Gimnastyka artystyczna – ME: Pierwszy krok w drodze do Tokio

W Budapeszcie rozpoczęły się Mistrzostwa Europy w Gimnastyce Artystycznej. W roku poolimpijskim na planszy nastąpiła zmiana pokoleniowa – wśród gimnastyczek próżno szukać medalistek zeszłorocznych igrzysk i najbardziej znanych nazwisk ostatniego czterolecia. O najwyższe laury na Starym Kontynencie walczą nowe twarze, wśród nich także reprezentantki Polski. Dla „artystek” mistrzostwa Europy to pierwsza próba sił na drodze do Tokio 2020.

Bezkrólewie

Margarita Mamun, Jana Kudriawcewa i Żanna Rizatdinowa – tak w gimnastyce artystycznej wyglądało podium ubiegłorocznych igrzysk olimpijskich w Rio. Po rywalizacji w Brazylii Jana Kudriawcewa i Żanna Rizatdinowa, a także wiele innych gimnastyczek z czołówki światowej – jak chociażby Melitina Staniouta czy Neta Rivkin – zdecydowało się zakończyć sportowe kariery.  Mistrzyni olimpijska zrobiła sobie przerwę – aktualnie odpoczywa, występuje w rewiach i udziela pokazowych treningów – wciąż nie wiadomo, czy zdecyduje się na powrót do sportu. W rezultacie na planszy w Budapeszcie brakuje najbardziej utytułowanych zawodniczek ostatniego czterolecia. Rozpoczyna się nowy cykl olimpijski, a wraz z nim, nadchodzi czas nowych gwiazd.

Nowe zasady

Rok po igrzyskach doczekaliśmy się także istotnych zmian w formule rozgrywania zawodów rangi mistrzostw Starego Kontynentu. Najważniejsza z nich dotyczy rywalizacji drużynowej – od tej pory do noty łącznej w zmaganiach zespołowych będą się wliczać zarówno wyniki seniorek jak i juniorek w wieloboju indywidualnym i drużynowym. Wcześniej w tej klasyfikacji brano pod uwagę jedynie występy indywidualistek. Niezmienna pozostaje natomiast liczba rozgrywanych konkurencji i system kwalifikacji do finałów. W tym roku na Węgrzech odbywa się rywalizacja juniorskich zbiorówek oraz seniorskie zmagania indywidualistek. Piątek i sobota to czas kwalifikacji wielobojowych i walki o medale w drużynach, a niedziela to rywalizacja w pięciu finałach z poszczególnymi przyborami, do których awansuje po osiem najlepszych gimnastyczek i zbiorówek.

Mocne wejście juniorek

Zmagania w Budapeszcie rozpoczęły się od rywalizacji zbiorówek juniorskich. Do wieloboju przystąpiło 27 drużyn narodowych, w tym reprezentacja Polski w składzie: Alicja Dobrołęcka, Milena Górska, Wiktoria Mielec, Kornelia Pacholec, Małgorzata Roszatycka i Natalia Wiśniewska. Biało-Czerwone w tym składzie odniosły już kilka sukcesów w międzynarodowych turniejach i na mistrzostwa pojechały z dużymi nadziejami. Pierwszy dzień zmagań potwierdził ich aspiracje – za układ z maczugami nasze młode gimnastyczki otrzymały od sędziów wysoką notę 14.65 pkt. Taki rezultat pozwolił na zajęcie 10. pozycji na półmetku rywalizacji. Jeśli jutro Polki poprawią ten wynik, mają realną szansę powalczyć o awans do niedzielnego finału. Plasujące się aktualnie na ósmym miejscu Estonki, za swój układ otrzymały notę nieznacznie lepszą od Biało-Czerwonych – 14.9 pkt.

Po pierwszym dniu rywalizacji na prowadzeniu znajduje się ekipa rosyjska, która jako jedyna otrzymała notę 17 pkt. Na kolejnych miejscach panuje jednak duży ścisk i aktualnie plasujące się na wirtualnym podium zbiorówki z Izraela i Białorusi, nie mogą być spokojne o końcowy wynik. Po piętach depczą im bowiem reprezentacje Włoch i Ukrainy, a różnice punktowe w czołówce są minimalne (między drugim a piątym miejscem zaledwie 0.250 pkt.).

Debiut polskich seniorek

W zmaganiach seniorek Polskę reprezentują dwie debiutantki na mistrzowskiej imprezie: Natalia Kozioł i Małgorzata Romaniuk. W kwalifikacjach z obręczą i piłką lepiej poradziła sobie pierwsza z nich. Natalia Kozioł za swoje występy otrzymała noty powyżej 14 punktów, co w obu przypadkach było 34. wynikiem dnia. Małgorzatę Romaniuk oceniono nieco surowiej – za ćwiczenie z obręczą sędziowie przyznali 13.3 pkt., a za układ z piłką – 12.9 pkt. Takie oceny plasowały naszą gimnastyczkę dwukrotnie na miejscu 44. W klasyfikacji łącznej wieloboju Natalia Kozioł na półmetku zmagań zajmuje 29. pozycję, a Małgorzata Romaniuk jest 40. Choć na tegorocznym turnieju zawodniczki nie walczą o medale w wieloboju indywidualnym (liczy się tylko wynik całej drużyny), zawody są jednocześnie kwalifikacją do kolejnych mistrzostw Europy. Awans na przyszłoroczny czempionat wywalczą 24 czołowe gimnastyczki. Celem samym w sobie jest więc znalezienie się w tej grupie – Natalia Kozioł na półmetku zmagań do 24. miejsca traci 0.65 pkt. – jest to strata do odrobienia. W przypadku Małgorzaty Romaniuk kwalifikacji na kolejne ME nie będzie – Polka do miejsca premiowanego awansem traci bowiem ponad 3 pkt., czyli zbyt dużo.

W zmaganiach drużynowych, w których sumowane są noty z występów juniorek i seniorek, Polki po pierwszym dniu rywalizacji zajmują 14. miejsce w gronie 25. zespołów. Juniorki, jak pisaliśmy wcześniej, zajęły miejsce 10., a Kozioł i Romaniuk po zsumowaniu ocen za układy z obręczami były 14., a za układy z piłkami – 17. Na prowadzeniu z wyraźną przewagą nad resztą stawki plasują się reprezentantki Rosji.

Rosyjskie status quo

Pewne rzeczy w gimnastyce artystycznej nie zmieniają się bez względu na roszady pokoleniowe. Choć w mistrzostwach nie oglądamy ani Margarity Mamun ani Jany Kudriawcewej, ich miejsce szybko zajęły młodsze koleżanki po fachu. Do Budapesztu przyjechały trzy aktualnie najlepsze reprezentantki Rosji: Aleksandra Sołdatowa oraz siostry bliźniaczki Awerina: Dina i Arina. Mimo młodego wieku i braku doświadczenia na wielkich imprezach Rosjanki są zdecydowanymi faworytkami do złota w drużynie. Wywiązują się z tej roli bez zastrzeżeń: w układzie z piłką gimnastyczki z Rosji otrzymały dwie najwyższe noty w stawce, a w ćwiczeniu z obręczą Sołdatowa była pierwsza, a Dina Awerina czwarta. Wewnętrzna rywalizacja Rosjanek jest o tyle ciekawa, że zawodniczki mają świadomość, iż do Tokio będą mogły pojechać tylko dwie z nich. Dlatego też każdy lepszy bądź gorszy występ na zawodach rangi mistrzostw Europy i świata już teraz przybliża je lub oddala od kolejnych igrzysk.

Dobre występy rosyjskich indywidualistek (oraz brawurowa prezentacja juniorek) pozwoliły Rosji odskoczyć od innych reprezentacji na cztery punkty. Kolejne miejsca w klasyfikacji drużynowej ME zajmują ekipy z Białorusi i Izraela, a tuż za podium plasują się Bułgarki, które do 3. miejsca tracą zaledwie 0.3 pkt. Nic więc nie jest jeszcze rozstrzygnięte, a o podziale medali zadecydują jutrzejsze występy seniorek z maczugami i wstążką oraz druga prezentacja juniorskich zbiorówek z maczugami.

WYNIKI

Wielobój w ukł. zbiorowych – juniorki (1. układ):
1. Rosja 17.000 pkt.
2. Izrael 16.350
3. Białoruś 16.200
… 10. Polska 14.650

Wielobój drużynowo po 1. dniu rywalizacji (seniorki i juniorki):
1. Rosja 90.825
2. Białoruś 86.900
3. Izrael 84.700
… 14. Polska 69.550

Obręcz – kwalifikacje:
1. Aleksandra Sołdatowa, Rosja 18.600
2. Linoy Ashram, Izrael 18.150
3. Katsiaryna Gałkina, Białoruś 17.800
4. Dina Awerina, Rosja 17.650
5. Newiana Władinowa, Bułgaria 17.500
6. Alina Garnasko, Białoruś 17.250
7. Marina Durunda, Azerbejdżan 16.750
8. Katrin Tasewa, Bułgarua 16.600

34. Natalia Kozioł 14.500
44. Małgorzata Romaniuk 13.300

Piłka – kwalifikacje:
1. Arina Awerina, Rosja 18.950
2. Aleksandra Sołdatowa, Rosja 18.650
3. Alina Garnasko, Białoruś 18.400
4. Newiana Władinowa, Białoruś 17.850
5. Linoy Ashram, Izrael 17.800
6. Katsiaryna Gałkina, Białoruś 17.250
7. Alexandra Agiurgiuculese, Włochy 17.225
8. Wiktoria Mazur, Ukraina 16.650

34. Natalia Kozioł 14.200
44. Małgorzata Romaniuk 12.900