CoC Lillehammer- Loitzl wygrywa, Grzesiek Miętus 20.

W drugim konkursie LPK w Lillehammer najlepszy okazał się Wolfgang Loitzl. Man of the Day i największą niespodzianką był szesnastoletni Słoweniec Cene Prevc, który zajął drugą lokatę. Najlepszy z Polaków, Grzesiek Miętus, był 20.

Po I serii zawodów prowadził Loitzl, dzięki odległości 137m (142,2 pkt), za nim lądujący pół metra dalej Cene, jednak gorsze noty za styl nie pozwoliły na wyprzedzenie Austriaka. Trzeci był Stephan Leyhe, który świetnie zaprezentował się również wczoraj. Niemiec ladował na 136-tym metrze, co dało mu ponad punkt przewagi nad czwartym Phillipem Sjoeenem. Skład pierwszej czwórki nie zmienił się po drugiej serii konkursowej. Loitzl swoje zwycięstwo przypieczętował próbą na 136,5m, nie dając rywalom szans. Drugi Prevc lądował o 3m bliżej, a trzeci Leyhe uzyskał 133m. Dla młodego Słoweńca to tym większy sukces, ze jego starszy i dużo bardziej znany brat, Peter, był dopiero 22. Niedaleko pada jabłko od jabłoni?

Polacy nieco lepiej niż wczoraj- dziś do II serii awansowało trzech naszych reprezentantów. Najlepiej spisał się Grzesiek Miętus, wczoraj 47, dziś awansował z 19 pozycji po dobrym skoku na 127,5m, za który otrzymał wysokie noty od sędziów. Drugi skok był niewiele krótszy, 126m, jednak to nie wystarczyło i Grzesiek ukończył zawody jako 20. Łukasz Rutkowski oddał „dwa równe skoki” po 126m, co dało mu 26 miejsce. Identyczną odległość w I próbie uzyskał Olek Zniszczoł, co dawało 25 miejsce, jednak 123m w drugiej serii sprawiły, ze był dopiero 30. Z pozostałych zawodników najwyżej uplasował się Jan Ziobro (37), dalej Krzysztof Miętus (43), Krzysiek Biegun i Andrzej Zapotoczny (kolejno 45 i 46).

Pełne wyniki

Miejscami na podium zamieniły się Daniela Irascho, wczoraj pierwsza dziś druga, i Jacqueline Seifriedsberger. Iraschko, jak zwykle, bardzo równo, dwa razy po 96,5m, co było najdłuższa odległością drugiej serii. Jacqueline jednak w pierwszej próbie uzyskała aż 98m, a kolejne 94,5m wystarczyło, aby utrzymać prowadzenie. Trzecia Anja Tepes lądowała na 92m i 88,5m, a punktowa strata do wiceliderski wyniosła aż 31 punktów. Austriaczki są w świetnej formie i na razie nikt nie może im zagrozić, jednak dla Anji, która po kontuzji kola myślała o zakończeniu kariery, to duży sukces.

Kolejne zawody już za tydzień, w Czajkowskim na nowych obiektach HS 140. Zapraszamy do przeczytania naszej relacji!

Pełne wyniki