Biathlon – Puchar Świata: Zwycięstwo Norwegów, Polacy dobrze strzelali

Karuzela pucharowa biathlonistów nie zwalnia tempa. Po zawodach w Oberhofie przyszedł czas na rywalizację w innym niemieckim mieście – Rupholding. Wszystko zaczęło się od biegów sztafetowych, w których najlepsi byli Norwegowie przed Rosjanami i Niemcami. Polacy ukończyli rywalizację na 19. miejscu. 

Środowe zmagania panów w Rupholding to drugi bieg sztafetowy sezonu. Pierwszy  odbył się kilka tygodni temu w Pokljuce. Wtedy triumfowali Francuzi, którzy wyprzedzili Rosjan i Niemców. Te sztafety należą zawsze do faworytów drużynowych rywalizacji. Podobnie było także w Niemczech. My z uwagą patrzyliśmy na start polskiej czwórki, w składzie – Rafał Penar, Grzegorz Guzik, Mateusz Janik i Łukasz Szczurek.

Od początku dzisiejszych zawodów w czołówce mieliśmy sporo rotacji. Wiele działo się już na pierwszym strzelaniu, gdzie najlepiej poradzili sobie Niemiec Erik Lesser, Włoch Lukas Hofer i Rosjanin Alexey Volkov. Na drugim strzelaniu pierwszej zmiany potknięcie przydarzyło się gospodarzom. Lesser załatwił swojej reprezentacji karną rundę, a na prowadzeniu znajdował się Hofer przed Ole Einarem Bjoerndalenem i Ondrejem Moravcem. Katastrofalnie bieg rozpoczęli „rozstawieni” z jedynką Francuzi. Simon Fourcade zaliczył dwa strzelania, po których „Trójkolorowych”… nie było w pierwszej 20-tce. Na drugim biegunie pod względem strzeleckim plasował się Rafał Penar, który jako jeden z czterech zawodników pierwszej zmiany był bezbłędny, ale przez słabsze bieganie biało-czerwoni plasowali się w końcówce drugiej dziesiątki.

Pierwsze strzelanie drugiej zmiany rozpoczęło się najlepiej dla Norwegów i Włochów, których reprezentanci byli bezbłędni. Ze strzelnicy Dominik Windisch wybiegł minimalnie przed Vetle Sjastadem Christiansenem, a kilkanaście sekund za dwójką prowadzących był jednokrotnie dobierający naboje Anton Shipulin. Wiele pudeł zaliczyli zawodnicy na drugim strzelaniu, co wykorzystał szybko i bezbłędnie strzelający Shipulin. Wśród pechowców był prowadzący Windisch, który zarobił dla Włochów karną rundę. Na drugiej zmianie bardzo dobrze strzelał też Grzegorz Guzik. Polak najpierw dwa razy dobierał, ale bezbłędny był przy drugiej wizycie na strzelnicy i Polacy nadal plasowali się w okolicach 18. miejsca.  Na półmetku prowadzili Rosjanie przed Austriakami i Szwedami.

Dzisiejsza rywalizacja układała się bardzo zaskakująco. Na trzeciej zmianie znowu świetnie strzelali Rosjanie – Matvey Eliseev szybko i sprawnie umieścił dziesięć naboi w tarczy i byli na zdecydowanym prowadzeniu. Po pierwszym strzelaniu a na drugim miejscu niespodziewanie plasowała się Ukraina po bezbłędnym strzelaniu Vladimira Semakova, jednak drugie strzelanie było bardzo słabe. Blisko czołówki plasowali się Niemcy, którzy odrabiali słabe strzelanie Lessera. Najpierw Peiffer wskoczył na czwarte miejsce, a po dobrym drugim strzelaniu był wiceliderem, ze stratą ponad 40 sekund do Rosjan. Mateusz Janik na pierwszym strzelaniu dobierał raz, na drugiej próbie trzy razy, ale Polacy uniknęli karnej rundy i niezmiennie plasowali się na 18. lokacie.

Na trasę czwartej zmiany jako pierwszy wybiegł Anton Babikov, a tuż za nim Emil Hegle Svendsen i Simon Schempp. Rosjanin miał bezpieczną przewagę i nie zawiódł. Na pierwszym strzelaniu był szybki i bezbłędny, na drugim spudłował ostatni strzał, ale szybko dobrał nabój i poprawił. Szybko strzelał też Emil Hegle Svendsen, który dzięki temu wyprowadził Skandynawów ze strzelnicy na drugim miejscu, po czym… rozpoczął szaleńczą i udaną pogoń za Rosjaninem. Efektem tego okazało się zwycięstwo Norwegów przed Rosjanami. Na trzecim miejscu finiszowali Niemcy. Polacy po całkiem niezłym starcie i tylko ośmiu dobieranych nabojach ukończyli bieg na 19. miejscu, notując pierwsze od dość dawna ukończone zawody sztafetowe.

Wyniki

1. Norwegia – 1:13,40
2. Rosja +5,1

3. Niemcy +23,5
================
19. Polska +5:20,5