Biathlon – Puchar Świata: Dublet Francuzów. Polki z punktami, ale daleko

Sobota w Pucharze Świata w Oberhofie była czasem biegów pościgowych kobiet i mężczyzn. Po znakomitym jak na polskiego biathlonistę osiągnięciu Grzegorza Guzika, który w czwartek zajął 26. miejsce i bardzo dobrym starcie Magdaleny Gwizdoń oraz Krystyny Guzik we wczorajszej rywalizacji pań, liczyliśmy na ciekawą sobotę w niemieckim ośrodku sportów zimowych w Turyngii. Nie wszystko poszło jednak po naszej myśli. 

Zaczęło się wszystko od ścigania mężczyzn. Jako pierwszy na trasę ruszał sensacyjny zwycięzca z czwartku Julian Eberhard, który od początku sobotniego biegu był liderem. Drugie miejsce zajmował także bezbłędny Michał Slesingr, a trzeci Erik Lesser. Słabo strzelał jedyny Polak w stawce. Grzegorz Guzik niestety spudłował aż trzy razy i spadł z 26. na 55. miejsce.

Tym samym wyczynem biało-czerwony popisał się na drugim strzelaniu, spadając jeszcze jedno oczko niżej. Ciekawie było w czołówce. Po jednym pudle zafundowali się Eberhard i Slesingr. Austriak nadal prowadził, ale tuż za nim znajdowali się  Dominik Windisch i Erik Lesser, którzy dwa razy byli bezbłędni.

Wszystko odwróciło się – i po części rozstrzygnęło na trzecim strzelaniu. Z czołowej siódemki bezbłędny był tylko Martin Fourcade. Ponad 30 sekund do Francuza tracili Arnd Pfeifer i Maksim Cwetkow. Grzegorz Guzik spudłował dwa razy i awansował o jedno oczko.

Na ostatnim strzelaniu lider PŚ był bezbłędny i pewnie biegł po zwycięstwo. Eberhard miał aż 5 pudeł, a inni zawodnicy z czołówki też mieli spore problemy. Fourcade wygrał wyścig z przewagą 1:09,9 s. nad Pfeiferem i 1:32,4 nad Dominikiem Windischem. Włoch stoczył kapitalną walkę o podium z Emilem Hegle Svendsenem, będąc lepszym o 0,2 sekundy. Grzegorz Guzik był tym razem 53.

1. Martin Fourcade – Francja 36:45,7
2. Arnd Pfeifer – Niemcy +1:09,9
3. Dominik Windiszh – Włochy +1:32,4

53. Grzegorz Guzik – Polska +7:40,9

Dużo więcej nadziei wiązaliśmy z biegiem pościgowym pań, ale tu doznaliśmy sporego zawodu. Magdalena Gwizdoń i Krystyna Guzik zaliczyły spory spadek, a Monika Hojnisz awansowała w stosunku do biegu sprinterskiego o jedną lokatę.

Pierwsze strzelanie było dla biało-czerwonych bardzo słabe. Dwa pudła zaliczyły Guzik i Gwizdoń, jedno pudło dołożyła Hojnisz, co sprawiło, że wszystkie trzy Polki straciły swoje lokaty. Kapitalnie strzelała prowadząca po sprincie Czeszka Gabriela Koukalova, która była bezbłędna i powiększyła przewagę nad goniącym peletonem.

Drugie próby dla Polek były najbardziej okazałe.  Gwizdoń i Hojnisz nie pudłowały. Starsza z Polek była 16., Hojnisz awansowała na 26. miejsce. Niestety dwa pudła Krystyny Guzik przekreśliły jej szansę na dobry wynik. Z przodu mieliśmy jasną sytuację. Za Gabrielą Koukalovą w pościg ruszyły Marie Dorin Habert i Kaisa Makarainen.

Ten start miał jednak to do siebie, że dobre  strzelania Polek przeplatały się z tymi złymi. Po dwa pudła na trzeciej próbie zaliczyły Hojnisz i Gwizdoń. Na szczęście wiele zawodniczek punktowało i Polki nie stracą aż tyle pozycji. Gwizdoń była 19., a zawodniczka z Chorzowa była na 23. pozycji. Zmiana zaszła za to na prowadzeniu. Wolno strzelała Koukalova, raz spudłowała i dogoniła ją bezbłędna Dorin Habert. Trzecia jest Makarainen.

Koukalova nie wygrała w sobotę, ale… została nową liderką Pucharu Świata. Najlepsza była Marie Dorin Habert, która na ostatnim strzelaniu miała tylko jedno pudło i wygrała z Koukalovą. Trzecie miejsce przypadło  Kaisie Makarainen. Wszystkie Polki zdobyły w sobotę punkty PŚ, ale były dalekie od dobrej formy. 30. Była Monika Hojnisz,  31. Magdalena Gwizdoń, a 40. Krystyna Guzik.

1. Marie Dorin Habert – Francja – 34:33,3
2. Gabriela Koukalova – Czechy +38,8
3. Kaisa Makarainen – Finlandia +1:19,1

30. Monika Hojnisz – Polska +4:04,1
31. Magdalena Gwizdoń – Polska +4:04,8
40. Krystyna Guzik – Polska +4:48,6