ATP Tokio: Zwycięstwo faworytów

rakutenPółfinały Rakuten Japan Open zamknęły się w dwóch dwusetowych pojedynkach. Juan Martin del Potro pokonał Nicolasa Almagro 7:6(7) 7:6(1), zaś rozstawiony z ‚3’ Raonic uporał się z Ivanem Dodigiem 7:6(4) 6:1.

Podobnie jak wczorajszy ćwierćfinały, wygrany z Nishikorim 7:6(2) 5:7 6:3, Almagro fatalnie rozpoczął dzisiejsze spotkanie, bowiem już w otwierającym gamie dał się przełamać rywalowi do 15. Del Potro do zera wygrał swój gem serwisowy i postraszył Hiszpana kolejnym break’iem, lecz ten utrzymał podanie. Argentyńczyk odpuścił nieco będąc pewnym uzyskanej przewagi, co kosztowało go stratę gema i wyrównanie na po 2. Dmuchając na zimne obaj zawodnicy pilnowali swojego serwisu, przez co w kolejnych gemach nie oglądaliśmy ani jednego break’a. Najciekawszą częścią seta okazał się tie break, będący popisem wspaniałych podań. Ostatecznie lepszy okazał się del Potro, dobijając do dziewięciu asów serwisowych i wygrywając 9-7. Kolejny set był podobny do poprzedniego, bez przewagi wyraźnie rysującej się po stronie któregoś z graczy. Ponownie oko cieszyły atomowe serwisy, a pięć pierwszych gemów zostało wygranych na sucho. Ponownie set przedłużył się o tie break. Choć w nogach wciąż mógł odczuwać zmęczenie po ćwierćfinale wygranym z Dolgopolovem 4:6 6:4 6:2, Del Potro maksymalnie podkręcił tempo gry. Nie dając rywalowi szans, zwyciężył 7-1 kończąc mecz w godzinę i 54 minuty.

Początek starcia Raonica i Dodiga przypominał grzecznościową wymianę piłek; obaj zawodnicy skupiali się głównie na swoich podaniach, nie wykazując się wielką inwencja w returnie. Dopiero w siódmym gemie Raonic zagroził rywalowi, wypracowując sobie pierwszy i jedyny w całym secie break point. Chorwat, który wcześniej dwukrotnie pokonał Kanadyjczyka i jeszcze nie przegrał z nim meczu fazy finałowej, bez problemu odparł atak i w rozgrywce na przewagi utrzymał podanie. Rozstrzygniecie miał przynieść dopiero tie break, w którym mocniejszymi nerwami wykazał się Raonic. Zdobywając w sumie 9 asów i tracąc tylko 9 pkt. za podanie, Kanadyjczyk zwyciężył 7-4. Niepewna gra rywala na początku drugiej partii jeszcze bardziej go ośmieliła. Po szybkiej obronie break’a na 2:1 wygrał pięć kolejnych gemów, kończąc set 6:1 i mecz w godzinę i 24 minuty.