Biathlon – PŚ: Nie ma mocnych na Martina Fourcade’a, Polacy poza czołową ”60”

Piątek upłynął pod znakiem biegu sprinterskiego panów. Wygrał go oczywiście Martin Fourcade, dla którego było to już 9. zwycięstwo w tym sezonie. My rozbudzeni świetnym wynikiem Grzegorza Guzika (26. miejsce) z Oberhofu, liczyliśmy na kolejne punkty. Niestety ani Grzegorz ani pozostali Polacy nie spisali się dzisiaj najlepiej, zajmując ostatecznie miejsca w 7. i 9. dziesiątce.
Po rozgrywanych w środę i czwartek biegach sztafetowych, dzisiaj przyszedł czas na bieg sprinterski panów. Z powodu zmieniających się warunków atmosferycznych niektórzy z faworytów wybrali dalsze numery startowe. Postąpił tak m. in. Fourcade (60 nr) czy Niemiec Schempp (66 nr). Taki obrót spraw zapowiadał nam wiele emocji i zwrotów akcji, a przede wszystkim emocje do samego końca.

Pierwszym zawodnikiem ze ścisłej czołówki, który wyruszył na trasę był Ole Einar Bjoerdalen (13 nr). Legendarny Norweg choć najlepsze lata ma już za sobą to nadal potrafi zajmować lokaty w pierwszej 10, a nawet na podium. Norweg ostatecznie pomylił się raz i wbiegając na metę objął prowadzenie. Prawdziwe emocje zaczęły się jednak później, a to za sprawą startujących tuż obok siebie Norwega Emila Hegle Svendsena (25 nr) i Austriaka Juliana Eberhardta (27 nr). Obaj biathloniści strzelali dzisiaj bezbłędnie (10/10). Pierwszy na mecie, co dało mu na ten moment prowadzenie, pojawił się Norweg, choć w ostatecznym rozrachunku lepszy okazał się Austriak, który wyprzedził Svendsena o prawie 20 sekund.

Na starcie wciąż jeszcze pozostawali najlepiej spisujący się w tym sezonie Simon Schempp, Anton Shipulin  i oczywiście Fourcade. Najgorzej z tego towarzystwa spisał się Rosjanin Shipulin, który już podczas pierwszego strzelania pomylił się dwa razy i wypadł tym samym z gry o czołowe lokaty. Nieco lepiej zaprezentował się Niemiec Schempp, który zaliczył jedno pudło podczas strzelania w stójce, co pozwoliło mu zająć ostatecznie 5. miejsce. Wyprzedził go jeszcze jego rodak Arnd Peiffer. A Fourcade, jak to Fourcade, bezbłędne strzelanie, fenomenalny bieg i niczym nie zagrożone zwycięstwo, które stawia go w wyśmienitej sytuacji przed jutrzejszym biegiem pościgowym.

Kilka zdań należy poświęcić także naszym biathlonistom, dzisiaj reprezentowało nas trzech zawodników. Byli to Grzegorz Guzik, Mateusz Janik i Rafał Penar. Ostatecznie najlepiej spisał się ten pierwszy, który pomylił się na strzelnicy raz i zajął 66. miejsce. Mateusz Janik (2 pudła) i Rafał Penar (1 pudło) zajęli kolejno 90. i 94. miejsce. To wszystko powoduje, że podczas jutrzejszego biegu na dochodzenie nie zobaczymy żadnego z naszych reprezentantów.

Wyniki:
1. Martin Fourcade (Francja)
2. Julian Eberhard (Austria)
3. Emil Hegle Svendsen (Norwegia)
4. Arnd Peiffer (Niemcy)
5. Simon Schempp (Niemcy)

66. Grzegorz Guzik (Polska)
90. Mateusz Janik (Polska)
94. Rafał Penar (Polska)

 

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password