Badminton – MEJ: Dziewięć setów, trzy ćwierćfinały


Poranne mecze III rundy mistrzostw Europy juniorów w badmintonie przyniosły polskim kibicom sporo emocji i jeszcze więcej radości. Trzy nasze pary, które przystąpiły do gry wygrały swoje mecze po trzysetowych meczach. Po południu mikst i dwa deble powalczą o awans na podium!

Jako pierwsi wyszli na kort Paweł Śmiłowski i Magdalena Świerczyńska by walczyć z Anglikami Stevenem Stalwoodem i Hope Warner. Na korcie od początku trwała zacięta walka, w której trudno było wskazać stronę dominującą. Polacy częściej byli na prowadzeniu, ale Anglicy trzymali wynik głownie dzięki mocnym atakom spod końcowej linii Stalwooda. Nasza para grała nieco bardziej kombinacyjnie i technicznie, co było dobrym pomysłem na rywali. Przy stanie 20;17 zupełnie niepotrzebnie zagotował się Śmiłowski po lotce, którą niesłusznie uważał za autową. Niewiele brakowało, a kosztowałoby go to żółtą kartkę, stracił natomiast na chwilę koncentrację, co zaowocowało nerwową końcówka, w której Anglicy mieli nawet lotki setowe. Ostatecznie polski mikst wygrał 27:25. Druga partia także bardzo zacięta. Polska para kilka razy była na prowadzeniu różnicą 2-3 punktów, ale nie potrafiła tej przewagi utrzymać, czy powiększyć. W końcówce inicjatywę przejęli Anglicy, pomogli jej troszkę Polacy (między innymi prostym błędem serwisowym) i musieliśmy patrzeć na set numer trzy. W nim emocje i wyrównaną grę mieliśmy tylko na początku. Od stanu po 5 Paweł i Magda zagrali na swoim najwyższym poziomie – spokojnie, mocno i precyzyjnie, popełnili tylko jeden błąd. W efekcie do końca meczu rywale zdołali ugrać już tylko 5 punktów. Rywalami polskiej pary w ćwierćfinale będą Duńczycy Emil Hybel i Alexandra Boje.

Jako drugie do walki o czołową ósemkę mistrzostw przystąpiły Ola Goszczyńska i Wiktoria Dąbczyńska, które rywalizowały z Hiszpankami Paulą Lopez i Laurą Santos. Źle Polki ten mecz zaczęły, bo od przegranych czterech wymian i przez resztę seta musiały rywalki gonić. Wyższe i mocniejsze fizycznie Hiszpanki odrzucały nasza parę od siatki i kończyły wymiany mocnymi smeczami. Nasze dziewczęta punkty zdobywały sprytem i doprowadziły wreszcie do remisu po 15. cała ich praca poszła jednak na marne, bo kolejne sześc wymian wygrały Laura i Paula. W drugim secie Polki zmieniły taktykę. trzymały rywalki bliżej siatki, nie pozwalając im na ataki z drugiej linii i przyniosło to natychmiast efekty. Ola i Wiktoria prowadziły od początku, ale do przerwy technicznej przewaga ta nie była zbyt wielka. Od stanu 12:9 jednak już kompletnie zdominowały rywalki i zdobywając 9 punktów z rzędu wyrównały stan meczu. Ostatni set to był istny horror, ale z happy endem w hollywoodzkim stylu. Polki w połowie tej partii mogły stracić nadzieję na awans do ćwierćfinału, przegrywały już 7:14, a Hiszpanki były wyraźnie w gazie. Po tym jednak poznaje się prawdziwego sportowca, że nie składa broni do ostatniej wymiany. Nasze deblistki zacisnęły zęby i zaczęły odrabiać straty – najpierw na 12:14, po kilku chwilach na 18:18. trzy ostatnie lotki i cały mecz po szalonych wymianach zapisano na konto Oli i Wiktorii, Ćwierćfinał stał się faktem! A w nim czekają rozstawione z piątką Estonki Mari Ann Karjus i Kati-Kreet Marran.

Na koniec polskich meczów III rundy ponownie zobaczyliśmy na korcie Pawła Śmiłowskiego, tym razem w towarzystwie Roberta Cybulskiego. Po drugiej stronie siatki grali Szkoci Alexander Dunn i Ciar Pringle. Spodziewaliśmy się kolejnego zaciętego meczu, bo pary prezentują zbliżony poziom. I faktycznie. W pierwszym secie długo na prowadzeniu byli Dunn i Pringle, choć ich przewaga nie była zbyt duża. Dopiero w końcówce zrobiło się nieprzyjemnie dla naszej pary, która przegrywała już 17:19. No ale od czego są punkty zdobywane seriami? Taką właśnie zagrali Robert i Paweł, zwyciężając do 19.  bardzo chcieliśmy, by tym razem mecz zakończył się w dwóch setach, bo Pawła o 15 czekał ćwierćfinał miksta. Poalcy zaczęli dobrze, nawet bardzo dobrze. Przed przerwą techniczną prowadzili już 10;4 i chyba zbyt mocno uwierzyli w zwycięstwo, a Szkoci nie składali broni. Doprowadzili do wyrównania (15:15) i wyszli nawet na prowadzenie. No i mieliśmy końcówkę „na przewagi”, którą rozstrzygnęli na swoją korzyść Szkoci. W decydującym secie przewagę, choć niewielka mieli na ogół Dunn i Pringle. Śmiłowski i Cybulski ich doganiali, wychodzili na minimalna przewagę i znów po chwili był remis. Musiało to doprowadzić do nerwowej końcówki. Jako pierwsi lotkę meczowa mieli Polacy, mecz zakończyli jednak dopiero przy trzeciej okazji. O podium powalczą Polacy z parą czeską Matej Hubacek/Jan Somerlik.

MECZE ĆWIERĆFINAŁOWE ROZPOCZNĄ SIĘ JESZCZE DZIŚ, PO 15:00

Gra podwójna mężczyzn III runda
Paweł Śmiłowski/Robert Cybulski – Alexander Dunn/Ciar Pringle (Szkocja) 21:19, 20:22, 23:21

Gra podwójna kobiet III runda
Aleksandra Goszczyńska/Wiktoria Dąbczyńska – Paula Lopez/Laura Santos (Hiszpania) 15:21, 21:9, 21:18

Gra mieszana III runda
Paweł Śmiłowski/Magdalena Świerczyńska – Steven Stalwood/Hope Warner (Anglia) 27:25, 16:21, 21:10



Bartosz Szafran4749 Posts

<p>Jeden z założycieli portalu, przez kilka lat jego redaktor naczelny. Obecnie zajmuje się na stronie badmintonem, boksem, bobslejami, skeletonem, szermierką. Były sędzia piłkarski, obecnie badmintonowy, z zawodu lekarz. Miłośnik dobrych książek.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password