Kolarstwo szosowe – Criterium du Dauphine: Fuglsang wygrywa, Porte nowym liderem


Jakob Fuglsang z grupy Astana wygrał szósty etap Criterium du Dauphine. Nowym liderem został Richie Porte (BMC).

Kolarzy czekał dziś pierwszy poważny podjazd na trasie tegorocznego wyścigu. Do pokonania mieli premię górską najwyższej kategorii Mont du Chat 15 kilometrów przed metą. W ucieczce dnia uczestniczyli Oliver Naesen (AG2R-La Mondiale), Anthony Turgis (Cofidis), Nils Politt (Katusha-Alpecin), Alberto Bettiol (Cannondale-Drapac), Serge Pauwels (Dimension Data) i Thierry Hupond (Delko Marseille Provence KTM). Ich przewaga wynosila nawet 8 minut, jednak przed rozpoczęciem najważniejszej wspinaczki spadła do 3:45. Oznaczało to, że żaden z nich nie będzie miał szansy na sukces.

Pod Mont du Chat bardzo szybko odpadł aktualny lider Thomas De Gendt (Lotto-Soudal). Mocna praca AG2R La Mondiale i BMC Racing spowodowała, że coraz więcej kolarzy wykruszało się z głównej grupy. Pierwszy z faworytów do ataku ruszył Alejandro Valverde (Movistar). Dojechał do niego Fabio Aru (Astana) jednak akcja ta została szybko skasowana. Po chwili na odjazd zdecydowali się Michał Kwiatkowski (Team Sky), Daniel Martin (Quick-Step Floors) i Romain Bardet (AG2R). Dołączył do nich Aru i sam postanowił zaatakować. W głównej grupie problemy zaczął mieć Christopher Froome (Team Sky). Z tego powodu musiał zaczekać na niego Michał Kwiatkowski aby pomóc swemu liderowi. Dzięki pracy Polaka Brtyjczyk odrobił straty i sam spróbował ataku goniąc Aru. Frommowi udało się dzięki temu zgubić Valverde i Contadora. Bardzo dobrze spisywał się Fuglsang, którzy razem z Aru prowadzili. Z tyłu dość mocno wyglądał Richie Porte.

Na szczycie Mont du Chat pierwszy był Aru, a 10 sekund za nim wjechali Froome, Porte i Fuglsang. Pozostali nie liczyli sie juz w rozgrywce etapowej. Świetnie spisujący się na zjazdach Froome dociągnął i sam jeszcze zaatakował. Nie przyniosło to skutku. Na metę wjechała cała czwórka. Na finiszu najszybszy okazał się Fuglsang. Drugi był Porte, a trzeci Froome. Pierwszą trójkę dzieliły centymetry,

Wyniki:



Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Lost Password