Badminton – MP: „Starzy” trzymają się dobrze, ale młodość atakuje


Od czwartku w Białymstoku rozgrywane były mistrzostwa Polski w badmintonie. Dwa złote medale wywalczył Robert Mateusiak, senior polskiego badmintona, wśród medalistów mamy inne nazwiska, które znamy od lat, ale mistrzostwa pokazują, że do głosu coraz bardziej dochodzi młode pokolenie. I dobrze.

Zacznijmy od młodości i płci pięknej, od mojej przyznaję szczerze ulubionej zawodniczki młodego pokolenia. Wiktoria Dąbczyńska, bo o niej mowa, ma fantastyczny rok. Zagrała w reprezentacji w mistrzostwach Europy drużyn mieszanych, zdobyła medal mistrzostw Europy juniorów, a teraz z Białegostoku wyjeżdża z dwoma medalami mistrzostw Polski elity. Z jednej strony zaskoczenie, z drugiej spodziewany przez niektórych wynik – juniorka z Suchedniowa w fantastycznym stylu zdobywa złoto w singlu. Wcale nie ma łatwej drogi do tego sukcesu. Eliminuje „po drodze” pretendujące do miana najlepszych w Polsce Karolinę Gajos i rozstawioną z jedynką Joannę Stanisz, w finale gromi Kornelię Marczak. W całym turnieju nie traci nawet seta. Wiktoria wyrasta daleko poza polską przeciętność w kobiecym singlu, miejmy nadzieję, że nowi trenerzy polskiej reprezentacji jej talentu nie zmarnują, jak usiłowali zrobić poprzednicy.

Do złota w singlu dorzuciła Wiktoria brąz w deblu wraz z Olą Goszczyńską, przegrywając w półfinale z siostrami Agnieszką i Anetą Wojtkowskimi. Ciekawostką jest, że w finale tej konkurencji zagrały dwie pary, które do mistrzostw przystąpiły z „dzikimi kartami”. Wojtkowskie , które pamiętamy z heroicznego boju z Niemkami na ME w Lubinie, pokonały Kamile Augustyn i Monikę Bieńkowską. Augustyn, która z polską reprezentacją rozstała się po słynnej „aferze londyńskiej”, zdobyła jeszcze brąz w grze mieszanej grając z innym weteranem, Michałem Łogoszem, który teraz ma dbać jako trener o świetlaną przyszłość polskiego badmintona.

I tak oto gładko przechodzimy do gier, w których dominują wciąż „starzy wyjadacze”. Mikst to absolutna dominacja Roberta Mateusiaka i Nadii Zięby. Trzykrotni ćwierćfinaliści igrzysk olimpijskich po kolejny tytuł mistrzów Polski sięgnęli z łatwością, gdy patrzy się na ich grę wydaje się, że przez wiele wiele lat nie znajdzie się w Polsce para, która będzie im w stanie zagrozić. Na podium w tej konkurencji niespodzianek nie było – w finale byli Wojciech Szkudlarczyk i Agnieszka Wojtkowska, na najniższym stopniu podium stanęli Paweł Pietryja i Aneta Wojtkowska, którzy mają zastąpić Nadię i Zico na światowych kortach i wspomniani Łogosz i Augustyn.

W deblu panów złoto wygrali Mateusiak i Adam Cwalina, para, która gra z sobą rzadko, ale umiejętności ma takie, że aż żal, że nie widujemy ich na międzynarodowej arenie (z wyjątkiem czempionatu w Lubinie). W tej konkurencji po raz kolejny potwierdziła się prawda, że rankingi nie grają. Jedynie brązowy medal rozstawionych z jedynką Pawła Prądzińskiego i Jana Rudzińskiego potwierdza tylko, że zdobywając punkty rankingowe od Izraela po Peru nie staje się lepszym graczem, awansuje się jedynie w rankingu, natomiast porażka w ćwierćfinale Wojciecha Szkudlarczyka i Łukasza Morenia jest niespodzianką, zważywszy na naprawdę dobrą dyspozycję tej pary w ostatnich miesiącach. Srebro Pietryi i Przemysława Szydłowskiego to miła wiadomość dla tych, którzy nie byli zwolennikami rozdzielenia pary Pietryja – Miłosz Bochat.

W grze pojedynczej panów w Białymstoku nie zagrali ani Michał Rogalski, ani Adrian Dziółko, najlepsi polscy gracze, którzy zmagają się wciąż z kłopotami zdrowotnymi. Tytuł mistrzowski Mateusza Dubowskiego jest logiczną konsekwencją tych absencji, jest on przecież rakietą numer trzy w Polsce. Pozostali panowie, którzy stanęli na podium, dla szerszej badmintonowej publiczności są anonimowi, może z wyjątkiem Mateusza Świerczyńskiego, co najlepiej pokazuje głęboki kryzys tej konkurencji.

Wyniki mistrzostw Polski TUTAJ



Bartosz Szafran4717 Posts

Jeden z założycieli portalu, przez kilka lat jego redaktor naczelny. Obecnie zajmuje się na stronie badmintonem, boksem, bobslejami, skeletonem, szermierką. Były sędzia piłkarski, obecnie badmintonowy, z zawodu lekarz. Miłośnik dobrych książek.

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password