Reportaż: Sport jest jeden (6) Śmiech babci z 1984 roku

Gdy byłam kilka lat temu w Brazylii, w stolicy dokładnie, to widziałam z balkonu hotelu jak został napadnięty niepełnosprawny tenisista stołowy poruszający się na wózku – odpowiada Dorota Bucław na pytanie dotyczące bezpieczeństwa w Rio. Niech każdy robi swoje jak śpiewał Młynarski – dopowiada Elżbieta Madejska. My robimy swoje jeśli chodzi o przygotowania zawodników do igrzysk i oczekujemy, że wszyscy  profesjonalnie podchodzą do sprawy, w tym przypadku organizatorzy do zapewnienia bezpieczeństwa. W Rio de Janerio w turnieju paraolimpijskim tenisa stołowego wystąpi, jak mówi pani Elżbieta, szczęśliwa trzynastka. Czwórka startowała w ubiegły tydzień w Gdańsku w zawodach Grand Prix, które dla niepełnosprawnych sportowców stanowią kwalifikację do Mistrzostw Polski. Czytaj dalej