Judo – Mistrzostwa Europy: Święto judo w Warszawie zakończone, czas na podsumowania

Czterodniowe zmagania najlepszych judoczek i judoków ze Starego Kontynentu dobiegły końca. Polska zakończyła Mistrzostwa Europy w Warszawie ze srebrnym medalem, zdobytym przez drużynę kobiet. Pokusiliśmy się o krótkie podsumowanie tego wydarzenia.

Na plus

Udane pożegnanie Katarzyny Kłys

Choć Polka nie zdobyła upragnionego medalu w ostatnim indywidualnym występie w karierze to trzeba otwarcie przyznać, że pożegnanie wypadło okazale. Co prawda,  5. miejsce jest najgorszym dla zawodników specjalizujących się w tej dyscyplinie sportu, jednak Katarzyna Kłys może być z siebie zadowolona. Nasza zawodniczka zakończyła swoją indywidualną karierę tak jak chciała, na swoich warunkach, na imprezie rangi mistrzowskiej rozgrywanej w Polsce, w czołówce swojej kategorii wagowej. W każdej jej walce na ME było widać stuprocentowe poświęcenie, tak jak do tego nas przyzwyczaiła przez swoje dotychczasowe starty. Pozostaje nam podziękować pani Kasi za to, co zrobiła dla polskiego judo oraz za wszystkie sukcesy, którymi powodowała chwile radości u każdego polskiego kibica.

Drużyna kobiet

Mimo, że nie udało się powtórzyć sukcesu sprzed roku to i tak dla naszych zawodniczek należą się wielkie brawa. Przegrany finałowy pojedynek  z Francuzkami, nie może przysłonić nam faktu, że są to kolejne mistrzostwa Europy, w których Polki przywiozły medal.  Począwszy od 2014 roku i mistrzostw w Czelabińsku kobieca drużyna praktycznie nie schodzi z podium. Wyjątkiem są I Igrzyska Europejskie w Baku rozegrane rok później, gdzie biało – czerwone zakończyły rywalizację bez jakiegokolwiek krążka.

Organizacja

Nie może to być zaskoczenie. Od kilku lat organizacja imprez mistrzowskich odbywających się w Polsce stoi na najwyższym, światowym poziomie. Dopisali także kibice, którzy przez cztery dni rywalizacji zapełnili ok 5000 miejsc. Mistrzostwa Europy w judo zostały pokazane przez kanał sportowy publicznej telewizji, co na pewno zwiększyło zasięg medialny tej imprezy w naszym kraju. Nie zawsze było to normą.

Na minus

Występy indywidualne

Choć najbardziej w kontekście walki o medale liczyliśmy na drużynę kobiecą, to po cichu mieliśmy nadzieję na sprawienie niespodzianki przez kogoś z naszych reprezentantów w startach indywidualnych.  5. miejsca Katarzyny Kłys i Macieja Sarnackiego to jedyne miejsca punktowane na tej imprezie (nie biorąc pod uwagę drużyny). Otwarcie mówiąc, jest to przynajmniej lekkie rozczarowanie, tym bardziej, biorąc pod uwagę występy kadrowiczów w zawodach rangi Grand Slam lub Pucharu Świata.

System walk

Skrócenie walk mężczyzn z jednoczesnym zniesieniem yuko oraz brakiem wygranej w przypadku większej ilości kar shido, de facto spowodowało…wydłużenie się czasu pojedynków. Gdy walka nie została zakończona w regulaminowym czasie, o zwycięstwie decyduje zdobyty złoty punkt w dogrywce (Golden Score). Może nim być kara shido lub wykonana technika. Podczas ME w Warszawie wielokrotnie dochodziło do sytuacji, gdy zawodnicy w dogrywce ,,oddychali rękawami”, walcząc jedynie siłą woli. Nie trudno dojść do wniosku, że o wygranej nie zawsze mogą decydować umiejętności czysto sportowe, lecz lepsze przygotowanie kondycyjne. Na tym poziomie ważny jest każdy detal.  Problemy z dogrywkami nie występuje jedynie u mężczyzn, ale także też u kobiet. Dotyczy to zwłaszcza najlżejszych kategorii wagowych  u obu płci. Nowe przepisy będą testowane do MŚ w Budapeszcie. Mają one związek z wprowadzeniem mieszanej rywalizacji drużynowej na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Międzynarodowa Federacja Judo chciała przejrzystości oraz ujednolicenia walk kobiet i mężczyzn. To się na pewno udało. Są jednak aspekty przepisów, nad którymi trzeba na pewno popracować i odpowiednio zmodyfikować.