Czas na Wrocław (22) – Latające dyski

Wyobrażacie sobie rywalizację zespołową o wielką stawkę, w której nie ma sędziów, a wszystkie sporne kwestie rozstrzygane są między sobą przez zawodników? Sport, w którym idea fair play nie jest tylko pustym frazesem? Taka dyscyplina naprawdę istnieje – w kolejnej części naszego cyklu zapraszamy do świata latających dysków, czyli sportowej odmiany popularnego frisbee.

Słodkie początki

A wszystko zaczęło się od… ciastek i studenckich zabaw. W drugiej połowie XIX wieku jedną z rozrywek studentów Uniwersytetu Yale była gra cynowymi foremkami do ciasta amerykańskiej firmy cukierniczej Frisbie Pie Company. Studenci rzucali między sobą foremkami (z ciastem w środku lub bez), wołając „frisbee!” W latach 40. XX wieku w podobną grę bawił się także inspektor budowlany Walter Fred Morrison ze swoją żoną. To właśnie Morrison ulepszył konstrukcję foremek do ciast i otworzył własny biznes, zajmujący się sprzedażą  zabawek – „latających ciastek”. Frisbee bardzo szybko zyskało ogromną popularność, a z czasem stworzono także jego odmianę sportową.

Gra bez sędziów

Światowa Federacja Latających Dysków (World Fying Disc Federation, WFDF) powstała w połowie lat 80. XX wieku. Pierwsze w historii mistrzostwa świata we frisbee rozegrano w 1983 roku. W rozgrywkach w kategorii open oraz kobiet zwyciężyły reprezentacje Stanów Zjednoczonych, a w zmaganiach juniorskich najlepsi byli Finowie. Obecnie WFDF zrzesza 62 kraje z całego świata.

Najbardziej popularną odmianą gry we frisbee jest ultimate – sport zespołowy, który polega na umieszczeniu latającego dysku w strefie punktowej rywala. Podstawową zasadą gry jest tzw. spirtit of the game, czyli rywalizacja fair play, zgodnie z duchem sportu. W meczach nie ma sędziów, a wszelkie sporne decyzje zawodnicy rozstrzygają między sobą. Na każdym turnieju poza nagrodami dla czołowych ekip przyznaje się także wyróżnienie „spirit of the game” – dla  drużyny, która swoją postawą najlepiej wcielała w życie zasadę fair play.

Mecze w ultimate zwyczajowo rozgrywa się do 17 punktów, co trwa około 100 minut (podczas The World Games rywalizacja będzie się toczyć do 13 punktów; spotkania potrwają ok. 80 minut). Trawiaste boisko do gry ma wymiary 100×37 metrów, a na dwóch jego końcach znajdują się 18-metrowe strefy punktowe. Do rywalizacji przystępują siedmioosobowe drużyny męskie, żeńskie oraz mieszane. Celem gry jest złapanie frisbee w strefie punktowej przeciwnika. Zawodnik trzymający dysk, nie może z nim biec, ale  w ciągu 10 sekund musi wymienić podanie w dowolnym kierunku z innym graczem swojej drużyny. Jeśli dysk upadnie na ziemię, zostaje automatycznie przechwycony przez przeciwną ekipę. Każdy kontakt pomiędzy zawodnikami traktowany jest jako faul, zabronione jest także zabieganie drogi rywalowi.

Koziołki, psy i Papa Geoff

Rozwój frisbee w Polsce nieodłącznie związany jest z osobą Geoffa Schwartza – amerykańskiego wykładowcy i wielkiego miłośnika tego sportu, który w 1996 roku przyjechał do Poznania. „Papa Geoff” zaraził swoją pasją polskich studentów i zorganizował pierwsze w naszym kraju mecze w tej dyscyplinie sportu. Zebrał także drużynę, która już rok później wystartowała w międzynarodowym turnieju w Bratysławie. Polska ekipa nazywała się wówczas „Tańczące Koziołki”, a po latach w nieco zmienionym składzie powróciła na boiska pod nazwą „Uwaga Pies”.

Klub z Poznania pozostaje prekursorem i najstarszą drużyną ultimate w Polsce. Frisbee stopniowo zyskuje coraz większą popularność w naszym kraju – obecnie mamy około 50. zespołów, uprawiających tę dyscyplinę sportu. Rywalizacja toczy się zarówno na szczeblu ligowym, jak i w różnych imprezach rangi mistrzostw kraju. Prócz tradycyjnej formuły, rozgrywane są zawody w odmianie halowej i plażowej. Polska reprezentacja ultimate trenuje pod okiem zagranicznego szkoleniowca, wielokrotnego mistrza Niemiec, Heiko Walldorfa.  Na ostatnich mistrzostwach świata Biało-Czerwoni zajęli 9. miejsce.

Czas na Wrocław!

Ultimate frisbee zadebiutowało na Igrzyskach Sportów Nieolimpijskich w 2001 roku w Japonii. Od tamtej pory w ramach imprezy rozgrywane są zmagania drużyn mieszanych. Prawdziwymi dominatorami w tej dyscyplinie są cztery ekipy: Stany Zjednoczone, Australia, Kanada i Japonia. Tylko te zespoły stawały na podium World Games. Trzy ostatnie edycje igrzysk wygrali Amerykanie i to właśnie oni będą we Wrocławiu głównymi faworytami do kolejnego złota. Coraz śmielej na arenie międzynarodowej poczynają sobie także gospodarze poprzednich igrzysk – Kolumbijczycy. Dla Polaków każde zwycięstwo na wrocławskim turnieju będzie wielkim sukcesem.

Polska reprezentacja ultimate na World Games liczy 14. zawodników – siedem kobiet i siedmiu mężczyzn. W skład narodowej kadry pod kierownictwem trenerów Heiko Walldorfa i Marca Hubera weszli: Ewa Bańbula-Dyda, Grażyna Chlebicka, Paulina Dul, Aleksandra Dyśko, Katarzyna Podpora, Joanna Wojciechowska, Sylwia Wróblewska, Stanisław Bogusławski, Filip Dobranowski, Maciej Grabowski, Kamil Osiecki, Wojciech Starzewski, Łukasz Dobranowski i Filip Stępniak. Poznajcie bliżej tę ekipę:

Co? – Ultimate frisbee – turniej drużyn mieszanych

Gdzie?Pola Marsowe obok Stadionu Olimpijskiego

Kiedy? – 21-23 lipca 2017 TERMINARZ

Kto: Polska, USA, Australia, Kanada, Japonia, Kolumbia

źródło zdjęcia: Toby Green, „Ultimate Frisbee EUC 2007 – Foulcall”/flickr.com

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password