Kolarstwo BMX – MP: Zmiana na tronie polskiego BMX Racing

Tradycyjnie w Nowej Soli odbyły się mistrzostwa Polski w BMX Racing. Zobaczcie kto wygrał zawody i jak on je ocenia.

Mistrzostwa Polski zapowiadały się bardzo interesująco. Głównymi faworytami byli powracający po długiej przerwie spowodowanej kontuzją Gustaw Dądela, który bronił tytułu oraz Szymon Biadacz. Po zaciętej walce nowym mistrzem Polski został Biadacz. Drugi był Dądela, a trzeci Jan Wrożyna. Zawody kobiet wygrała Marika Kudra.

Wyniki:

1.Szymon Biadacz
2. Gustaw Dądela
3. Jan Wrożyna
4. Maciej Chmiel
5. Karol Adamczyk

1.Marika Kudra
2. Urszula Mendyś
3. Agnieszka Gacek
4. Elżbieta Figura
5. Zuzanna Kuceł

fot. Gustaw Dądela

„Super zawody, mała tradycja już, że mistrzostwa Polski BMX Racing odbywają się w Nowej Soli. Zawody trochę się opóźniły przez prace torowe, które były spowodowane przez pogodę. Koniec końców udało się odjechać. Tor był okej, odjechaliśmy kwalifikacje i organizatorzy poinformowali nas, że elita pojedzie 3 biegi finałowe zamiast jednego. Przerwy pomiędzy biegami były bardzo krótkie przez opóźnienia związane z pracą na torze. Dlatego było dosyć ciężko odjechać 6 wyścigów w ciągu małego okresu czasowego. Kwalifikacje wygrałem, pierwszy finał również. Po całkiem fajnej walce z Gustawem Dądelą, w drugim finale musiałem uznać jego wyższość. W trzecim decydującym wyścigu postawiłem kropkę nad „i”  i wygrałem z dużą przewagą. Tak oto zostałem nowym mistrzem Polski w elicie z czego bardzo się cieszę. W końcu pozbierałem wszystkie rzeczy do kupy i mogę trenować w spokoju do mistrzostw Europy. Choć przyznam jeszcze, że we wtorek skręciłem kostkę i startowałem z naderwanym więzadłem. Jednak mój fizjoterapeuta postawił mnie na nogi i to dosłownie w sumie, więc dałem radę wystartować i wygrać z czego jestem bardo zadowolony.” – przyznał po zdobyciu tytułu Szymon Biadacz.

„Jest mega dobrze. Jestem szczęśliwy, że udało mi się wystartować i dojechać. Po kontuzjach nie spodziewałem się nawet podium. W pierwszym biegu w zasadzie byłem przez chwilę pierwszy, ale popełniłem minimalny błąd, który Szymon znakomicie wykorzystał. Generalnie tak, jestem mega zadowolony, aczkolwiek czuję mały niedosyt.” – przyznał wicemistrz Polski Gustaw Dądela.