Dramat Ameryki, Salwador pewnym krokiem w kierunku awansu

Do niespodzianek doszło w ostatniej kolejce grupy A turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich w piłce nożnej mężczyzn w strefie CONCACAF.

Już w pierwszym meczu zaczęło się od sensacji. Kanada zremisowała tylko z Kubą 1:1 i już po tym meczu wiadomo było, że reprezentanci „Klonowego Liścia” nie wygrają grupy. Pierwsze miejsce leżało w zasięgu zespołów biorących udział w drugim spotkaniu – Amerykanów i Salwadorczyków.

Świetnie mecz rozpoczęli gospodarze. Już w pierwszej minucie po strzale Boyda USA prowadziło 1:0. Jednak fantastyczną końcówkę pierwszej połowy zagrała reprezentacja Salwadoru. Bramki Blanco i Floresa w 35’ i 36’ dały im prowadzenie 2:1.

Po przerwie znowu lepiej zaczęli gospodarze. Po bramkach Boyda w 64’ i Corony w 68’ Stany Zjednoczone po raz kolejny objęły prowadzenie 3:2. Gdy w końcówce wszystko wydawało się już jasne, do siatki w 4 doliczonej minucie trafił Alas. Remis 3:3 dał Salwadorowi 1. miejsce w grupie. Z grupy wyszła także Kanada. Gospodarze imprezy wraz z Kubą znaleźli się poza turniejem już po fazie grupowej.

Dzisiejszej nocy odbędą się ostatnie mecze grupy B. Honduras zagra z Trynidadem-Tobago., Meksyk natomiast podejmie Panamę.

W międzyczasie rozpoczęła się także grupa barażowa w strefie Azjatyckiej. Przypomnijmy, w grupie tej znalazły się drużyny Uzbekistanu, Syrii i Omanu. Zwycięzca grupy rozegra w kwietniu baraż o IO z Senegalem. Mecz odbędzie się w Londynie.

W pierwszym spotkaniu tej grupy Syria zremisowała 1:1 z Omanem. Pierwszą bramkę w meczu dla Omanu w 44’ z rzutu karnego zdobył Al.-Hadhri. Wyrównał w piątej doliczonej minucie Al. Douni.

Kolejny mecz odbędzie się 27 marca. Uzbekistan zagra z Syrią.