Badminton – MŚJ: Polska 15. drużyną świata

Polscy juniorzy wygrali ostatni mecz mistrzostw świata drużyn mieszanych z Belgią 3:2 i sklasyfikowani zostali na 15. miejscu, podobnie jak rok temu w Bilbao. O tytuł mistrzowski zagrają jutro Chińczycy i Malezyjczycy.

Zdjęcie z profilu FB PZBad – Za zgodą

Ostatnim rywalem naszej drużyny w mistrzostwach świata byli Belgowie. Mecz zaczął się źle dla Polaków. W grze mieszanej zagrali Izabela Pajek i Konrad Ploch, którzy w tym zestawieniu zadebiutowali na mistrzostwach. Debiut nie okazał się udany, bo nasza para przegrała z Alexandre Lallemand Estelle Pondant. Po kilkudziesięciu minutach było już 2:0. Adam Szolc niestety podtrzymał passę porażek w Yogyakarcie – tym razem lepszy okazał się Julien Carraggi, choć trzeba przyznać, że przynajmniej w pierwszym secie Polak był równorzędnym rywalem dla Belga.

Losy meczu odwróciła Wiktoria Dąbczyńska. Najpierw w świetnym stylu, bezdyskusyjnie pokonała Joke de Langhe, potem, w decydującej o wygranej w całym meczu pojedynku debli kobiet, wraz z Olą Goszczyńską wręcz zmiotły z kortu Clara Lasseux i Estelle Pondant. Żeby jednak w ogóle mógł się odbyć mecz par kobiecych, zwycięstwo w grze podwójnej panów odnieść musieli Robert Cybulski i Tymoteusz Malik. Dokonali tego po niesamowicie zaciętym i emocjonującym meczu z  Joachim Cansse i Jona van Nieuvkerke. Pierwszego seta wygrali Poalcy do 15, w drugim w nieomal identycznym stosunku na swoją korzyść rozstrzygnęli Belgowie. Najwięcej emocji przyniósł decydujący, trzeci set, w którym rywale mieli już nawet lotki meczowe, ale nasze debel wykazał niezwykłą odporność psychiczną, wybronił się , a następnie sam wykorzystał decydującą wymianę.

Polacy zajęli w klasyfikacji generalnej 15. miejsce, identyczne jak rok temu w Bilbao. Utrzymujemy zatem pozycję w światowej hierarchii, choć trzeba jasno powiedzieć, że „papierowo” obecna drużyna jest nieco słabsza od ubiegłorocznej. Na podsumowania przyjdzie czas po zaczynającym się w poniedziałek turnieju indywidualnym, już dziś jednak można powiedzieć, że do światowej, a nawet europejskiej czołówki trochę nam brakuje.

W finale mistrzostw zagrają Chińczycy, którzy w półfinale pokonali Japończycy oraz Malezyjczycy, z którymi przegraliśmy w meczu decydującym o wejściu do czołowej ósemki. Bardzo niewiele zabrakło, w półfinale grali mistrzowie Europy, Francuzi. Ćwierćfinałowy mecz z Koreą przegrali 2:3 i ciut uszło z nich powietrze, ostatecznie zajęli 8. miejsce, najlepsze z ekip europejskich.

Polska – Belgia 3:2
Izabela Pajek/Konrad Ploch – Alexandre Lallemand/Estelle Pondant 16:21, 14:21
Adam Szolc – Julien Carraggi 18:21, 12:21
Wiktoria Dąbczyńska – Joke de Langhe 21:13, 21:10
Robert Cybulski/Tymoteusz Malik – Joachim Cansse/Jona van Nieuvkerke 21:15, 16:21, 24:22
Wiktoria Dąbczyńska/Aleksandra Goszczyńska – Clara Lasseux/Estelle Pondant 21:9, 21:10