Badminton – Irish Open: Dwa podia Polaków


Adrian Dziółko w singlu oraz Miłosz Bochat z Adamem Cwaliną zajęli trzecia miejsca w rozgrywanym w Dublinie badmintonowym Irish Open. Do finałów naszym zawodnikom zabrakło niewiele.

Adrian Dziółko w ćwierćfinale zmierzył się z rozstawionym z jedynką Niemcem Kai Schaeferem. Spodziewaliśmy się wyrównanej gry, bo to zawodnicy o zbliżonych umiejętnościach i potencjale. Mecz był dobrym widowiskiem, w którym jednak górą był nasz reprezentant. Szczególnie w pierwszej partii Dziółko imponował dokładnością ni mocą zagrań. W drugim Niemiec długo nie odpuszczał, dopiero w końcówce Adrian zapewnił sobie zwycięstwo i awans do półfinału. A tam czekał znajomy z Welsh International, szalenie utalentowany Irlandczyk Nhat Nguyen. Przypomnijmy, że w Cardiff Dziółko przegrał z Nguyenem, nastał więc dzień rewanżu. Niestety znów Polak musiał uznać wyższość młodego rywala. Jeszcze w pierwszym secie losy wygranej ważyły się do ostatniej wymiany, Irlandczyk wygrał na przewagi 23:21. W drugim Dziółkę najwyraźniej opuściły siły – nasz zawodnik w Dublinie grał już siódmy mecz (trzy w eliminacjach), rywal dopiero czwarty. Adrian przegrał 7:21 i jego bilans z Nguyenem wynosi obecnie 0:2.

Bardzo dobrze w ćwierćfinale zagrali też Miłosz Bochat i Adam Cwalina. nasza najlepsza para deblowa poradziła sobie z Duńczykami Frederikiem Aalestrupem i Mathiasem Baskjaerem. Mecz był wyrównanym widowiskiem, nico więcej atutów mieli po swojej stronie Adam i Miłosz, wygrywając w dwóch setach – do 16 i do 17. Mecz półfinałowy z Joshuą i Samem Magee przyniósł wiele emocji nielicznej irlandzkiej publiczności. Pierwszego seta wygrali Polacy dość pewnie do 16. Gospodarze turnieju jednak równie efektownie doprowadzili do remisu. Decydujący set był najbardziej zacięty, żadnej z par na dłuższy czas nie udało się objąć znaczącego prowadzenia, wynik wciąż kręcił się wokół remisu. Jak często jest w takich przypadkach decydowała gra na przewagi. Polacy mieli nawet lotki meczowe, ale ostatecznie ręce w geście triumfu unieśli irlandzcy bracia.

Odpadły w ćwierćfinale dwa nasze miskty. Bochat i Aneta Wojtkowska przegrali z rozstawionymi z jedynką Irlandczykami Samem i Chloe Magee. Wygrana gospodarzy turnieju jak najbardziej zasłużona, popularne w Dublinie rodzeństwo zaprezentowało dziś po prostu lepszą dyspozycję. To samo można powiedzieć o rywalach Pawła Śmiłowskiego i Magdaleny Świerczyńskiej. Alex Vlaar i Irene Tabeling mają i wyższy ranking i większe doświadczenie, wygrali z brązowymi medalistami juniorskich mistrzostw Europy w dwóch setach, choć trzeba przyznać, że Polacy nie byli jakoś znacznie gorsi.

Śmiłowski zagrał jeszcze z Przemkiem Szydłowskim w ćwierćfinale debla. Tu nasza para zmuszona byłą ustąpić pola rozstawionym z trójką Szkotom Alexandrowi Dunnowi i Adamowi Hallowi. To także była bardzo wyrównany bój, o przegranej naszej pary zadecydowały detale i niewymuszone błędy.

Wyniki dzisiejszych ćwierćfinałów i półfinałów znajdziecie TUTAJ

 

 



Bartosz Szafran4743 Posts

<p>Jeden z założycieli portalu, przez kilka lat jego redaktor naczelny. Obecnie zajmuje się na stronie badmintonem, boksem, bobslejami, skeletonem, szermierką. Były sędzia piłkarski, obecnie badmintonowy, z zawodu lekarz. Miłośnik dobrych książek.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password