Faworytki nie zawiodły – drugie złoto dla USA

Margaux Isaksen wywalczyła w Drzonkowie złoty medal Mistrzostw Świata Juniorek. Srebrny medal zdobyła Anastasiya Spas, a brąz trafił do Chloe Esposito. Najlepsza z Polek, Anna Maliszewska, zakończyła zmagania na 12. pozycji.

Isaksen już na początku zawodów pokazała, że nie bez powodu jest uznawana za główną faworytkę do złota – czwarta zawodniczka Igrzysk w Londynie zakończyła zmagania z 26 wygranymi pojedynkami na szpady. Tylko jedno zwycięstwo mniej odniosła Białorusinka Katsiaryna Arol, a stratę dwóch wygranych do Amerykanki zanotowała Anne Hackel z Niemiec. Świetnie na planszy spisała się także Anna Maliszewska – 23 wygrane pojedynki dały naszej zawodniczce 4. pozycję, ex aequo z Tamarą Vegą z Meksyku i Adele Stern z Francji. Pozostałym Polkom nie poszło już tak dobrze – Paula Markowska z 15 zwycięstwami zajęła 21. miejsce, a Natalia Hachulska z zaledwie dziewięcioma wygranymi była 35.

Na pływalni, zgodnie z oczekiwaniami, najlepsza była Węgierka Zsofia Foldhazi – pięciobojowa rekordzistka świata w tej konkurencji osiągnęła wynik 2:08.32. Dzięki dobremu pływaniu do czołówki dołączyła kolejna faworytka, Australijka Chloe Esposito. Dystans 200m stylem dowolnym najszybciej z Polek przepłynęła Natalia Hachulska (2:19.84), co dało jej awans na 30. miejsce. Na 12. pozycję spadła natomiast Anna Maliszewska (2:24.68), a Paula Markowska zajmowała po dwóch konkurencjach 25. lokatę (2:25.94).

W jeździe konnej pięć zawodniczek zaliczyło czysty przejazd – wśród nich była Paula Markowska, która dzięki temu awansowała do drugiej dziesiątki. 1200pkt. zdobyły także Rena Shimazu, która objęła dzięki temu prowadzenie, oraz Esposito, dla której oznaczało to awans na trzecią pozycję (rozdzielała je dotychczasowa liderka, Margaux Isaksen). Niestety, podobnie jak w poprzednich dwóch konkurencjach, dobry występ jednej z Polek oznaczał słabszy rezultat pozostałych – Natalia Hachulska z wynikiem 1100pkt. spadła na  32. miejsce, natomiast Anna Maliszewska, która zaliczyła jedną zrzutkę więcej, była po trzech konkurencjach 16.

Przed startem kombinacji Shimazu miała cztery sekundy przewagi nad Isaksen, co nie stanowiło większego problemu dla Amerykanki – podopieczna naszego Mistrza Olimpijskiego z Montrealu, Janusza Pyciaka-Peciaka, przybiegła do mety jako pierwsza zdobywając tym samym drugi na tych mistrzostwach złoty medal (pierwszy wywalczyła razem z koleżankami z reprezentacji w sztafecie). Srebrny medal trafił do Anastasiyi Spas z Ukrainy, natomiast brąz przypadł w udziale Chloe Esposito. Na 12. miejscu do mety dobiegła Anna Maliszewska, 23. lokatę zajęła Paula Markowska, a Natalia Hachulska zakończyła zmagania na 30. pozycji.

Radość Isaksen była tym większa, że USA wygrało także w klasyfikacji drużynowej, na którą składały się wyniki trzech najlepszych zawodniczek z danego kraju. Srebrny medal w tej kategorii zdobyły Rosjanki, natomiast brąz trafił do Włoszek. Polki zajęły dopiero 7. miejsce.

W sobotę odbędzie się finał panów, na starcie którego stanie trzech Polaków – Sebastian Stasiak, Przemysław Kryczka i Jarosław Świderski.


 

Wyniki turnieju indywidualnego:

1. Margaux Isaksen (USA) – 5432pkt.

2. Anastasiya Spas (Ukraina) – 5384pkt.

3. Chloe Esposito (Australia) – 5360pkt.

12. Anna Maliszewska (Polska) – 5172pkt.

23. Paula Markowska (Polska) – 4928pkt.

30. Natalia Hachulska (Polska) – 4796pkt.

Wyniki turnieju drużynowego:

1. USA – 15720pkt.

2. Rosja  – 15256pkt.

3. Włochy – 15156pkt.

7. Polska – 13768pkt.