Biegi narciarskie: Przegląd kadr narodowych w roku olimpijskim. Część I: Hegemoni


Biegacze narciarscy na całym świecie rozpoczynają przygotowania do igrzysk w Pjongczangu. Jaki będzie układ sił w sezonie olimpijskim? Kto zgarnie najwięcej medali w Korei? W pierwszej części naszego przeglądu kadr przyjrzymy się biegowym gigantom: reprezentacjom Norwegii, Rosji, Szwecji i Finlandii.

Zmagania biegaczy narciarskich podczas igrzysk w Soczi w 2014 roku zdominowały kraje skandynawskie: Norwegowie i Szwedzi przywieźli z Rosji po 11 medali. Wikingowie wygrali biegową klasyfikację medalową z pięcioma złotymi krążkami na koncie, a ich najgroźniejsi rywale wywalczyli wówczas dwa medale z najcenniejszego kruszcu. Na trzecim miejscu, dzięki dwóm tytułom mistrza olimpijskiego Dario Cologni, sklasyfikowano Szwajcarów, a za nimi uplasowali się gospodarze imprezy z pięcioma krążkami, ale tylko jednym złotym. Piąte miejsce należało do Finów, a na szóstej pozycji sklasyfikowano Polskę – dzięki złotemu medalowi Justyny Kowalczyk.

Wszystko wskazuje na to, że po czterech latach po raz kolejny będziemy świadkami norweskiej dominacji na trasach biegowych. Zwłaszcza w rywalizacji kobiet Norweżki wydają się być poza zasięgiem: wyniki tegorocznych MŚ, podczas których reprezentantki z kraju fiordów wywalczyły komplet mistrzowskich tytułów, dobitnie o tym świadczą. Norwegowie zresztą nigdy nie należeli do szczególnie skromnych nacji i już szumnie zapowiadają, że w Korei chcą wygrać klasyfikację medalową całej imprezy, zdobywając 30 krążków (o cztery więcej niż w Soczi). Większość z nich mają wywalczyć biegacze narciarscy.

Odwieczni rywale – Szwedzi, oraz zwycięzcy klasyfikacji medalowej IO z 2014 roku – Rosjanie – postarają się pomieszać Norwegom szyki. Swoje trzy grosze do biegowej rywalizacji chcą dorzucić także Finowie. U progu sezonu przyjrzyjmy się zatem składom kadr narodowych czterech najsilniejszych biegowo nacji. Kto dostał powołanie do pierwszej reprezentacji, a kto nie? Kto będzie pełnił rolę liderów w olimpijskim sezonie? Czy przed igrzyskami pojawią się nowe gwiazdy narciarstwa? Sprawdźmy.

NORWEGIA

W norweskich kadrach narodowych nie ma rewolucji. Właściwie nie ma w nich żadnych znaczących zmian w porównaniu do ostatniego sezonu, próżno w nich szukać nowych twarzy. Powołania do pierwszej kadry kobiet otrzymało osiem biegaczek: Marit Bjoergen, Heidi Weng, Maiken Caspersen Falla, Ingvild Flugstad Oestberg, Astrid Uhrenholdt Jacobsen, Ragnhild Haga, Kathrine Rolsted Harsem i Kari Oeyre Slind. Liderką kadry, po raz kolejny, będzie oczywiście Marit Bjoergen, która już zapowiedziała, że w Korei chce wystąpić we wszystkich sześciu konkurencjach, a po igrzyskach myśli o zakończeniu kariery. Na razie możemy jednak puścić te zapowiedzi mimo uszu, bo Bjoergen mówi tak przed każdymi igrzyskami, a później te plany modyfikuje. Nie da się jednak ukryć, że w każdej konkurencji, w której stanie do rywalizacji, będzie główną faworytką do olimpijskiego złota. Dominację w sprincie spróbuje podtrzymać Maiken Caspersen Falla, a o kolejne krążki w swoim dorobku powalczą Heidi Weng, Astrid Uhrenholdt Jacobsen i Ingvild Flugstad Oestberg, która miała nieudany ostatni sezon. Nie możemy też zapominać o zawieszonej za doping Therese Johaug, która najprawdopodobniej wróci do rywalizacji przed igrzyskami i zapewne będzie chciała udowodnić, że to właśnie ona jest najlepsza. Rozprawa Johaug przed Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu w Lozannie odbędzie się 6 czerwca br., a ostateczny wyrok ma zapaść do końca czerwca.

W męskiej kadrze dystansowców znalazło się miejsce dla dziewięciu zawodników: Martina Johnsrud Sundby’ego, Niklasa Dyrhauga, Sjura Roethe, Hansa Christer Holunda, Finna Haagen Krogha, Dirika Toensetha, Emila Iversena, Simena Hegestada Kruegera i Pettera Northuga. Ponadto kolejnych sześciu biegaczy otrzymało powołania do kadry sprinterskiej: Eirik Brandsdal, Paal Golberg, Sindre, Bjoernestad Skar, Sondre Turvoll Fossli, Aavard Solaas Taugboel i Johannes Hoesflot Klaebo. Gdybym miała w tym momencie typować, który norweski zawodnik ma największe szanse na zdobycie złotego medalu w Pjongczangu, wskazałabym prawdopodobnie na Pettera Northuga, choć jego forma jest wielką niewiadomą. Albo na odkrycie ostatniego sezonu – Johannesa Hoesflota Klaebo. Martin Johnsrud Sundby podczas MŚ w Lahti udowodnił, że wciąż nie potrafi się przełamać na imprezie docelowej. I nie sądzę, by takie przełamanie nastąpiło akurat w Korei. Norwegowie zapewne będą bardzo silni w drużynie, ale indywidualnie mogą mieć problem z wywalczeniem tych najcenniejszych medali.

SZWECJA

Kobieca kadra Szwecji jest liczniejsza niż norweska – powołania otrzymało bowiem aż dziesięć biegaczek. W tym gronie znalazły się: Stina Nilsson, Ida Ingemarsdotter, Hanna Falk, Ebba Andersson, Anna Dyvik, Anna Haag, Sofia Hendriksson, Jonna Sundling, Linn Soemskar i Emma Wiken. W porównaniu do zespołu z kraju fiordów kadra szwedzka jest także młodsza – są w niej trzy zawodniczki z rocznika 1994 i jedna juniorka – 19-letnia Ebba Andersson. Ciężko powiedzieć, czy te zawodniczki odegrają w przyszłym sezonie jakieś role, ale biorąc pod uwagę, że Stina Nilsson jest od nich starsza tylko o rok, nie można tego wykluczyć. Liderka szwedzkiej reprezentacji przygotowuje się do sezonu poza kadrą – Charlotte Kalla po raz kolejny wybrała trening indywidualny, taka metoda sprawdziła się w ostatnim sezonie. To właśnie z osobą Kalli Szwedzi wiążą największe olimpijskie nadzieje medalowe – to zawodniczka doświadczona i sprawdzona i wydaje się, że bieg na 10 km stylem dowolnym oraz skiathlon będą konkurencjami, w których z powodzeniem powinna walczyć o podium. W sprintach Szwedzi liczą na Stinę Nilsson, która w Korei zapewne zechce się zrehabilitować za nieudany występ na mistrzostwach świata. Szwedki będą także mocne w drużynach.

Większe znaki zapytania są w kadrze męskiej. Przed sezonem o zakończeniu kariery poinformował jeden z najlepszych szwedzkich biegaczy w historii – Johan Olsson (więcej TUTAJ). Pod nieobecność Olssona oczekiwania kibiców przeniosą się na Marcusa Hellnera i Calle Halfvarssona, jednak Szwedzi od jakiegoś czasu nie prezentują najwyższej formy. Do kadry narodowej oprócz wspomnianej dwójki, powołania otrzymali: Teodor Peterson, Oskar Svensson, Emil Joensson, Jens Burman, Daniel Rickardsson, Victor Thorn, Aksel Ekstroem i Karl-Johan Westberg. Wydaje się, że Szwedzi największe szanse na medale w Korei mają w rywalizacji drużynowej, indywidualnie ciężko będzie im sięgnąć po medal.

ROSJA

W Rosji powołano aż cztery kadry narodowe pod kierownictwem różnych trenerów, utrzymując tym samym sprawdzony system sprzed roku. Grupa, z którą Rosjanie wiążą największe nadzieje medalowe, to zawodnicy niemieckiego szkoleniowca Marcusa Kramera. To w niej przygotowania do olimpijskiego sezonu rozpocznie najlepszy biegacz ostatniej zimy – Siergiej Ustiugow. To właśnie urodzony na dalekiej Syberii 25-latek jest obecnie największą gwiazdą rosyjskiego narciarstwa biegowego. Zwycięzca Tour de Ski i pięciokrotny medalista MŚ w Lahti z Korei chce przywieźć kolejne medale. Razem z Ustiugowem trenować będzie Aleksander Liegkow, Jewgienij Biełow, Aleksandr Panżyński, Aleksiej Pietuchow, Piotr Siedow oraz Siergiej Turyszew, który połączy starty z pracą trenerską z kobietami: Julią Biełorukową, Natalią Matwiejewą, Anastazją Siedową i Julią Czekaliewą.

Osobna grupa biegaczy-dystansowców, do sezonu będzie przygotowywać się z trenerem Olegiem Pierewozczikowem. W jej skład wejdą: Aleksandr Bessmertnych, Maksym Wylegżanin, Ilja Siemikow, Andriej Łarkow, Andriej Mielniczenko, Iwan Jakimuszkin, Nikita Stupak i Aleksiej Wicenko. Pracę z kobietami będzie kontynuował trener Daniła Akimow, a jego podopieczne to: Anastazja Docenko, Alisa Żambałowa, Polina Kalsina, Jana Kirpiczenko, Jelena Soboliowa i Olga Carewa. Marina Guszczina, Jewgienia Szapowałowa oraz Anna Nieczerwska do sezonu olimpijskiego będą przygotowywać się poza kadrą, realizując indywidualne plany treningowe.

Mistrz olimpijski w sprincie z Vancouver Nikita Kriukow oraz Gleb Retiwych to z kolei podopieczni trenera Jurija Kaminskiego, odpowiedzialnego za kadrę młodzieżową. Wspomniany duet od przyszłego roku będzie trenować wspólnie z młodymi biegaczami, a w trakcie przygotowań do igrzysk będzie realizować osobny plan treningowy.

Rosjanie w Pjongczangu chcą poprawić wynik medalowy z Soczi i mają na to spore szanse, zwłaszcza dzięki wspomnianemu już wcześniej Sergiejowi Ustiugowowi. Wiele do udowodnienia będą mieli także biegacze, którzy wrócą do rywalizacji po zawieszeniu przez FIS – medaliści poprzednich IO: Aleksander Liegkow i Maksym Wylegżanin (ich zawieszenie trwa do 1 listopada 2017 roku). Wiele wskazuje na to, że Rosjanie, Norwegowie i Szwedzi między sobą powalczą o medale w sztafecie oraz w sprincie drużynowym.

FINLANDIA

W kadrze fińskiej największe nadzieje na wywalczenie medalu w Pjongczangu kibice będą pokładać w mistrzu świata – Iivo Niskanenie. Biegacz z Vuokatti będzie faworytem rywalizacji w maratonie stylem klasycznym. Wśród kobiet jedną z pretendentek do miejsc na podium będzie z kolei Krista Parmakoski – wicemistrzyni świata w skiathlonie. O dobre miejsca w rywalizacji indywidualnej pokusić się mogą także Kerttu Niskanen czy Matti Heikkinen, tradycyjnie mocna będzie też kobieca sztafeta. W sprintach drużynowych Finowie nie obronią złota, ponieważ tym razem będziemy się ścigać „łyżwą”, a reprezentanci z Kraju Tysiąca Jezior znacznie lepiej radzą sobie w wyścigach w technice klasycznej. Mistrz olimpijski sprzed czterech lat – Sami Jauhojaervi przed sezonem ogłosił zakończenie kariery (szczegóły TUTAJ).

W olimpijskiej kadrze kobiet znalazło się miejsce dla siedmiu biegaczek. W tym gronie są zawodniczki ze światowej czołówki: Krista Parmakoski, Kerttu Niskanen, Anne Kyloenen i Laura Mononen, multimedalistka olimpijska Aino-Kaisa Saarinen, weteranka Riita-Liisa Roponen oraz medalistka ostatnich mistrzostw świata juniorów – Johanna Matintalo.

Powołania do pierwszej reprezentacji męskiej otrzymało sześciu biegaczy: Iivo Niskanen, Matti Heikkinen, Lari Lehtonen, Ville Nousiainen, Anti Ojansivu i Perttu Hyvarinen. Kolejnych siedmiu biegaczy będzie do sezonu przygotowywać się w kadrze sprinterskiej: Ristomatti Hakola, Marti Jylhae, Toni Ketelae, Ari Luusua, Anssi Pentsinen i Lauri Vuorinen. Większość fińskich zawodników przebywa obecnie na wspólnym zgrupowaniu, gdzie wykuwa olimpijską formę. Na efekty musimy poczekać do listopada.

źródła: skiforbundet.no/rsport.ru/hiihtoliiitto.fi/fis-ski.com


Inga Świetlicka907 Posts

Od igrzysk w Atlancie wierny kibic polskich olimpijczyków. W redakcji od 2013 roku, pisze głównie o biegach narciarskich, siatkówce i gimnastyce artystycznej. Oprócz sportu pasjonatka podróży bliższych i dalszych (zwłaszcza do Rosji i byłych republik radzieckich) oraz dobrych książek i rollercoasterów.

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password