Co nas czeka za miesiąc – 15 lutego

No cóż, po gorączce walentynkowego wieczoru od wielkich emocji (sportowych) będziemy mogli odpocząć. Ten dzień jeśli chodzi o polskie starty będzie wybitnie ubogi, zacznie się natomiast to, na co czeka wielu kibiców nie tylko w Czechach, Szwecji, Finlandii.

Najciekawsza dla nas będzie sztafeta saneczkowa. Na zakończenie zawodów w tym sporcie na Alpensia Sliding Centre odbędzie się chyba najciekawsza konkurencja, dodatkowo rozgrywana przy sztucznym oświetleniu (21:30 w Korei, 13:30 w Polsce), co rywalizacji doda na pewno uroku. Zobaczymy w niej polski zespół – w jakiej roli? Na pewno nie faworyta do czołowych miejsc, ale raczej pretendenta do czołowej dziesiątki (ósemki?). Wystartuje 13 zespołów.

Co ciekawe wcześniej, w nocy naszego czasu na tym samym torze rywalizację zaczną skeletoniści – rozegrane zostaną dwa z czterech biegów. Jest to konkurencja, która może zgromadzić najwięcej widzów, wszak jednym z głównych faworytów do złota jest Koreańczyk Yun Sungbin. Ciekawe, czy dominatorowi tej konkurencji, Łotyszowi Martinsowi Dukursowi uda się wreszcie wywalczyć złoto na torze (w Soczi był drugi, niedawno zabrano złoty medal Rosjaninowi Trietjakowowi), czy też po raz trzeci przegra rywalizację z reprezentantem gospodarzy.

Szukając na siłę polskich emocji możemy około 7:30 spojrzeć na bieg kobiet na 10 kilometrów stylem dowolnym. Jak wiemy, zapewne nie pobiegnie w nim Justyna Kowalczyk, pozostałe nasze biegaczki (ktokolwiek pojedzie na igrzyska) wielkiej roli w tym biegu nie odegrają.

Kilka finałów odbędzie się bez naszego udziału. Mowa o supergigancie mężczyzn, biegu na 10 000 metrów panczenistów, snowboardcrosie panów oraz biegu indywidualnym biathlonistów. Jak widać będzie to męski dzień, zwłaszcza, że rywalizację rozpoczną hokeiści. I choć na turniej patrzeć będziemy z mniejszymi emocjami, wszak zabraknie graczy zawodowej NHL, to jednak sport zespołowy, to sport zespołowy. Na czwartek zaplanowano mecze Czechy – Korea Południowa (będzie dwucyfrówka?), Szwajcaria – Kanada, Norwegia – Szwecja i Finlandia – Niemcy. Na pewno będzie ciekawie.

A jak ktoś nie lubi hokeja, to w środku nocy może wstać (02:30) by śledzić zmagania par sportowych w programie dowolnym. Dla wariatów pasjonatów od 1:00 polecamy turniej curlingowy!

Program 15 lutego

Będziemy wniebowzięci: saneczkarze na miejscach 6-8
Realnie: miejsca 8-10

Bartosz Szafran4845 Posts

Jeden z założycieli portalu, przez kilka lat jego redaktor naczelny. Obecnie zajmuje się na stronie badmintonem, boksem, bobslejami, skeletonem, szermierką. Były sędzia piłkarski, obecnie badmintonowy, z zawodu lekarz. Miłośnik dobrych książek.

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password