Judo: Pierwszy dzień „polskich” mistrzostw nie dla Polaków

W Warszawie rozpoczęły się dziś Mistrzostwa Europy w judo. Po rozegraniu walk w pięciu najlżejszych kategoriach wagowych nie mamy powodów do wielkiej radości. Rywale byli po prostu lepsi.

Jeśli chodzi o zawody mężczyzn, rozegrano dziś walki w kategoriach do 60 i do 66 kilogramów. Biało-czerwonych mogliśmy obserwować tylko w tej drugiej. Szybko zawody zakończył Paweł Wawrzyczek, który szybko pozwolił Ukraińcowi Georgijowi Zantarai na przeprowadzenie akcji punktowej, zdobycie waza-ari i kontrolowania pojedynku. Rywal wytrwał, przez co wyeliminował Polaka już w pierwszej rundzie.

Nieco dłużej w turnieju utrzymał się Aleksander Beta. On z kolei swoją inauguracyjną walkę z Litwinem Lukoseviciusem zdołał zakończyć jeszcze przed czasem, poprzez efektowny ippon. Niestety tak dobrze nie było już podczas kolejnej walki, gdzie zdominował go Khan-Magomedov z Rosji. Wydawało się nawet, że tym razem to rywal będzie w stanie zakończyć bój przed upływem czasu. Pomimo iż na szczęście tak się nie stało, waza-ari pozwoliło Rosjaninowi na awans do kolejnych walk.

W dalszej części turnieju pogromcy biało-czerwonych potwierdzili jednak swą klasę, czym osłodzili nieco nasze rozgoryczenie po porażkach. Kamal Khan-Magomedov przegrał dopiero w repasażu, Georgii Zantaraia aż do końca pokonywał zaś wszystkich rywali. Ostatecznie doszedł aż do finału, gdzie nie dał szans Adrianowi Gombocowi ze Słowenii. W ten sposób to Ukrainiec został Mistrzem Europy.

W kategorii do 60 kilogramów natomiast złoty medal wywalczył sobie Rosjanin Robert Mshvidobadze, który w finale zdołał uporać się z Bułgarem Yanislavem Gerchevem.

Medaliści Mistrzostw Europy w judo:

 -60kg mężczyzn  -66kg mężczyzn
 1. Robert Mshvidobadze (Rosja)  1. Georgii Zantaraia (Ukraina)
 2. Yanislav Gerchev (Bułgaria)  2. Adrian Gomboc (Słowenia)
 3. Orkhan Safarov (Azerbejdżan)  3. Nijat Shikhalizada (Azerbejdżan)
 3. Francisco Garrigos (Hiszpania)  3. Matej Poliak (Słowacja)

W turnieju kobiet mieliśmy okazję zobaczyć nieco większą ilość pojedynków z naszymi rodaczkami w rolach głównych. Stało się tak jednak głównie za sprawą tego, że panie do rywalizacji przystąpiły dziś w aż trzech najlżejszych kategoriach wagowych.

Najlżejsza z naszych reprezentantek – Ewa Konieczny – bardzo dobrze weszła w zawody. W swojej pierwszej walce nie miała problemów z pokonaniem Portugalki Joany Diogo przez waza-ari. Niestety, już w kolejnej rundzie medal się odwrócił. Tym razem waza-ari Maryna Cherniak. Konieczny nie zdołała sprawić zatem niespodzianki i po walce z Ukrainką zakończyła swój występ na Mistrzostwach Europy.

Cherniak w dalszej części turnieju dobrnęła aż do walki o brąz. Tą jednak przegrała z Evą Csernoviczki z Węgier. W finale kategorii -48kg zmierzyły się zaś Daria Bilodid i Irina Dolgova. Górą była Ukrainka.

***

Dwie Polki wystąpiły w kategorii wagowej do 52 kilogramów. Karolina Pieńkowska już w pierwszej rundzie wpadła na Chelsie Giles (Wielka Brytania), której nie zdołała pokonać. Dłużej powalczyła za to Agata Perenc. Po zwycięstwie nad Węgierką Bernadett Keliger, nasza judoczka stoczyła niezwykle ciekawy bój z Distriją Krasniqi. O porażce zadecydowały kary shido nałożone na naszą rodaczkę. Do walki o medale zakwalifikowała się więc reprezentantka Kosowa.

Krasniqi nie zdołała wskoczyć jednak na podium. Uczyniła to za to jej reprezentacyjna koleżanka – Majlinda Kelemendi, która zgodnie z oczekiwaniami nie pozwoliła wydrzeć sobie tytułu Mistrzyni Europy. Kosowianka w finale pokonała Alesyę Kuznetsovą z Rosji.

***

Chyba najbardziej pechową kategorią wagową dla biało-czerwonych okazało się dziś 57kg kobiet. Tutaj mieliśmy dwie reprezentantki. Julia Kowalczyk już w pierwszej rundzie przegrała przez waza-ari z Holenderką Margriet Bergstrą. Anna Borkowska miała zaś nieco więcej szczęścia, gdyż na inaugurację trafił jej się… wolny los.

W późniejszej fazie zawodów tego szczęścia właśnie zabrakło. Było bowiem bardzo blisko, aby polska judoczka pokonała w drugiej rundzie Norę Gjakovą (Kosowo), zapewniając sobie tym samym co najmniej udział w repasażu. Borkowska miała już na koncie trzy waza-ari i powoli mogła witać się z awansem, gdy… na 10 sekund (!) przed końcem walki Gjakova przeprowadziła akcję, po której sędziowie wskazali ippon i zakończyli pojedynek.

Po bardzo szczęśliwym zwycięstwie nad Borkowską, reprezentantka Kosowa zaszła aż do półfinału. I choć tam przegrała, późniejsze zwycięstwo w walce o brąz dało jej jednak medal Mistrzostw Europy. Złoto w kategorii do 57kg u kobiet zdobyła zaś Priscilla Gneto z Francji.

Medalistki Mistrzostw Europy w judo:

 -48kg kobiet  -52kg kobiet  -57kg kobiet
 1. Daria Bilodid (Ukraina)  1. Majlinda Kelmendi (Kosowo)  1. Priscilla Gneto (Francja)
 2. Irina Dolgova (Rosja)  2. Alesya Kuznetsova (Rosja)  2. Theresa Stoll (Niemcy)
 3. Monica Ungureanu (Rumunia)  3. Joana Ramos (Portugalia)  3. Nora Gjakova (Kosowo)
 3. Eva Csernoviczki (Węgry)  3. Evelyne Tschopp (Szwajcaria)  3. Helene Receveaux (Francja)