COC Lillehammer – Loitzl najlepszy na treningach

Po długiej przerwie działalność wznawia Puchar Kontynentalny. Tym razem zawitał do norweskiego Lillehammer, na skocznię HS138 (K123). Do Norwegii poleciało siedmiu naszych zawodników: Aleksander Zniszczoł, Krzysztof Biegun, Grzegorz Miętus, Krzysztof Miętus, Andrzej Zapotoczny, Jan Ziobro oraz Łukasz Rutkowski.

Zaplanowana na 16:00 seria treningowa pań nie odbyła się, zaś panowie skakali z mocnym opóźnieniem z powodu silnego wiatru. Najlepiej wypadli Wolfgang Loitzl (108m i 132,5m), zwycięzca  Mistrzostw Norwegii Anders Jacobson (122m i 130,5m), Lucas Muller (128,5m i 130,5m) oraz Andraz Pograjc (107m i 130,5m). A jak nasi reprezentanci? Ex aequo na 15 pozycji uplasowali się Krzysiek Biegun (92,5m i 121,5m) i Łukasz Rutkowski (102,5m i 121,5m), 31 był Jan Ziobro  (104,5m i 115,5m), a 33 Olek Zniszczoł (98,5m i 115m). Zgodnie, jak na braci przystało, na 34 miejscu wylądowali Grzegorz (101,5m i 114,5m) i Krzysztof Miętus (91,5m i 114,5m), zaś dopiero 48 był Andrzej Zapotoczny (93m i 110,5m). Ale to tylko treningi, ważne, by nasi zawodnicy spisali się lepiej na jutrzejszych zawodach.

W kim możemy pokładać największe nadzieje? Patrząc na poprzednie wyniki, najwyżej, bo na 8 miejscu w Kuopio, plasowali się Biegun i Grzesiek Miętus. Pierwszy został wicemistrzem Polski, zaś drugi zwyciężał w ostatnich zawodach z cyklu Pucharu Prezesa PZN i Międzynarodowym Memoriale Olimpijczyków. Choć wg trenera Kruczka dobrze spisują się na treningach, Krzysiek zaliczał bardzo nierówne starty w Pucharze Kontynentalnym, z 12 pozycji spadał na 37, zaś Grzesiek w MP był dopiero 16 (choć oczywiście mógł to być skutek zmęczenia podróżą z Czech, po Memoriale Jiri Raszki). Świetny w zimie Olek Zniszczoł jakoś nie mógł się odnaleźć w „Kontynencie”. Najlepszy występ zaliczył w Kuopio, gdzie był 12, lecz w Wiśle świetnie się zaprezentował, osiągając 6 lokatę. Podobnie Krzysztof Miętus, skaczący zimą w Pucharze Świata, zalicza słabsze występy latem. Niespodzianką może okazać się doświadczony, wracający do formy i poważnego skakania Łukasz Rutkowski. Nam pozostaje jedynie trzymać kciuki i mieć nadzieję, że nasi reprezentanci dadzą z siebie wszystko.