IO 2032: Są pierwsze projekty

Emocje związane z wyścigiem o organizację igrzysk olimpijskich w 2024 roku powoli gasną. Po poniedziałkowym oświadczeniu Los Angeles, które porozumiało się z MKOl-em i zgodziło się wziąć na siebie ciężar organizacji igrzysk w 2028 roku, zostawiając wcześniejsze Paryżowi, w mediach ruszyła giełda miast, które miałyby stanąć do walki o igrzyska w 2032 roku, chociaż w międzyczasie MKOl wybierze jeszcze gospodarzy dwóch zimowych olimpiad.

Początkowo o igrzyska w 2024 roku walczyło pięć miast. Hamburg i Rzym wycofały swoje aplikacje jeszcze przed ogłoszeniem przez MKOl listy oficjalnych kandydatur na skutek referendum. Budapeszt przeszedł ten etap, ale również musiał się wycofać – po zebraniu przez aktywistów przeciwnych idei organizacji igrzysk w węgierskiej stolicy wymaganej do organizacji referendum liczby podpisów, węgierscy decydenci rzucili ręcznik. MKOl, mając „dwa gołębie w garści”, jak parafrazował przysłowie prezydent Thomas Bach, postanowił podjąć rozmowy z Paryżem i Los Angeles, które miały doprowadzić do przyznania obu miastom dwóch najbliższych letnich igrzysk, co zakończyło się sukcesem. Decyzja oczekuje już tylko na wrześniową ratyfikację przez Sesję w Limie.

Już dzień po zgodzie nadzwyczajnej Sesji w Lozannie na przystąpienie do negocjacji trójstronnych MKOl-Paryż-Los Angeles dziennik The Australian opublikował wypowiedzi wiceprezydenta MKOl i prezydenta Australiskiego KOl Johna Coatesa (który na Sesji w Lozannie był sprawozdawcą przekonującym członków MKOl do zagłosowania za równoczesnym przyznaniem igrzysk w roku 2024 i 2028). Według nich przesunięcie o cztery lata planów organizacji igrzysk olimpijskich w Brisbane (miasto chciało stawić się do wyścigu o igrzyska w 2028 roku) będzie działać na korzyść tej kandydatury, dając miastu więcej czasu na przygotowanie potrzebnej infrastruktury. Jednocześnie Coates zaznaczył, że brak walki o igrzyska w 2028 roku spowoduje wzrost zainteresowania kolejną letnią edycją najważniejsze imprezy sportowej na świecie.

Zaledwie kilka dni później premier niemieckiego landu Nadrenia Północna-Westfalia Armin Laschet zaprezentował pionierski projekt organizacji igrzysk w 13 miastach. Większość obszaru igrzysk stanowiłoby Zagłębie Ruhry wraz z sąsiedzkimi miastami – Recklinghausen, Oberhausen, Gelsenkirchen, Dortmund, Essen, Duisburg, Krefeld, Düsseldorf, Wuppertal, Mönchengladbach, Leverkusen, Kolonia, Bonn i Akwizgran. Projekt RROC (Rhein-Ruhr-Olympic-City) pomimo braku decyzji dotyczącej stadionu olimpijskiego oraz rozplanowania centrum medialnego jest jak do tej pory najbardziej konkretnym z przedstawionych – większość miast mających odpowiednią infrastrukturę (na którą składają się m.in. stadiony czołowych klubów piłkarskiej Bundesligi) ma już przypisane dyscypliny, które by się w niej odbywały (patrz obrazek poniżej). Ponadto ewentualny wybór tej propozycji miałby miejsce w 2025 roku – ostatnim roku rządów w MKOl Thomasa Bacha, w przypadku reelekcji cztery lata wcześniej. Czy Niemiec mógłby sobie wyobrazić piękniejsze pożegnanie z urzędem, niż przyznanie przez MKOl organizacji igrzysk jego krajowi?

©RROC

Rozważania na temat walki o organizację igrzysk rozpoczęli też Hindusi. Jeszcze przed lipcową Sesją w Lozannie prezydent Hinduskiego Komitetu Olimpijskiego Narayana Ramachandran ogłosił rozpoczęcie negocjacji w tym kierunku z rządem Indii, a miesiąc później dziennik Times of India otrzymał informację od anonimowego źródła związanego z ministerstwem sportu, według którego rozpoczęto prace, mające na celu ustalenie, czy kraj jest w stanie powalczyć o organizację tak dużej imprezy. Krokiem w tym kierunku miałaby być walka o igrzyska azjatyckie w 2030 roku. Faworytem do aplikowania ma być New Delhi.

Pojawiło się już też pierwsze dementi. Holenderska stacja radiowa BNR opublikowała informację, że Amsterdam miałby wziąć udział w wyścigu o igrzyska olimpijskie w 2032 roku. Jednakże rzecznik Holenderskiego KOl Geert Slot na łamach portalu insidethegames.biz zaprzeczył tym doniesieniom. Oczywiście, jako Komitet Olimpijski jesteśmy zainteresowani (…), ale od 2012 roku stanowisko rządu jest jasne: nie ma zainteresowania igrzyskami w Holandii – mówił.

Do rozpoczęcia procesu aplikacyjnego zostało jeszcze kilka lat – czeka nas przecież przerwa związana z przyznaniem Los Angeles igrzysk w 2028 roku, a w międzyczasie walka o zimowe igrzyska w 2026 i 2030 roku. Na razie to te dwie imprezy, a także odbywające się między nimi młodzieżowe igrzyska olimpijskie będą rozgrzewać miłośników olimpizmu.

CHCESZ ZAROBIĆ? MAMY DLA CIEBIE SPECJALNĄ OFERTĘ!
ZAGRAJ RAZEM Z NAMI!