FIVB Beach Volleyball Swatch World Tour Sanya Open- medale rozdane

Końca dobiegł drugi turniej cyklu Swatch World Tour w Sanyi. Najwyższe pozycje podzieliły między siebie Brazylijki- po zażartej walce w finale złoto powędrowało do Marii Antonelli i Tality Da Rocha Antunes, a srebro do Juliany Felisberty Silvy i Larisy Franci.

Antonelli-Talita wygrały pierwszy set 21-17, lecz w kolejnym identyczny rezultat uzyskały ich rywalki. W trzecim secie początkowo wygrywały 6-1, przy stanie 13-6 ich rywalki zawalczyły i zbliżyły się na 14-12 i zdobyły kolejny punkt (14-13). Niewiele brakowało, ale Talita pokonała Julianę w indywidualnym pojedynku pod siatką, kończąc mecz w 56 minut. Było to drugie spotkanie pań w tym tygodniu i druga przegrana srebrnych medalistek, po porażce w IV rundzie. Jak na razie bilans ich spotkań przemawia 13-6 na korzyść Antonelli i Tality.

„To dla nas świetny start, poprzedni sezon nie zaczynał się tak dobrze. To bardzo ważny rok, który zaczęłyśmy dwoma finałami, jednym pierwszym i jednym drugim miejscem. Teraz wiemy, ze nasz zespól i my wykonujemy kawał dobrej roboty.” Panie wybiegają już myślami do nadchodzącej Olimpiady: „Igrzyska w Londynie będą dużo trudniejsze od tych w Pekinie. Mamy więcej świetnych drużyn, a każdy chce zdobyć złoty medal. Musimy ciężko pracować i na tym skupiamy się cały czas. Igrzyska Olimpijskie są niezwykle ważne i już nie możemy się ich doczekać. Zrobimy wszystko co w naszej mocy i mamy nadzieję, że to będzie wspaniały rok, wspaniały sezon”.

Brązowy medal wywalczyły sobie zeszłotygodniowe „złotka”, reprezentantki gospodarzy Xue Chen i Zhang Xi, w wygranym 21-16 21-17 meczu z Austriaczkami Sarą Montagnolli i Barbarą Hansel. Sztuka ta udała im się pomimo lekkiej kontuzji palców prawej ręki odniesionej przez Xue w wyniku zderzenia pod siatką z Hansel w pierwszym secie.

Oprócz prestiżu, stawką były także spore pieniądze (30 tys. USD za I miejsce, 21 tys. za II, 15 tys. i 11 tys. kolejno za III i IV lokatę) oraz możliwość występu na Igrzyskach w Londynie, której pewne nie są jeszcze Austriaczki : „ Jesteśmy na krawędzi, musimy walczyć z innymi drużynami o punkty. Ten rezultat jest dla nas bardzo ważny, będziemy się starać grać jak najlepiej w Szanghaju i Pekinie. Jesteśmy zadowolone z naszego występu tutaj. Miałyśmy ciężki start, ale potem podniosłyśmy się i złapałyśmy dobry rytm w spotkaniach przeciwko najlepszym drużynom, jak Brazylia i Chiny”

 

Źródło: FIVB.org