Hokej na lodzie – MŚ dywizji IA: Bez wiary, bez zwycięstwa, bez awansu

W fatalnym stylu polscy hokeiści pożegnali się z Mistrzostwami Świata dywizji IA w Kijowie. Podopieczni Jacka Płachty ulegli Austrii 0:11 (0:3, 0:4, 0:4) i turniej zakończą na 4. miejscu. Na awans do elity znowu przyjdzie nam poczekać jeszcze co najmniej rok…

Aby awansować Polacy musieli przede wszystkim pokonać Austriaków za trzy punkty oraz liczyć albo na zwycięstwo Węgrów z Kazachstanem albo triumf w regulaminowych sześćdziesięciu minutach Ukraińców nad Koreańczykami. W pierwszym meczu kolejki Kazachowie 3:1 pokonali Węgrów i wszystko co nam pozostało to pokonanie Austriaków i liczenie na cud w ostatnim meczu turnieju. Niestety, bardzo szybko szanse na realizację już pierwszego z tych dwóch warunków zostały pogrzebane.

Nieco ponad dziesięciu minut potrzebowali Austriacy by wyjść na trzybramkowe prowadzenie i praktycznie rzecz biorąc zakończyć ten mecz, zanim na dobre się rozpoczął. Fatalną grę Biało-Czerwonych w pierwszych minutach skrzętnie wykorzystali Ulmer, Lebler i Hofer, pokonując jakby nieobecnego dziś Przemysława Odrobnego.

W przerwie po pierwszej tercji „Wiedźmina” zastąpił Rafał Radziszewski, a Polacy jakby na nowo uwierzyli w zwycięstwo i zaczęli napierać na bramkę Starkbauma. Zryw nie trwał jednak długo i już połowie drugiej tercji mieliśmy 5:0 – krążek do polskiej bramki wpakował najpierw Raffl, a chwilę później po błędzie Radziszewskiego Haudum. Podopieczni Jacka Płachty kompletnie się posypali. Kolejne gwoździe do polskiej trumny wbijali Komarek (36. i 40. min), Strong (47.), Haudum (49.) i Lebler (51. i 56.). Ostatecznie przegraliśmy z Austrią 0:11. Wynik chyba nie wymaga żadnego komentarza.

Mimo, że do ostatniej kolejki zachowywaliśmy szanse na awans, ostatecznie kończymy Mistrzostwa Świata dywizji IA na 4. miejscu, co w ogólnym rozrachunku daje 20. miejsce na świecie – jedna pozycja niżej w porównaniu do dwóch ostatnich lat. Z jednej strony – minimalny regres, z drugiej – po raz pierwszy od lat 2001-2003 notujemy serię trzech z rzędu lat w TOP20.

Austriacy zwycięstwem nad Polakami przypieczętowali swój powrót do światowej elity. Drugą drużynę, która za rok w Danii walczyć będzie z najlepszymi o medale mistrzostw globu poznamy wieczorem i na 99% będzie to sensacyjna Korea Południowa. Azjaci do awansu potrzebują zwycięstwa nad Ukrainą, która jest już pewna spadku do dywizji IB. W przypadku ich porażki – do elity powróci Kazachstan.

Polska – Austria 0:11 (0:3, 0;4, 0:4)

Strzały: 26-30
Kary (minuty): 4-8