także przyszłość zapasów powinna leżeć na sercu wielu ludziom. Warto o tym wspomnieć przy okazji kolejnego sukcesu Andrzeja Wrońskiego.

W Seinajoki Andrzej Wroński w piątek w dywizji D, w kategorii do 130 kg, został po raz szósty!!! mistrzem świata weteranów. Karierę zawodniczą zakończył w wieku 39 lat i rozpoczął karierę weterana… W tamtym roku skończył 50 lat! i w Atenach został po raz piąty mistrzem świata weteranów. Tam w finale zawodnik gospodarzy stawiał się tylko 3 minuty naszemu wielkiemu mistrzowi. W piątek w Finlandii w wielkim stylu triumfował po raz kolejny. Wszystkie 4 walki wygrał przed czasem. 3 po 8:0 przez przewagę punktową i jeden 8:0 przez położenie rywala na łopatki. Nic nie stracił ze swojej wielkiej klasy i nadal można podziwiać jak rozprawia się z rywalami. Może dlatego trochę zebrało na wspominki. Może też zatliła się nadzieja na odrodzenie się polskiego klasyka. Przecież i Ryszard Wolny i Józef Tracz są trenerami. Jeden trenuje Dawida Ersetica, a drugi Michała Tracza.

Również złoty medal zdobył Mirosław Wieczorkiewicz w dywizji E, w kategorii do 97 kg. On dokonał tego po raz ÓSMY!!! Dwie walki z Niemcami wygrał przez położenie na łopatki, a z najtrudniejszym rywalem – Finem Kettunenem (reprezentant gospodarzy) wygrał 6:2. Także pan Mirosław zdobył swoje kolejne złoto w tak przekonywującym stylu jak Wroński. Dokonał tego w sobotę.

Trzeci złoty medal przywiezie Jerzy Sekura (dywizja C – 85 kg). W 2014 roku zdobył srebrny medal w Belgradzie w kategorii do 76 kg. Jeszcze w 2013 roku pan Jerzy był mistrzem Polski seniorów. Rywalizację sobotnią w tej kategorii zdominowali Polacy. Startowało ich aż trzech, a dwóch z nich doszło do finału. Mariusz Wiśniewski przegrał w finale 1:4. Wcześniej nasi weterani toczyli ciężkie boje z Rosjanami, a Sekura w półfinale zremisował z Norwegiem 1:1, ale awansował do finału. Wiśniewski rok wcześniej również wywalczył srebro w tej samej dywizji i kategorii wagowej.

Piąty medal zdobył Lech Szcześniak (dywizja C – 76kg). Pewnie sięgnął po brąz. W półfinale nie miał tyle szczęścia co Sekura, bo też zremisował 1:1 z Rosjaninem Malakhovem, ale to Rosjanin awansował do finału. Lech powetował to sobie w walce o brązowy medal z Niemcem Demmlerem wygrywając 8:2.

Rok temu w Atenach klasycy-weterani zdobyli 7 krążków i również 3 złote medale. W ostatnim dniu rywalizacji wystąpi jeszcze trójka Polaków z szansami na wyrównanie dorobku z Aten. Zawodnicy rywalizują w siedmiu kategoriach wagowych : 58, 63, 69, 76, 85, 97, 130 kg. Również w siedmiu kategoriach wiekowych : dywizja A, B, C, D, E, F, G. Właśnie dziś boje zakończą zawodnicy w dywizjach A, F i G.

MEDALE i MIEJSCA POLAKÓW po dwóch dniach rywalizacji :

ZŁOTO – Andrzej Wroński (dywizja D – 130 kg)

ZŁOTO – Mirosław Wieczorkiewicz (dywizja E – 97kg)

ZŁOTO – Jerzy Sekura (dywizja C – 85kg)

SREBRO – Mariusz Wiśniewski (dywizja C – 85 kg)

BRĄZ – Lech Szcześniak (dywizja C – 76 kg)

5. Krzysztof Domarus (97 kg – dywizja B)

7. Jacek Badowski (69kg – dywizja C)

8. Janusz Lisiewski (85kg – dywizja C)