Hegemonia Rosjan przełamana

Zwycięstwem Nicoli Benedettiego zakończyły się zawody z cyklu Pucharu Świata w pięcioboju nowoczesnym rozgrywane w węgierskiej miejscowości Szazhalombatta. Na 13. miejscu konkurs ukończył jedyny Polak w stawce, Remigiusz Golis.

Golis fatalnie rozpoczął niedzielny konkurs – na planszy szermierczej pokonał tylko 11 przeciwników i zajął odległą, 30. lokatę. Najlepiej w tej konkurencji spisali się Andrei Moiseev i Peter Tibolya, którzy odnieśli po 23 zwycięstwa. Tylko jedno zwycięstwo mniej mieli na koncie Nicola Benedetti, Denis Cerkovskis, Mihail Prokopenko i Hayato Noguchi, którzy ex aequo zajęli trzecie miejsce w tej konkurencji. W trakcie rozgrywania walk ze wzgledu na kontuzje wycofali się Jin-woo Hong z Korei Południowej i  Steffen Gebhardt z Niemiec.

W pływaniu po raz kolejny w tym sezonie najlepsze wyniki osiągnęli James Cooke oraz Remigiusz Golis. Minimalnie lepszy (o 0,09s) okazał sie jednak Polak, który awansował dzięki czasowi 1:51.05 na 18. miejsce w klasyfikacji ogólnej zawodów. W czołówce nie doszło do większych przetasowań – Moiseev uzyskał czteropunktową przewagę nad Noguchim, natomiast 64 punkty do Rosjanina stracił Tibolya.

Jazda konna wyjątkowo również nie zmieniła wiele – cała czołowa trójka uzyskała wynik 1180pkt. Remigiusz Golis zaliczył dwie zrzutki więcej i spadł na 21. pozycję. Najwięcej pecha miał Dmitry Meliakh, który ukończył przejazd z jedynie 272pkt. na koncie. Białorusin postanowił po tej konkurencji wycofać się z zawodów i nie wystąpić w kombinacji.

Ta z kolei była, w przeciwieństwie do jazdy konnej, dość emocjonująca. Drugi po trzech konkurencjach Noguchi spisał się fatalnie – na metę przybiegł z najsłabszym czasem (12:00.15) i ostatecznie wylądował na 26. pozycji. Po odpadnięciu z walki Japończyka wydawało się, że zwycięstwo przypadnie Moiseevowi albo Tibolyi, jednak na drugim okrążeniu dogonił ich siódmy dotychczas Nicola Benedetti, który ukończył drugie okrążenie jako pierwszy i wybrał stanowisko rezerwowe, aby szybciej rozpocząć strzelanie. Włoch wybiegł ze strzelnicy w momencie, gdy Moiseev i Tibolya mieli dopiero po trzy trafione strzały i nie mogli mu już zagrozić. W ten sposób Włoch przełamał passę zwycięstw reprezentantów kraju znad Wołgi (pierwsze zawody w tegorocznym cyklu padły łupem Ilii Frolova, a drugie Aleksandra Lesuna). Rosjanin i Węgier stoczyli między sobą walkę o drugie miejsce wygraną przez mistrza świata i Europy. Remigiusz Golis przybiegł na metę z szóstym czasem kombinacji i został ostatecznie sklasyfikowany na 13. pozycji.

Za tydzień Puchar Świata przeniesie się do Rostova nad Donem. Te zawody ostatecznie rozstrzygną o tym, kto pojedzie do Chengdu na turniej finałowy.