,,Brąz mistrzostw świata to mój największy sukces” – rozmowa z Agatą Ozdobą – Błach


Ten rok z pewnością należy do niej. Brązowy medal mistrzostw świata oraz udane starty w Pucharze Świata sprawiły, że umocniła swoją pozycję w czołówce kategorii do 63 kg. Agata Ozdoba – Błach jest jedną z naszych największych nadziei, jeśli chodzi o medal w Tokio. Nam udało się porozmawiać z nią o igrzyskach i nie tylko. Szczegóły w poniższym wywiadzie.

Embed from Getty Images

Rafał Walter: Ma Pani na swoim koncie kilka medali m.in. srebro MŚ w drużynie z Astany oraz brąz ME z Montpellier indywidualnie. Rozumiem jednak, że brąz MŚ zdobyty w Budapeszcie smakuje najlepiej? Uważa Pani to za największy swój sukces?

Agata Ozdoba – Błach: Zdecydowanie jest to mój największy sukces indywidualny. Jest on o tyle bardziej dla mnie cenny, ze względu na ilość stoczonych walk (6, w tym 5 wygranych) oraz zwycięstwo w walce o brązowy medal z reprezentantką Niemiec Martyną Trajdos, z którą mój bilans walk jest ujemny.

R.W.: Po tym sukcesie wzrosło zainteresowanie Pani osobą?

A.O.: Na pewno jeśli chodzi o środowisko judockie w Polsce zainteresowanie moją osobą wzrosło, gdyż dostaję wiele propozycji poprowadzenia treningów, choć w większości jestem na razie zmuszona odmawiać ze względu na liczne zgrupowania i starty.

R.W.: Ostatnie miesiące niewątpliwie przyniosły dla Pani wiele pozytywnych emocji. Najpierw medal MŚ, a potem w niedługim czasie przygotowania do ślubu. Potrzebowała Pani chwili odpoczynku od treningów, żeby nacieszyć się tymi wydarzeniami?

A.O.: Cały wrzesień był zabiegany, ponieważ odbywałam praktyki studenckie i „dopinałam na ostatni guzik” przygotowania do ślubu. Nie było za bardzo czasu do odpoczynku, a już w październiku trzeba było zacząć mocno trenować żeby przygotować się do startu w Abu Dhabi. Mam nadzieję, że chociaż w przerwie świątecznej trochę odpocznę.

R.W.: Ważnym aspektem w życiu sportowca jest radzenie sobie ze stresem. I Pani podczas walk nie raz pokazała, że doskonale sobie z nim radzi. Chciałbym więc zapytać, jak to było podczas ślubu? Pojawił się stres podczas tego wielkiego wydarzenia?

A.O: Jeśli chodzi o przygotowania to byłam dosyć spokojna, ale malutki stres pojawił się kiedy mój tata prowadził mnie do ołtarza. Lekko też obawiałam się naszego pierwszego tańca, gdyż ćwiczyliśmy go tylko dwa razy i na żadnej z prób nie wyszedł tak dobrze, jak potem podczas wesela.

R.W.: Pani mężem został Łukasz Błach, a więc asystent trenera kadry narodowej. Czy temat judo jest obecny w Waszym domu, czy jednak starają się Państwo nie przenosić pracy do życia prywatnego?

A.O.: Judo jest naszą pasją i nie traktujemy go jako nieprzyjemnej pracy, więc nie widzę powodu, aby rezygnować z rozmów o tym sporcie w domu. Całe nasze życie kręci się wokół judo i często zastanawiamy się co można by zmienić, aby się poprawić.

R.W.: Na początku października w Warszawie odbył się camp szkoleniowy, na którym prowadziła Pani zajęcia. Jakie ma Pani wrażenia z tego wydarzenia? Widzi się Pani w roli trenerki po zakończeniu kariery sportowej?

A.O.: Ten camp wspominam bardzo pozytywnie i mam nadzieję, że osoby, które w nim uczestniczyły również. Myślę, że po zakończeniu kariery bycie trenerką mogłoby być jedną z moich aktywności. Uważam, że jestem dość dobrze wyszkolona technicznie i mogłabym tę wiedzę przekazać młodszym pokoleniom.

R.W.:  Kilkanaście dni temu odbył się Grand Slam w Abu Dhabi. Z jakimi celami jechała Pani na te zawody? Od mistrzostw świata nie oglądaliśmy Pani na tatami.

A.O.: Chciałam zdobyć medal w Abu Dhabi, mimo że tydzień wcześniej z moją formą nie było najlepiej. Ostatecznie wywalczyłam brązowy krążek, choć gdyby nie jeden błąd w półfinale mogłam walczyć o złoto. Jestem zadowolona z tego wyniku, gdyż potwierdziłam swój poziom.

R.W.: Czy to będzie Pani ostatni tegoroczny start? Zobaczymy Panią w grudniu na zawodach Grand Slam w Tokio?

A.O.: W Tokio z tego, co wiem, żadna zawodniczka z Polski nie będzie startować, jedziemy tam tylko na treningi. Być może wystartuję jeszcze 16. grudnia w turnieju Masters, który będzie miał miejsce w Sankt Petersburgu. Zajmuję aktualnie 14. pozycję w rankingu światowym, a do tych zawodów kwalifikuje się pierwsza szesnastka.

R.W.: A propos Tokio. W Pani kolekcji brakuje jedynie medalu igrzysk. Powoli pojawiają się już myśli o występie w stolicy Japonii?

A.O.: Przede wszystkim zastanawiamy się z trenerami jak zaplanować moje starty, tak żeby mnie nie przemęczyć i żebym dotrwała do igrzysk. A jeśli chodzi o start w Tokio to jeszcze trochę czasu jest żeby się na niego przygotować.

R.W.: Na koniec chciałbym zapytać o formułę rozgrywania turnieju drużynowego, która zadebiutowała na tegorocznych mistrzostwach świata, a pojawi się także na igrzyskach w 2020 roku. Jak Pani ją ocenia?

A.O.: Uważam, że jest to dobry krok dla światowego judo, kolejna szansa dla zawodników na zdobycie medalu z igrzysk. Na pewno formuła mixed jest urozmaiceniem dla kibiców. Żałuję tylko, że akurat moja kategoria wagowa -63 kg nie została wzięta pod uwagę.



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password