Badminton – French International: Bez polskich ćwierćfinałów w Orleanie

To nie był dobry dzień polskich badmintonistów na turnieju French International w Orleanie. W jutrzejszych ćwierćfinałach nie zobaczymy naszych zawodników, wszyscy odpadli w pierwszym dniu turnieju głównego. 

Polski dzień w Orleanie rozpoczął się od bratobójczego pojedynku mikstów. Pierwszego seta zdecydowanie lepiej zagrali Miłosz Bochat i Magdalena Witek, którzy prowadzili od pierwszej do ostatniej wymiany. Paweł Pietryja i Aneta Wojtkowska obudzili się dopiero w drugim secie, którego wygrali wysoko – do 10. Dobrą passę kontynuowali na początku trzeciej partii, zdobywając pierwszych sześc punktów. Potem gra się wyrównała, Bochat i Witek ambitnie gonili wyżej notowanych kolegów, ale ostatecznie wygrali nasi reprezentanci na mistrzostwa Europy w Kolding.

W drugiej rundzie rywalami polskiej pary byli Tajwańczycy Ko Chi Chang i Hsin Tien Chang, rozstawieni w turnieju z numerem 3. W grudniu ubiegłego roku nasz mikst rywali pokonał w turnieju Welsh Internationa.  Tym rzem po bardzo wyrównanych dwóch setach do ćwierćfinału awansowali rywale, zwyciężając do 18 i do 16. O wygranej Azjatów w głównej mierze decydowały lepiej rozegrane końcówki, wcześniej gra toczyła się na zasadzie „punkt za punkt”.

Nie pograli sobie w Orleanie Paweł Prądziński i Jan Rudziński, którzy połowę marca spędzili w podróży – grali w Brazylii, Peru, Warszawie, a teraz we Francji. Jak widać długie podróże i zmiany stref czasowych im nie posłużyły. Duńczycy Mathias Bay-Smidt i Frederik Sogaard nie dali im najmniejszych szans, prezentując się zdecydowanie lepiej w każdym elemencie gry i od pierwszej do ostatniej wymiany. Polacy uzbierali w dwóch setach 19 punktów, co najlepiej świadczy o różnicy w dzisiejszej dyspozycji.

Kornelia Marczak i Magdalena Witek do drugiej rundy dotarły bez gry, choć teoretycznie powinny były zaczynać od eliminacji. Kobiecy debel w tym turnieju był po prostu wyjątkowo nielicznie obsadzony. Nasza para radzi sobie coraz lepiej na europejskich kortach, więc mieliśmy nadzieję na wygraną z Niemkami Olgą Konon i Kilasu Ostermeyer, które wspólnie na międzynarodowej arenie zagrały po raz pierwszy. Okazało się jednak, że duże doświadczenie i wysokie umiejętności Konon, znanej głównie z gier singlowych, są wystarczające na polską parę. Szczególnie w pierwszym secie Niemki dominowały i spokojnie prowadziły grę. Druga partia byłą bardziej wyrównana, wynik na ogół kręcił się wokół remisu, ale i tak ostatecznie wygrały Niemki.

Wyniki Polaków w Orleanie TUTAJ

Bartosz Szafran4707 Posts

Jeden z założycieli portalu, przez kilka lat jego redaktor naczelny. Obecnie zajmuje się na stronie badmintonem, boksem, bobslejami, skeletonem, szermierką. Były sędzia piłkarski, obecnie badmintonowy, z zawodu lekarz. Miłośnik dobrych książek.

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password