Boks – ME: Mateusz Polski i Damian Kiwior w ćwierćfinale

Pięciu Polaków walczyło dziś w Charkowie o awans do ćwierćfinałów bokserskich mistrzostw Europy i przepustkę na sierpniowe mistrzostwa śwaiata w Hamburgu. Sukces odnieśli Mateusz Polski i Damian Kiwior

Mateusz Polski (kategoria do 64 kg) boksował z Niemcem Wladislawem Baryshnikiem. Po bardzo dobrej (szczególnie w drugiej jej połowie) walce nasz zawodnik wygrał na punkty (tylko jeden z sędziów (dokłądnie Irlandka) widział tiurmf Niemca). By stanąć na podium mistrzostw Europy musi w cwierćfinale pokonać nie byle kogo – medalistę igrzysk olimpijskich z Rio, Azera kubańskiego pochodzenia Lorenzo Sotomayora Collazo. Zadanie szalenie trudne.

Damianj Kiwior także odniósł dziś drugie zwycięswto w Charkowie. Walczący w kategorii do 69 kilohgramów Polak pokonał wyraźnie, jednogłośnie na punkty Rumuna Mariana Pitę. By znaleźć się w półfinale nasz bokser musi w środę pokonać Mołdawianina Vasilii Belousa.

Bardzo wyraźnie swój pojedynek przegrał w kategorii do 49 kg Jakub Słomiński, który walczył z Włochem Federico Serrą. Polak był dwukrotnie liczony i nikt nie miał wątpliwości, że w ćwierćfinale znajdzie się Włoch.

Drugi raz na ringu w Charkowie zaprezentował się nasz najcięższy reprezentant, Aleksander Stawirej. Jego rywalem był doświadczony Anglik Fraser Clarke. Polak walczył dobrze, ale rywal był po prostu lepszy. W ostatniech sekundach walki zmusił sędziego do liczenia naszego zawodnika, choć nie miało to raczej wpływu na ostateczny werdykt – sędziowie jednogłośnie w czołowej ósemce mistrzostw widzieli Clarke.

Również wyrównana była walka Macieja Jóźwika i Daniela Alaverdiana w kategorii do 52 kg. Panowie walczyli niedawno w finale Turnieju Stamma, wtedy lepszy był Izraelczyk. Niestetty historia się powtórzyła, choć werdykt był nieco kontrowersyjny. Dwóch sędziów dało zwycięstwo Polakowi, trzech jego rywalowi.