Biathlon – PŚ: Jak dzieci we mgle

W kuriozalnych warunkach rozegrana zawody sztafet męskich na Pucharze Świata biathlonistów w Oberhofie. Polacy zostali zdjęci z trasy w połowie dystansu.

Świetne pierwsze strzelanie wykonał Łukasz Szczurek, który ze strzelnicy wybiegł szósty. W stójce dobierał dwukrotnie i do strefy zmian dobiegł jako 14. To, co działo się na drugiej zmianie, przejdzie prawdopodobnie do niechlubnej historii biathlonu – mgła utrudniała strzelanie, przez co zawodnicy nie tylko długo celowali, ale też na potęgę pudłowali. Niemiec Johannes Kuehn na szesnaście strzałów trafił tylko jeden. Z tej perspektywy wynik Grzegorza Guzika (w sumie sześć karnych rund) nie prezentuje się aż tak źle, jednak straty czasowe poniesione na strzelnicy i trasie spowodowały, że Mateusz Janik i Tomasz Jakieła nie zostali dopuszczeni do startu.

Sensacyjne prowadzenie objęli Belgowie – najpierw za sprawą Michaela Roescha, a potem Florenta Claude’a. Gdy jednak sytuacja na strzelnicy się unormowała do głosu doszły bardziej biathlonowe nacje. Ostatecznie na pierwszym miejscu bieg ukończyli Szwedzi, wyprzedzając na mecie Włochów i Norwegów. Z grona 25 sztafet, które stanęły na starcie, tylko trzynaście ukończyło zmagania.

Wyniki:
1. Szwecja 1:19:44,1 (1+9)
2. Włochy +1:10,8 (2+11)
3. Norwegia +2:04,6 (3+14)

24. Polska DNF (6+8)

Wojciech Nowakowski2318 Posts

<p>Współzałożyciel portalu igrzyska24.pl. Ekspert w sprawach pięcioboju nowoczesnego, curlingu, hokeja na trawie i piłki wodnej. Poliglota – biegle włada językiem angielskim, niemieckim i węgierskim.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password