„Kera legenda” i norweskie złote czapki czyli… pożegnanie sezonu 2011/2012 w skokach narciarskich

Skokami w Planicy zakończyliśmy kolejny sezon skoków narciarskich. Jak go zapamiętamy? Czy był on dla nas dobry? Czy lepszy niż poprzedni? Jak sprawowali się w nim biało-czerwoni i kto był największą sensacją? Właśnie o tym przygotowaliśmy dla Państwa kilka zdań.

FENOMEN ADAMA MAŁYSZA
Małyszomanii nie będzie już nigdy, lecz mamy nowych, młodych, perspektywicznych zawodników. To oni będą walczyć o pucharowe punkty i jak najwyższe lokaty. W tym sezonie nasze oczy zwrócone były na Kamila Stocha. Nic w tym dziwnego – Polak aż 7 razy stawał na podium, w tym 2 na jego najwyższym stopniu. W swoim sezonowym dorobku zgromadził aż 1078 punktów, co uczyniło go piątym zawodnikiem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Wysoko był także Piotr Żyła, który swój najlepszy sezon w karierze ukończył na 19. miejscu. W końcówce sezonu bardzo dobrze spisywał się także Maciej Kot, który ze 108 punktami na koncie został  sklasyfikowany jako 35. Punkty biało-czerwonych przełożyły się na pozycję w Pucharze Narodów, w którym ostatecznie Polska skończyła na 5. miejscu. Próbując odpowiedzieć sobie na wcześniej zadane pytania trzeba napomnieć, że ten seon był o wiele lepszy od wcześniejszych patrząc na tych zawodników. Prawie każdy z tych chłopaków zaliczył właśnie najlepszy sezon w karierze.

KERA LEGENDA
Najważniejszym przystankiem w Pucharowym kalendarzu sezonu 2011/2012 były niewątpliwie mistrzostwa świata w lotach. Te wygrał Słoweniec – Robert Kranjec. Wszystko za sprawą upadku w ostatnim skoku Martina Kocha (Austria). Ale cóż, to że Kranjec latać potrafi wiemy już od dawna. A mistrz to mistrz. Poza tym godne zauważenia było zachowanie kolegów popularnego „Robiego”, którzy tuż po jego mistrzowskim skoku pokazali do kamer napis o treści „Slovenija – Kera legeda –  he Robert”. Taki sam ukazali jeszcze później, podczas ostatnich skoków na Velikance w Planicy.

SLOVENIJA
Zachowanie kolegów Kranjca było godne śledzenia nie tylko w pokoju dla skoczków. Równie dobrze Słoweńcy prezentowali się w tym sezonie na skoczni. Peter Prevc, Jurij Tepes, a także nowy „wynalazek” tamtejszych skoków – Jaka Hvala zachwycali przez większość sezonu dając swojej reprezentacji awans na 4. pozycję w Pucharze Narodów.

PUCHAR NARODÓW
W tym roku, tak jak i w zeszłych latach zdominowany został przez Austriaków, którzy nad drugimi Norwegiami osiągnęli 2405 punktów przewagi. A szkoda, bo – choć taka różnica punktowa wcale nie każe wskazywać na to – konkursy drużynowe były w tym sezonie wyjątkowo wyrównane. Przy każdej możliwej okazji Norwegowie mieszali szyki Austriakom, a raz zwyciężyli nawet reprezentanci Słowenii. Polakom raz udało się stanąć na najniższym stopniu podium – w Lahti. Na trzecim miejscu Puchar Narodów kończyli Niemcy. Czwarta już wyżej wspomniana Słowenia, następnie Polska i Japonia.

ZŁOTE CZAPKI DLA ZŁOTEGO BARDALA
Zachowanie poza skocznią na plus wyszło nie tylko w ekipie słoweńskiej. Niespodziankę swojemu reprezentacyjnemu koledze zrobił team Norwegów. Z okazji zwycięstwa Bardala w klasyfikacji generalnej PŚ, jego rodacy zdecydowali się na założenie po ostatnim konkursie skoków… złotych czapek. Złotych jak medal na szyi Bardala.

ANDERS BARDAL
Trzeba także poświęcić kilka zdań temu skoczkowi. 30-letni Norweg w tym sezonie uzbierał aż 1325 punktów. Trzy razy triumfował w Pucharach Świata, dwa razy był drugi, a aż pięciokrotnie stawał na najniższym stopniu podium. Dało mu to końcową przewagę 58 punktów nad drugim Gregorem Schlierenzauerem i pewną  Kryształową Kulę. warto wspomnieć także, że Bardal jest trzecim w historii Norwegiem wygrywającym klasyfikacje generalną PŚ. Przed nim ostatnio osiągnięcie to  przypadło Espenowi Bredesen’owi 18 lat temu (sezon 1993/1994)! A jeszcze wcześniej Vegardowi Opass’owi (sezon 1986/1987).

KONIEC KARIERY
W sobotę, w przerwie pomiędzy pierwszą a drugą serią konkursu drużynowego Matti Hautamaeki oddał swój ostatni skok w karierze. Szkoda, że wyszło to  akurat tak, że żegnać z kibicami Matti musiał się w przerwie konkursu. Jednak jego reprezentacja nie zakwalifikowała się do drugiej serii, a sam Matti z powodu odległego,  49. miejsca w klasyfikacji PŚ nie mógł wystartować w niedzielę. Przypomnijmy, że Matti Hautamaeki był wielokrotnym zwycięzcą konkursów PŚ. W jego medalowej kolekcji znajdziemy trzy srebra oraz brąz z Igrzysk Olimpijskich, a także złoto i trzy srebrne krążki z Mistrzostw Świata. Dwukrotnie zajmował trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata (2001/2002 i 2004/2005). W sezonie 2001/2002 zajął także drugą pozycję na Turnieju Czterech Skoczni.

KOBIETY SKOCZNI
To tyle jeżeli chodzi o podsumowanie sezonu skoczków. nadmienić trzeba jednak także, że sezon 2011/2012 był przełomowy dla tej dyscypliny. Po raz pierwszy w kalendarzu pojawiła się rywalizacja kobiet. W rywalizacji pań odbyło się 13 konkursów. Swoją zdecydowaną przewagę nad reszta stawki pokazała w nich  Amerykanka Sarah Hendrickson, która zdobyła pierwszą w historii kobiecych skoków kryształową kulę. Druga w generalnej sezon ukończyła Daniela Iraschko z Austrii. Brąz przypadł Japonce – Sara Takanashi. Wśród zawodniczek biorących udział w zawodach PŚ nie ma jak na razie żadnej Polki.