Badminton: Nie będzie Polish Open w 2018 – Marek Zawadka tłumaczy dlaczego

Polish Open, najważniejszy polski turniej badmintonowy w 2018 roku się nie odbędzie. O przyczynach tego smutnego stanu rzeczy rozmawiamy z Markiem Zawadką, Prezesem Polskiego Związku Badmintona.

Panie Marku. Kiedy ostatnio rozmawialiśmy cieszyliśmy się z przyznania Polsce organizacji mistrzostw świata seniorów i akademickich mistrzostw Europy. Miał pan wtedy w zanadrzu jeszcze niespodziankę. Czy to chodziło o odwołanie Polish Open?

Nie. Wtedy jeszcze byłem pewien, że się odbędzie.

To było trzy tygodnie temu, co się wydarzyło, że jest jak jest?

Dokładana analiza finansowa, a przede wszystkim logistyczna. Może wcześniej było więcej pobożnych życzeń. Przypomnę tylko, iż w październiku 2016 roku ówczesny Zarząd przekazał Fundacji, którą zarządzał prawa do Polish Open. My nie planowaliśmy organizacji tej imprezy. Gdy Fundacja, która zmieniła już w międzyczasie nazwę na Narodowy Badminton, zrezygnowała zostaliśmy postawieni w sytuacji trudnej. Wtedy wydawało się, że nie beznadziejnej.

Czyli poszło o kasę? Jakiego rzędu?

Około 200 000 złotych. Połowę budżetu turnieju. Mając na uwadze, że spłacamy 100 000 zł ZUS-u, którego nie spłacały poprzednie Zarządy, nie chcemy brnąć w kłopoty. Spłacamy łącznie milion, a w 2018 rata wynosi 100 000. I nie ma szans byśmy mogli naruszyć dochody własne i nimi ryzykować.

Te 100 000 to miesięcznie?

Nie, na rok. To 30% dochodów własnych związku.

Na sponsora, który by tyle wyłożył szans nie było?

Rozmawialiśmy z trzema samorządami. Jeden wyraził dużą chęć, ale akurat tam występowały duże problemy logistyczne.

Panie Marku, a ile kosztował wyjazd kadry do Walii i Irlandii?

To inne pieniądze. I to kompletnie nie ma znaczenia w tym przypadku. Kwota która brakuje to trzy wyjazdy na mistrzostwa świata juniorów w Indonezji.

No dobrze, ale wycofanie Polish Open z kalendarza też ma swoje konsekwencje. Kara finansowa? Obniżenie rangi naszego turnieju w europejskiej hierarchii?

Wszystko ma swoje konsekwencje. Jestem tego świadomy. Spłata ZUS zaniedbanego przez poprzedników zapoczątkowała lawinę…

No dobrze, to może wreszcie czas powiedzieć, skąd się wzięło takie zadłużenie wobec ZUS. Pan go nie zrobił, wręcz odwrotnie, udało się zawrzeć ugodę. Ktoś jest jednak temu winien. Kto Panie Marku?

Historię ZUS opowiemy po Świętach…

Rozumiem, czas dobroci i ogólnego klepania się po plecach. A nie myślał Pan o tym by zrobić Polish Open w Lubinie? Zorganizował Pan z zespołem już tyle turniejów, gmina miodem (miedzią) i winem płynąca…

Grecy powiedzieli, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. I nie przesadzajmy z tą kasą. Lubin ma inne plany. I nie ma w nich Polish Open, ani innego rodzaju turnieju dla elity. Ten etap jest zamknięty. Natomiast ekipa ma w 2018 roku pracę przy trzech dużych imprezach badmintonowych. Ponadto Ci ludzie mają swoją pracę i życie prywatne. Poza tym poczuli się lekceważeni przez Związek. Dziwne prawda?

Poczuli się lekceważeni przez Związek? Związek to Pan!

Ja to ja, a Związek to sześć osób w Zarządzie i biuro.

To czemu poczuli się lekceważeni?

Poczuli. Tylko tyle wiem. I zaczęli pracować na swoje konto. Swoją droga fatalnie z tym odwołaniem Polish Open w kontekście sponsora sprzętowego no i tego, ze Polish Junior w Przemyślu to duży sukces.

Sukces? Skąd pan wie, przecież to dopiero za niespełna miesiąc?

Ponad 150 zawodników z 30 państw, nowe miejsce na badmintonowe turnieje. Mam nadzieje że Przemyśl dołączy do miast organizatorów na stałe.

To co oprócz juniorskiego turnieju w Przemyślu nas czeka w 2018?

Klubowy Puchar Europy w Białymstoku. Dwa międzynarodowe turnieje U-17 w ramach europejskiego cyklu. Polish International w Bieruniu i drużynowy puchar U-16 z udziałem 8 państw…

To i tak sporo…

Dlatego bym tak nie rozpaczał po tym Polish Open. Aczkolwiek nie jest to łatwa decyzja i na pewno Polish Open powróci w następnych latach.

No pytanie czy Pan nie będzie rozpaczał w 2020 roku przy kolejnych wyborach na Prezesa PZBad. „Zawadka, ten który skasował Polish Open”.

Nawet fajnie brzmi. Myśli Pan, że powiedzą to Ci ludzie, którzy doprowadzili do ponad milionowego zadłużenia? Czy powiedzą to ludzie, którzy utrzymywali ich przy władzy w przekonaniu, że są genialnymi managerami. Wie Pan, zasada jest taka: jak Cię powołali, to Cię odwołają. Źle się stało, ale taki jest stan na dzisiaj. Proszę popatrzeć gdzie idzie akcent: na u17 i u16. Polish Open wróci. Także życzę Panu dalszego urlopu na śniegu z rodziną. Wszystkim Wesołych Świat Bożego Narodzenia i dobrego Nowego Roku. Do zobaczenia na lidze w Głubczycach.

Wszystkiego Najlepszego! I niech Pan też odpocznie, bo te stresy pana wykończą. Do zobaczenia.

Bartosz Szafran4907 Posts

Jeden z założycieli portalu, przez kilka lat jego redaktor naczelny. Obecnie zajmuje się na stronie badmintonem, boksem, bobslejami, skeletonem, szermierką. Były sędzia piłkarski, obecnie badmintonowy, z zawodu lekarz. Miłośnik dobrych książek.

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password