Curling – ME: Trudne zadanie polskich drużyn


W sobotę w szwajcarskim Sankt Gallen rozpoczną się mistrzostwa Europy w curlingu. Polskie reprezentacje będą rywalizować w dywizji B. Przed nimi trudne zadanie – uzyskanie historycznego awansu do elity Starego Kontynentu wymaga zmierzenia się również z rywalami mającymi na swoim koncie znacznie większe sukcesy.

fot.: Tomasz Zasiński

W tym roku prawo do reprezentowania Polski otrzymali zwycięzcy wewnętrznych kwalifikacji. Wśród mężczyzn w wygrał zespół z klubu „Wa ku’ta” Sopot Curling Club pod dowództwem Borysa Jasieckiego. Ta sama drużyna startowała w biało-czerwonych barwach rok wcześniej w Braehead, zajmując piąte miejsce, oraz w 2014 roku w Champery, gdzie uplasowała się w środku tabeli. W ramach przygotowań do turnieju w Sankt Gallen nasi reprezentanci wzięli udział w turniejach Kolibris Cup oraz zaliczanym do World Curling Tour Latvia International Challenger. W Pradze drużyna z Sopotu wygrała dwa z pięciu spotkań i zajęła miejsca 13-16 (w gronie 24 drużyn), a w Tukums zwyciężyli tylko w jednym z czterech meczów i zakończyli zmagania na fazie grupowej.

W Sankt Gallen Polacy zagrają w grupie B, gdzie zmierzyć się będą musieli m.in z brązowym medalistą mistrzostw Europy 2012 Czechem Jirim Snitilem, a także reprezentantami mających już za sobą występy w elicie Danii i Francji. W skład „polskiej” grupy wchodzą też Litwini, Słoweńcy, Turcy i Walijczycy. Aby zachować szanse na awans należy wejść do pierwszej trójki – zwycięzcy grupy wejdą bezpośrednio do półfinałów dywizji, a dwie kolejne drużyny powalczą z ekipami z grupy A. W niej również można znaleźć groźnych rywali – Finowie dowodzeni będą przez pięciokrotnego uczestnika mistrzostw świata Aku Kauste, z kolei Izraelczycy przyjadą do Szwajcarii w zbliżonym składzie, co w roku ubiegłym, kiedy wyeliminowali Biało-Czerwonych z walki o awans.

fot.: Tomasz Zasiński

Na naszą żeńską reprezentację składać się będzie zespół Curling Team Łódź pod dowództwem Marty Szeligi-Fryni. W maju tego roku ta drużyna wystąpiła na mistrzostwach Europy dywizji C, gdzie zajęła drugie miejsce dające awans do turnieju dywizji B. Przed tygodniem Polki wystapiły w turnieju w szwajcarskim Wetzikonie, gdzie odpadły w fazie grupowej i zajęły ostatecznie 18. miejsce. Warto jednak podkreślić, że turniej ten był bardzo mocno obsadzony – w grupie naszych reprezentantek znalazły się m.in. drużyny Danieli Jentsch z Niemiec oraz Binii Feltscher ze Szwajcarii.

Ważnym z punktu widzenia występów w Sankt Gallen meczem był pojedynek z Łotyszkami pod wodzą Ivety Stasy-Sarsune, przegranym nieznacznie (4:5). Drużyna ta, dwukrotny uczestnik mistrzostw świata (raz dzięki roli gospodarza), będzie jednym z groźniejszych rywali Biało-Czerwonych. W stawce dywizji B kobiet są również m.in. Finki, które pod dowództwem Oony Kauste zdobyły brąz dwa lata temu czy Norweżki na czele z Kristin Skaslien, które spadły z elity po trzech latach. Na liście startowej są też Hiszpanki, które wygrały z Polkami w finale turnieju dywizji C w Andorze, oraz Białorusinki, Angielki, Estonki, Litwinki i Holenderki. Awans do fazy play-off dywizji B uzyskają cztery najlepsze drużyny w fazie grupowej.

Turniej w Sankt Gallen rozpocznie się 18 listopada i potrwa do kolejnej soboty. Zachęcamy do śledzenia zmagań na naszej stronie.

KONKURS ZIMOWY – PYTANIE:

Trwa ostatni w tym sezonie Puchar Świata w short tracku. Polakom najlepiej idzie na dystansie 500 metrów. Kto jest rekordzistą Polski na tym dystansie (zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn) oraz ile wynosi rekordowy czas? Odpowiedzi prosimy wysyłać na adres [email protected]. Osoby, które odpowiedzą poprawnie w ciągu 24 godzin otrzymają 10 pkt, a Ci, którym to zadanie zajmie 48 godzin – 5 pkt. 



Wojciech Nowakowski2292 Posts

<p>Współzałożyciel portalu igrzyska24.pl. Ekspert w sprawach pięcioboju nowoczesnego, curlingu, hokeja na trawie i piłki wodnej. Poliglota – biegle włada językiem angielskim, niemieckim i węgierskim.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password