Czas na Wrocław – Fistball (1)

Przedstawiamy Państwu pierwszą część naszego nowego cyklu, w którym pokrótce przybliżymy Wam zasady sportów, które będziemy mogli obejrzeć na lipcowych zawodach The World Games we Wrocławiu. Rozpatrzymy również szanse Polaków. Na początek – fistball.

Historia
Fistball lub też faustball to sport wyglądający nieco jak skrzyżowanie tenisa z siatkówką. Choć wywodzi się aż ze Starożytnego Rzymu, to nie jest szczególnie znana. Największą popularność ma w Niemczech i Austrii.

Flingeflung z niemieckojęzycznej Wikipedii [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) lub CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)], Wikimedia Commons
Zasady
Gra odbywa się pomiędzy dwoma pięcioosobowymi zespołami na trawiastym boisku o wymiarach 50×20 metrów. Obydwie drużyny mogą poruszać się na własnej połowie i w wyznaczonym polu o długości 3 metrów na stronie rywala. Połowy oddzielone są siatką, a właściwie biało-czerwoną taśmą, zawieszoną na wysokości dwóch metrów.

Autor: Flingeflung (https://de.wikipedia.org/wiki/Faustball) [CC BY-SA 1.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/1.0) lub CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], Wikimedia Commons
Gra się do 3 lub 5 setów, każdy do 11 punktów, ale między zespołami muszą być dwa punkty różnicy. Jeśli ich nie ma, gra się do 15. Piłkę można odbijać zarówno otwartą dłonią, jak i pięścią. Podobnie jak w siatkówce piłka może zostać dwukrotnie podana pomiędzy zawodnikami jednak drużyny. W przeciwieństwie do siatkówki, w fistballu przed każdym uderzeniem piłka może się raz odbić od ziemi.

Polacy
W turnieju fistballu we Wrocławiu zmierzy się sześć drużyn. Odbędą się tylko zmagania mężczyzn. Obok Polaków będą to Niemcy, Austriacy, Brazylijczycy, Argentyńczycy i broniący tytułu z Cali Szwajcarzy. Najpierw zagrają systemem „każdy z każdym” w grupie, następnie cztery najlepsze drużyny trafią do fazy pucharowej. Polacy na pewno nie są faworytami w turnieju, do tych należą, właściwie ci, co zwykle – Szwajcarzy, Niemcy, Austriacy i Brazylijczycy. To nie oznacza, że będziemy chłopcami do bicia. Na zeszłorocznych Mistrzostwach Europy zajęliśmy solidne siódme miejsce. Ciężko więc przewidzieć co rzeczywiście uda się osiągnąć we Wrocławiu. Nasi zawodnicy mogą zarówno sprawić miłą niespodziankę przed własną publicznością, jak i odpaść.

Autor: Bearas (Praca własna) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], Wikimedia Commons

Szymon Frąckiewicz464 Posts

<p>Na stronie od lipca 2016. Wielbiciel tenisa i skoków narciarskich. Specjalizuje się także w pisaniu o narciarstwie alpejskim, baseballu i softballu oraz kolarstwie. Wierny słuchacz muzyki alternatywnej, pasjonat geografii.</p>

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password