Badminton – Polish Open: Ósmy triumf Nadii i Roberta, pierwszy Wojtka i Łukasza


Tegoroczny badmintonowy Polish Open przeszedł już do historii. My cieszymy się z ósmego w historii turnieju zwycięstwa w mikście Roberta Mateusiaka i Nadii Zięby oraz pierwszego w karierze Łukasza Morenia i Wojciecha Szkudlarczyka. 

Ósmy triumf w Polish Open nie przyszedł naszej parze łatwo. Tajwańczycy Tseng Min Hao i Ling Fang Hu bronili się długo i bardzo dzielnie. Pierwsze dwa sety były bardzo wyrównane, szczególnie w pierwszym prowadzenie zmieniało się co kilka wymian. Oba kończyły się rozgrywką na przewagi. W pierwszej partii jako pierwsi lotkę meczową mieli Polacy, ale rywale nie tylko wybronili się, ale wygrali kolejne dwie wymiany i seta zapisali na swoje konto. W drugiej było już 20:18 dla Nadii i Roberta, ale Azjaci zdołali doprowadzic do remisu. Na szczęście sytuacja z pierwszego seta się nie powtórzyła i nasz mikst wygrał kolejne dwie wymiany, doprowadzając w meczu do remisu. Trzecia partia to popis polskiej pary, która od stanu po 8 wygrała 11 wymian z rzędu. Tajwańczycy jeszcze chwilę się bronili, zmniwelowali straty. ale losów meczu nie odrówcili. Miejmy nadzieję, że nasza para utrzyma formę przez miesiąc do mistrzostw Europy w Kolding.

W drugim polskim finale Łukasz Moreń i Wojciech Szkudlarczyk zmierzyli się ze Szkotami Alexandrem Dunnem i Adamem Hallem. W pierwszym secie wyrównana gra była tylko na początku. Od stanu 5;5 wyżej notowana polska para zaczęła wyraźnie przejmować inicjatywę, a Szkoci popełnili kilka prostych błędów. Wojtek i Łukasz zdobywali punkty całymi seriami niezagrożenie zwyciężyli do 11. W drugim secie było więcej emocji. Szkoci w pierwszej części mieli przewagę, która dochodziła do 3-4 punktów. Polacy zerwali się do walki przy stanie 12:14, notując imponującą serię sześciu wygranych wymian, po części dzięki podjętemu ryzyku zagrań na granicy autu. Wkrótce było 20:15, ale mecz udało się zakończyć dopiero przy czwartej lotce meczowej.

Pierwsze dwa finały dnia także przyniosły sporo emocji. W singlu panów triumfował Malezyjczyk Tan Jia Wei, pokonując w trzech setach Brazylijczyka Ygora Coelho. Po pierwszych kilkunastu minutach gry wydawało się, że będzie to bardzo jednostronny mecz, bo Malezyjczyk prowadził nawet 10:1. Na szczęście dla widowiska Coelho szybko się otrząsnął z tremy i sporo strat w pierwszym secie odrobił, zdołał nawet wygrać drugą partię. W decydującej znów górą był Tan Jia Wei. Jeszcze dłuższy i jeszcze bardziej emocjonujący był finał debla pań. Indonezyjki Yulfira Barakh i Meirisa Cindy Sahputri okazały się niznacznie lepsze od Tajwanek Hsin Tien Chang i Chien Hui Yu. Malezyjka Ying Ying Lee wygrała pierwszego seta finału singla z Japonką Yui Hashimoto do 13, w drugim prowadziła już 19:17, a jednak zakończyła turniej na drugim stopniu podium. Japonka ostatnie cztery wymiany drugiego seta rozstrzygnęła na swoją korzyść, a decydującej partii okazała się zdecydowanie lepsza.

Wyniki dzisiejszych finałów TUTAJ

Pierwsze czwórki turnieju TUTAJ



Bartosz Szafran4709 Posts

Jeden z założycieli portalu, przez kilka lat jego redaktor naczelny. Obecnie zajmuje się na stronie badmintonem, boksem, bobslejami, skeletonem, szermierką. Były sędzia piłkarski, obecnie badmintonowy, z zawodu lekarz. Miłośnik dobrych książek.

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password