Badminton – Swiss Open: Tylko Bochat i Cwalina w drugiej rundzie


W Bazylei od wczoraj trwa należący do cyklu Grand Prix Gold badmintonowy Swiss Open. Z Polaków najlepiej zaprezentowali się Miłosz Bochat i Adam Cwalina, którzy od eliminacji dotarli już do drugiej rundy. Pozostali nasi reprezentanci pożegnali się już z tym mocno obsadzonym turniejem. 

Adam Cwalina i Miłosz Bochat udział w szwajcarskim turnieju rozpocząć musieli od wczorajszych eliminacji, w których rozstawieni byli z numerem 3. Spisali się bez zarzutu. W pierwszej rundzie pokonali Holendrów Jacco Arendsa i Rubena Jille w dwóch setach. Także dwa sety zajęło im wyeliminowanie w decydującej o awansie do turnieju głównego grze Francuzów Ronana Labara i Brice Leverdeza. Wiele emocji przyniósł pierwszy set, w którym Polacy obronili pięć lotek setowych, by ostatecznie wygrać 26:24. W drugim było już spokojniej, ale mecz ten kosztował naszą parę wiele sił i nerwów.

W pierwszej rundzie turnieju zasadniczego rywalami Polaków (mecz zaczął się po 23!) byli Holendrzy Jelle Maas i Robin Tabeling. Polacy bardzo dobrze otworzyli ten mecz, zdobywając pierwsze cztery punkty. Potem mecz się wyrównał, ale po przerwie technicznej znów nasza para zaliczyła serię udanych zagrań, obejmując prowadzenie 14:6. Holendrzy zniwelowali nieco straty, ale przy drugiej lotce setowej Polacy okazali się skuteczni. Drugi set był pełen zmiennych sytuacji i emocji. Prowadzili na początku nasi gracze, ale przewaga nie przekraczała trzech punktów, rywale chwilami byli nawet na prowadzeniu. Nieciekawie zrobiło się, kiedy Holendrzy od stanu 10:13 wygrali siedem kolejnych wymian i bliscy byli wyrównania stanu meczu. Jednak Adam i Miłosz odpłacili rywalom „pięknym za nadobne” i zaliczyli serię ośmiu wygranych wymian, kończąc mecz przy pierwszej okazji. W drugiej rundzie rywalami będą rozstawieni z siódemką Tajwańczycy – Lu Ching Yao i Yang Po Han.

Nie spisali się nasi singliści, którzy zagrali w pierwszej rundzie turnieju głównego. Mateusz Dubowski przegrał łatwo z rozstawionym z numerem 8. Hsu Jen Hao z Tajwanu. Mecz pokazał dobitnie, jak wiele dzieli jednego z najlepszych obecnie polskich badmintonistów od światowej czołówki. To samo można powiedzieć o Michale Rogalskim, tyle że on zagrał z rywalem o zdecydowanie niższych umiejętnościach niż Tajwańczyk, Irlandczykiem Scottem Evansem. Obu graczy to, że w ostatnich miesiącach zanotowali istotne obniżenie formy i rankingu na skutek zdrowotnych kłopotów. Mecz pokazał, że bliżej powrotu do optymalnej dyspozycji jest Irlandczyk, Oba sety były wyrównane, ale więcej atutów miał Evans i zasłużenie zagra w drugiej rundzie.

W grze mieliśmy jeszcze miksta Pawła Pietryję i Anetę Wojtkowską, szykujących się do kwietniowych mistrzostw Europy (podobnie zresztą jak Rogalski czy debel Cwalina – Bochat). W pierwszej rundzie mieli za rywali Anglików Lauren Smith i Marcusa Ellisa, znanego przede wszystkim z debla, w którym gra z sukcesami z Chrisem Langridge. Po długim, trzysetowym boju lepsi okazali się zdecydowanie (ale tylko teoretycznie) niżej notowani rywale. Angielska para dopiero zaczyna wspólne granie i wkrótce zapewne dołączy do szerokiej europejskiej czołówki.

Wyniki Polaków w Bazylei TUTAJ



Bartosz Szafran4709 Posts

Jeden z założycieli portalu, przez kilka lat jego redaktor naczelny. Obecnie zajmuje się na stronie badmintonem, boksem, bobslejami, skeletonem, szermierką. Były sędzia piłkarski, obecnie badmintonowy, z zawodu lekarz. Miłośnik dobrych książek.

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password