Badminton: Ćwierćfinał i krecz Cwaliny i Wachy w Austrian Open

Tylko naszemu najlepszemu deblowi, Adamowi Cwalinie i Przemysławowi Wasze udało się awansować do ćwierćfinału badmintonowego turnieju Austrian Open. Niestety w walce o półfinał Polacy skreczowali. Pozostali nasi reprezentanci zakończyli grę w Wiedniu na drugiej rundzie.

Mecz drugiej rundy dla Adama Cwaliny i Przemysława Wachy nie należał do najłatwiejszych. Tajwańczycy Li Wei Po i Ming Tse Yang okazali się para bardzo mocną i w pierwszym secie kompletnie zaskoczyli Polaków. Prowadzili w zasadzie od pierwszych wymian, a końcówka partii, od stanu 16:12 to kompletna ich dominacja. Nasi gracze otrząsnęli się w drugim secie, którego po wyrównanym początku pewnie rozstrzygnęli na swoją korzyść. W decydującym secie długo wydawało się, że górę weźmie azjatycka szkoła badmintona. Tajwańczycy prowadzili już 17:13, kiedy to w Adama i Przemka wstąpił nowy duch. Kolejnych 8 wymian Polacy zapisali na swoim koncie i w ten sposób zapewnili sobie awans do ćwierćfinału.

W nim zagrali z Japończykami Kenya Mitsuhashi i Yuta Watanabe. Polacy z racji dużo wyższego rankingu byli faworytami. Jednak od początku gra się im układała średnio. Japończycy przeważali, choć nie była to przygniatająca przewaga. Wystarczyła na wygranie pierwszego seta. Drugi to już wyraźna dominacja Azjatów, jak się okazało wynikająca z niedyspozycji naszego debla. Przy stanie 4:12 Polacy musieli poddać mecz. Miejmy nadzieję, że nie są to żadne poważne kłopoty zdrowotne i wkrótce Przemka i Adama zobaczymy w walce o olimpijską przepustkę.

Kompletnie bez szans byli w starciu z rozstawionymi z trójką Niemcami Paweł Pietryja i Wojciech Szkudlarczyk. Nasz debel w meczu drugiej rundy ugrał raptem 13 punktów, Niemcy kompletnie zdominowali ten mecz, punkty zdobywając seriami i niekiedy z zadziwiającą łatwością.

O łatwej przegranej debla mogło po części zadecydować zmęczenie Pietryi, który kilkadziesiąt minut wcześniej, wraz z Anetą Wojtkowską stoczył długi, zacięty bój w drugiej rundzie miksta. Przeciwnikami byli mało dotąd znani Chińczycy – Pei Tianyi i Xia Chunyu. Po trzech setach i 50 minutach gry jako zwycięzcy kort opuszczali Azjaci.

Tylko w pierwszym secie wyrównaną walkę z Japończykiem Kante Tsuneyama nawiązał Michał Rogalski. W tej pierwszej partii Polak długo dorównywał rywalowi, dopiero od stanu 17:17 Tsuneyama zdobył cztery punkty z rzędu. Drugi set bez historii – dominacja Japończyka i zwycięstwo były niezagrożone.

Wyniki Polaków w Austrian Open TUTAJ

Bartosz Szafran4791 Posts

<p>Jeden z założycieli portalu, przez kilka lat jego redaktor naczelny. Obecnie zajmuje się na stronie badmintonem, boksem, bobslejami, skeletonem, szermierką. Były sędzia piłkarski, obecnie badmintonowy, z zawodu lekarz. Miłośnik dobrych książek.</p>

Arnold

Arnold Zdebiak

Grzegorz

Grzegorz Kossakowski

Łukasz

Łukasz Miedzik

Krzysztof

Krzysztof Tylkowski

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password