„Doping jest największym przestępstwem w sporcie” – wywiad z Szymonem Ziółkowskim


W Sejmie trwają prace nad rządowym projektem ustawy o zwalczaniu dopingu w sporcie. O główne założenia ustawy, a także osobiste uwagi jej dotyczące spytaliśmy wiceprzewodniczącego podkomisji do rozpatrzenia tego projektu, mistrza olimpijskiego z Sydney, posła Szymona Ziółkowskiego.

źródło: prywatne archiwum Szymona Ziółkowskiego

Projekt ustawy zakłada powstanie Polskiej Agencji Antydopingowej. Czym ona ma się różnić od działającej obecnie Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie?

Polska Agencja Antydopingowa ma wyjść na przeciw standardom antydopingowym wprowadzanym na świecie, skoncentrować działania edukacyjne, prewencyjne i dyscyplinarne w jednej instytucji.

W projekcie ustawy zaproponowano przyznanie z budżetu państwa maksymalnej kwoty 3 milionów złotych w roku 2017 na działalność Agencji. Czy uważa Pan, że kwota ta jest adekwatna do zapotrzebowań Agencji?

Nie ma takiej kwoty, o której można powiedzieć, że w stu procentach pokryje zapotrzebowanie – badania antydopingowe są drogie i nigdy nie obejmą wszystkich sportowców, więc zawsze pieniędzy mogłoby być więcej. Dobrze, że Agencja powstaje na podstawie ustawy, co da na pewno większe kompetencje i, jeżeli będzie taka konieczność, również zwiększenie finansowania.

W rozdziale piątym projekt ustawy zakłada powołanie Panelu Dyscyplinarnego, który ma rozstrzygać w sprawach dyscyplinarnych związanych z dopingiem w sporcie. Obecnie zajmują się tym polskie związki sportowe. Jaki cel ma ta zmiana?

Zmiana jest bardzo słuszna – chodzi o to, by nie być sędzią we własnej sprawie oraz by panel dyscyplinarny był możliwie bezstronny oraz kompetentny. Mają w nim zasiadać autorytety w sferze medycyny, sportu oraz etyki. Przestępstwa dopingowe są wyjątkowo specyficzne i rozstrzyganie ich wymaga poznania tej specyfiki.

Projekt ustawy przewiduje wprowadzenie kar m.in. za podanie dopingu małoletniemu zawodnikowi, czy też zawodnikowi dorosłemu bez jego wiedzy. Czy według Pana po wprowadzeniu tych przepisów polskie prawo będzie wyczerpująco obejmować przypadki związane z dopingiem, które powinny być karane?

Na pewno nie, ale jest to krok w dobrym kierunku. Doping jest największym przestępstwem w sporcie. Osoby, które są zaangażowane w oszustwa dopingowe, tak jako wspomagający, jak i bezpośrednio biorący doping, powinny być świadome, że po udowodnieniu winy ich dalsze życie w sporcie jest stygmatyzowane oraz potępione. Uważam również, że zawodnicy oraz osoby wspomagające powinny otrzymywać poza zakazem pracy w sporcie również wysokie kary finansowe.

Po zapoznaniu się z projektem oraz biorąc pod uwagę Pańską znajomość realiów sportowych, jakie poprawki zamierza Pan wnieść do ustawy?

Kilka poprawek po konsultacjach z Ministerstwem Sportu zostaną wprowadzone, jak np. zakaz pracy w Agencji dla kogokolwiek zaangażowanego w doping. Będę starał się również przekonać wnioskodawców do wprowadzenia zapisu o konieczności zwrotu środków otrzymanych z budżetu państwa w przypadku pozytywnego wyniku testu antydopingowego.

W jakim terminie spodziewa się Pan przyjęcia ustawy? Czy są szanse, że obejmie ona swoją mocą już najbliższe zimowe igrzyska w Pjongczangu oraz okres kwalifikacji do letnich igrzysk w Tokio?

Ustawa powinna być procedowana podczas któregoś z kwietniowych posiedzeń Sejmu, więc wejdzie w życie przed rozpoczęciem sezonu letniego 2017.

Dziękuję bardzo za wywiad,  Panie Pośle.

Rozmawiał Wojciech Nowakowski



Wojciech Nowakowski2257 Posts

Współzałożyciel portalu igrzyska24.pl. Ekspert w sprawach pięcioboju nowoczesnego, curlingu, hokeja na trawie i piłki wodnej. Poliglota - biegle włada językiem angielskim, niemieckim i węgierskim.

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password