ATP: Kubot odnosi ważne zwycięstwo

Łukasz Kubot pokonuje w Sankt Petersburgu rozstawionego z numerem drugim Denisa Istomina 4:6 6:3 6:4 i awansuje do drugiej rundy.

Urodzony w Bolesławcu tenisista po bardzo pechowym losowaniu już w pierwszej rundzie musiał zmierzyć się z drugim najlepszym tenisistą turnieju Denisem Istominem. Uzbek sklasyfikowany jest na 38 pozycji w rankingu światowym co stawiało go w roli faworyta w tym spotkaniu. Początek meczu był dość nerwowy. Panowie długo grali na przewagi i już drugi gem, liczący 13 piłek, był najdłuższy w całym spotkaniu. Pierwsze przełamanie w meczu padło łupem Istomina, który wyszedł na prowadzenie 4:2. Łukasz szybko zrewanżował się doprowadzając do stanu 4:4, lecz był to jego ostatni gem w tym secie. Uzbek podrażniony stratą serwisu ponownie przełamał Polaka a następnie utrzymał swoje podanie wygrywając seta 6:4. Druga partia fantastycznie rozpoczęła się od prowadzenia 4:0 naszego tenisisty, co pozwoliło na chwilę rozluźnienia. Kubot przegrał do zera swoje podanie na 4:1 lecz przy kolejnych gemach serwisowych był mocno skoncentrowany i nie pozwolił już się przełamać. Set zakończył się wynikiem 6:3 i do rozstrzygnięcia meczu potrzeba było jeszcze jednej partii. Ta lepiej zacząć się nie mogła, gdyż Uzbek przełamany został już w pierwszym gemie. Do awansu do drugiej rundy wystarczyło wygrywać swoje podania i tak się właśnie stało. Istomin nie potrafił znaleźć sposobu na dobrze serwującego Polaka, który wygrał seta 6:4 i awansował do drugiej rundy. Spotkanie było bardzo wyrównane i trwało aż 2 godziny i 31 minut. Tym bardziej cieszy zwycięstwo Łukasza, który ma teoretycznie łatwą drogę nawet do… finału. Wszyscy pozostali tenisiści w tej połówce drabinki są zdecydowanie w zasięgu Polaka. Być może to właśnie w Rosji Kubot zdobędzie pierwszy w karierze tytuł ATP. Zanim jednak to się stanie w drugiej rundzie należy pokonać Daniela Gimeno-Travera – zeszłotygodniowego zwycięzce challengera w Sewilli. Mecz odbędzie się w czwartek ok. godziny 11.

W pozostałych meczach bez większych niespodzianek. Turniejowa jedynka Mikhail Youzhny pewnie, choć z problemami w pierwszym secie, pokonał młodego kanadyjczyka Vaska Pospisila 7:6 6:1. Rozstawiony z numerem 5 Lukas Lacko zanotował ósmą porażkę z rzędu, tym razem z Gregiem Zemlją  6:3 6:2. Mecze drugiej rundy rozpoczną się w czwartek rano a stawką będzie awans do ćwierćfinału.

W równolegle rozgrywanym turnieju w Metz brakuje co prawda Polaków ale nie brakuje emocji. Powracający po kontuzji Gael Monfils błyskawicznie uporał się z  Olivierem Rochusem 6:3 6:2. Francuz z powodu urazu kolana musiał w tym roku zrezygnować aż z czterech wielkich turniejów – Rolanda Garrosa, Wimbledonu, Igrzysk Olimpijskich oraz US Open. Ku uciesze rodzimej publiczności powrócił do zdrowia pod koniec sezonu i nadal może czarować swoimi niekonwencjonalnymi zagraniami. Swojego przeciwnika pokonał także James Blake choć grający z dziką kartą ponaddwumetrowy Albano Olivetti mocno nastraszył starego mistrza. Francuzowi potrafiącemu serwować prawie 260km/h zabrakło doświadczenia w starciu z świetnie returnującym Blakiem. Amerykanin wygrał 6:2 7:6, lecz za występ należy także pochwalić Olivettiego, gdyż momentami był w stanie grac jak równy z równym z Jamesem Blakiem. Pierwsza czwórka turnieju z Tsongą na czele miała wolne losy i zmagania rozpocznie dopiero w czwartek od drugiej rundy.

 

Wyniki:

Sankt Petersburg:

Youzhny – Pospisil 7:6 6:1

Bachinger – Ram 4:6 4:6

Donskoy – Garcia-Lopez 6:2 4:6 3:6

Bolelli – Zeballos 7:6 7:5

Petzschner – Berankis 2:6 3:3 i krecz Petzschnera

Kumatsov – Zopp 3:6 3:5 i krecz Kumatsova

Lu – Bautista 4:6 2:6

Lacko – Zemlja 3:6 2:6

Cipolla – Vasilevski 7:6 7:6

Serra – Gimeno-Traver 6:7 2:6

Łukasz Kubot – Denis Istomin 4:6 6:3 6:4

 

Metz:

Roger-Vasselin – Reix 3:6 6:3 5:7

Stebe – Levine 3:6 2:6

Hajek – Berrer 4:6 0:2 i krecz Hajka

Karlovic – De Scheppers 7:6 7:6

Zverev – Davydenko 6:2 3:6 3:6

Seppi – Dodig 6:7 6:3 6:4

Sijsling – Millot 4:6 4:6

Olivetti – Blake 2:6 6:7

Monfils – Rochus 6:3 6:2

Malisse – Paire 1:6 4:6