Biathlon – Puchar IBU: Punkty dwójki biało-czerwonych, norwesko-rosyjska dominacja

Ostatni dzień w 2016 roku z Pucharem IBU przebiegał pod dyktando sprintów. Z punktów cieszyło się dwóch-biało czerwonych przedstawicieli – 19. Była dziś Anna Mąka, a 33. miejsce zajął Mateusz Janik. U mężczyzn dominowali Norwegowie, u kobiet resztę stawki zdystansowały Rosjanki. 

O 10 rano rozpoczął się sprint mężczyzn, w którym wystartowało trzech Polaków – Łukasz Szczurek, Tomasz Zięba i Mateusz Janik. Największe nadzieje na przyzwoite miejsce wiązaliśmy z tym pierwszym. Szczurek w tym sezonie kilka razy prezentował się na zawodach Pucharu Świata. Nie były to oczywiście występy porywające, ale na zapleczu Pucharu Świata, słabsi zawodnicy powinni osiągać lepsze wyniki.

Na starcie stanęło ponad 125 zawodników. Jako pierwszy z Polaków zaprezentował się Mateusz Janik. Polak biegł początkowo całkiem nieźle, tracąc niewiele do najszybszych zawodników. Pierwsze strzelane było bezbłędne i mogliśmy liczyć na niezły wynik. I tym razem – jak to często w przypadku polskich biathlonistów bywa – przeliczyliśmy się. Dwa pudła zaliczone przez Janika na drugim strzelaniu pozwoliły uplasować się najwyżej z biało-czerwonych. Polak był 33. ze stratą 1:44,7 do zwycięzcy.

Zawiódł Łukasz Szczurek. Polski biathlonista na strzelnicy spisał się podobnie, jak młodszy kolega z reprezentacji, rozkładając sobie dwa pudła na oba strzelania. Polak biegł jednak trochę wolniej od Janika, będąc wolniejszym o pół minuty. To nie pozwoliło na zdobycie punktów Pucharu IBU, gdyż Szczurek był 459. ze stratą 2:13,3. Najgorzej z naszej kadry poszło Tomaszowi Ziębie. Polak jeszcze musi wiele poprawić, żeby liczyć na lepsze miejsca, nawet w Pucharze IBU. Cztery pudła dały dopiero 97. lokatę (+4:14,3).

Na szczycie sytuacja wyklarowała się bardzo szybko. Startujący w trzeciej dziesiątce zawodników Norwegowie zdystansowali rywali. Wygrał – mający spore doświadczenie w Pucharze Świata – Henrik L’Abbe Lund, wyprzedzając swojego kolegę z reprezentacji Vetle Sjastada Christiansena i  Niemca Philippa Nawratha. Cała trójka zmieściła się w przedziale pół minutowym, notując czyste konto po stronie pudeł. Bezbłędny był też Szwed Tobias Arvidsson, który jeszcze po drugim strzelaniu plasował się na trzecim stopniu podium i mógł zepchnąć Niemca na niższą lokatę, ale w drugiej połowie dystansu osłabł i był dopiero 11.

  1. Henrik L’Abbe Lund – Norwegia – 23:29,9
  2. Vetle Stastad Christiansen – Norwegia +13:9
  3. Philipp Nawrath – Niemcy +29,5

=============
33. Mateusz Janik +1:44,7
45. Łukasz Szczurek +2:13,3
97. Tomasz Zięba +4:13,3

O godzinie 13 ruszył bieg sprinterski kobiet, z trzema Polkami na starcie. Tu bardzo liczyliśmy na piątą zawodniczkę wczorajszego biegu długiego – Annę Mąkę, a na trasie towarzyszyły jej dwie koleżanki z reprezentacji – Karolina Pitoń i Dominika Bielecka.

Polka znowu nie zawiodła. Na trasę wybiegła jako 11., ale szybko uplasowała się w czołówce stawki. Pierwsze bezbłędne strzelanie od razu pomogło dostać się nawet do pierwszej trójki aktualnie przebywających na trasie zawodniczek. Żałować można drugiej wizyty na strzelnicy, gdzie Polka popełniła jeden błąd. Prawdopodobnie gdyby nie to, Mąka znowu byłaby w pierwszej 10-tce. Strata 1:41,2 to dość spora różnica, ale występ Polki w ten weekend można zaliczyć na duży plus.

Niestety, za Mąką nie poszły dwie pozostałe reprezentantki. Pitoń i Bielecka zaliczyły razem aż 9 karnych pudeł! Pitoń myliła się na strzelnicy czterokrotnie i zajęła 47. miejsce, Bielecka aż pięć razy spudłowała i zajęła 66. miejsce.

Jeśli w sprincie mężczyzn dominowali Norwegowie, to co powiedzieć o fakcie, że na podium dzisiejszego biegu stanęły trzy reprezentantki Rosji. Co ciekawe, tylko jedna z tej trójki – Ulliana Kaisheva była na strzelnicy bezbłędna. Musiała ona zadowolić się jednak tylko drugą pozycją. Wygrała Daria Virolaynen, a trzecia była Anna Nikulina. Obie zawodniczki zaliczyły jedno pudło i musiały biec 150 metrów więcej.

  1. Daria Virolaynen – Rosja – 20:31,9
  2. Uliana Kaisheva – Rosja +3,7
  3. Anna Nikulina – Rosja +23,1

===========
19.Anna Mąka +1:41,2
47. Karolina Pitoń +2:42,3
66. Dominika Bielecka +3:58,9