Badminton – Irish Open: Bardzo dobra środa Polaków


To był bardzo dobry dzień dla polskich badmintonistów grających w Irish Open. Mogliśmy się cieszyć z wygranych i awansów do ćwierćfinału jednego naszego singlisty, dwóch męskich debli oraz dwóch par mieszanych. Odpadły tylko deble kobiece.

Dobrą dyspozycję zasprezentował dziś jedyny z naszych singlistów, który przebrnął wczorajsze eliminacje. Adrian Dziółko, bo o nim mowa, w pierwszej rundzie z łatwością pokonał Michaela Spencera-Smitha z Anglli. W pierwszej partii Polak pozowolił rywalowi na zdobycie trzech punktów, w drugiej, rozluźniony Dziółko wygrał do 11. Trudniejsza przeprawa czekała olimpijczyka z Rio w II rundzie, gdzie rywalem był Hindus Karan Rajan Rajarajan. Zdecydowanie na dziś wyżej notowany rywal pierwszego seta wygrał do 13, ale w kolejnych dwóch Dziółko popełnił zdecydowanie mniej błędów i wygrał je – do 18, a potem zdecydowanie, do 10. W ćwierćfinale zmierzy się z rozstawionym z jedynką Niemcem Kai Schaeferem.

W ćwierćfinale zameldowały się też dwa nasze miksty. Miłosz Bochat i Aneta Wojtkowska dzień zaczęli od zwycięstwa z rozstawionymi z piątką Anglikami Davidem Kingiem i Sian Kelly – w obu partiach od początku nasza para miała niewielką, ale bezpieczną przewagę, zwyciężając ostatecznie do 15 i do 16. Trudniej było w drugiej rundzie, gdzie tylko w pierwszym secie mikst z Polski zdecydowanie dominował nad duński9mi kwalifikantami Danielem Lundgaardem i Amalie Magelund. W kolejnych dwóch partiach obie pary przez cały czas były bliziutko siebie, przewaga nie przekraczałą na ogół 2-3 punktów, oba sety rozstrzygnęły się w emocjonujących końcówkach – drugiego zapisano na koncie Duńczyków, decydującego, ku naszej radości, wygrali Miłosz i Aneta. O półfinał zagrają z rozstawionymi z jedynką Irlandczykami Samem i Chloe Magee.

Paweł Śmiłowski i Magdalena Świerczyńska do awansu do czołowej ósemki turnieju także potrzebowali pięciu łącznie setów. Najpierw pokonali do 12 i do 14 Czechów Bedricha Valentę i Martinę Krocovą, potem stoczyli zaciętą trzysetówkę z Francuzem Mathieu Gangloffem i Szwedką Moa Sjoo. Pierwszego seta wygrali Polacy do 18, w drugim mininalnie lespi byli rywale. I po raz kolejny dziś w Dublinie decider okazał się szczęśliwy dla naszych reprezentantów – wygrana do 15 dała Pawłowi i Magdzie możliwość gry o półfinał z Bułgarem Alexem Vlaarem i Holenderką Iris Tabeling.

Śmiłowski i Przemysław Szydłowski, którzy przebijali się do turnieju głównego przez eliminacje zagrali dziś dwa mecze z przeciwnikami, którzy przebyli tą samą kwalifikacyjną drogę. Na początek pokonali w dwóch setach Emila Lauritzena i Madsa Muurholma z Danii, późnym wieczorem natomiast wyeliminowali w nieomal identycznym stosunku (21 :16, 21:15 oraz 21:15, 21:15) Szkotów Matthewa Cardera I Dannyego Leistera. Kolejnymi rywalami będzie inna szkocka para, rozstawieni z trójką Alexander Dunn i Adam Hall. Nie mamy nic przeciwko temu, by Paweł i Przemek już do końca turnieju w każdym z setów tracili 15 lub 16 punktów.

No chyba, że dojdzie do polskiego finału, wtedy będziemy kibicowali obu parom. Jest na to szansa, bo Adam Cwalina i Miłosz Bochat otrzymali w Dublinie drugi numer rozstawienia i z roli faworytów wywiązują się dotąd bez zarzutu. W pierwszej rundzie uporali się z Norwegami Magnusem Christensenem i Fredrikiem Kristensenem. Potrzebowali do tego dwóćh setów i niespełna 25 minut gry. Zdecydowanie dłużej trwał mecz najlepszej polskiej pary z Yong Sheng Lin i Chen Lu z Tajwanu. Teoretycznymi faworytami byli zdecydopwanie wyżej notowani w rankingach Polacy, jednak doskonale wiadomo, że gra z Azjatami jest zawsze szalenie ciężka, a dodatkowo Tajwańczycy niedawno zaczęli wspólną grę i nie mieli szans zbudować sobie odpowiedniego rankingu. Pierwszego seta na swoją korzyść rozstrzygnęli przeciwnicy, po drugiej partii mieliśmy na tablicy remis w setach. W trzecim wynik przez niemal cały czas oscylował wokół remisu, jakkolwiek częściej na prowadzeniu byli Lin i Lu. Jednak pierwsi lotkę meczową mieli Polacy, wykorzystali zaś drugą. W nagrodę w ćwierćfinale powalczą z Duńczykami Frederikiem Aalestrupem i Mathiasem Baskjaerem.

Kornelia Marczak i Magdalena Witek w ubiegłym tygodniu zajęły drugie miejsce w turnieju Welsh Open. Trenerzy kardry w Irlandii ustawili je jednak w osobnych parach i niestety nie przyniosło to pozytywnego skutku. Marczak z Anetą Wojtkowską w meczu pierwszej rundy  przegrały z Dunkami Amalie Magelund i Freją Ravn. Mecz był wyrównany, szczególnie w drugiej partii, wygranej przez rywalki 29:27, mimo, że nasz duet miał kilka lotek setowych. Witek z Magdaleną Świerczyńską przegrały wyraźnie w dwóch setach z rozstawionymi z jedynką Francuzkami Emilie Lefel i Anne Tran.

Wyniki Polaków w Dublinie znajdziecie TUTAJ



Bartosz Szafran4743 Posts

<p>Jeden z założycieli portalu, przez kilka lat jego redaktor naczelny. Obecnie zajmuje się na stronie badmintonem, boksem, bobslejami, skeletonem, szermierką. Były sędzia piłkarski, obecnie badmintonowy, z zawodu lekarz. Miłośnik dobrych książek.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password