Kolarstwo szosowe – Criterium du Dauphine: Pewne zwycięstwo Richiego Porta

Australijczyk Richie Porte (BMC Racing Team) wygrał 4. etap wyścigu Criterium du Dauphine, który prowadził z La Tour-du-pin do Bourgion-Jailleu. Liderem wyścigu pozostał Belg Thomas de Gendt, a Michał Kwiatkowski ukończył etap na 73. miejscu.

Czwarty etap Criterium du Dauphine obfitował w szybką jazdę. Krótka 23,5-kilometrowa jazda indywidualna na czas prowadziła z La Tour-du-pin do Bourgion-Jailleu. Jak to często bywa, ta rywalizacja trochę odwraca wyniki wyścigów, więc i tu mogliśmy się spodziewać dużo ciekawych zwrotów akcji.

Jako pierwszy, naprawdę wartościowy czas uzyskał na trasie Francuz Cyril Lemoine z grupy Cofidis. Czas 29:46 był pierwszym wynikiem poniżej 30 minut, który mógł na dzisiejszym etapie dać dobre miejsce. Po kilkunastu minutach na prowadzeniu, zmienił go wicemistrz świata w drużynowej jeździe na czas – Daryl Impey. Wtedy to swój przejazd ukończyło około 1/3 stawki kolarzy, więc do końca pozostawała jeszcze spora ilość kolarzy.

Pierwszym, który złamał barierę 29 minut był Amerykanin Chad Haga z Teamu Sunweb. Dość długo utrzymywał się on na prowadzeniu, aż do przejazdu Tony’ego Martina z Katiuszy, który pobił czas Hagi o 20 sekund. I ponownie na zmianę lidera musieliśmy czekać bardzo długo, bo Martina wyprzedził dopiero niesamowity dziś Richie Porte. Gdy Australijczyk dojeżdżał do mety, na pierwszym pomiarze czasu zameldował się Michał Kwiatkowski. Nasz jedynak tracił wtedy do lidera ponad minutę. Widać było, że Polak owy przejazd potraktował treningowo, bo w momencie ukończenia swojego przejazdu był 57., a etap zakończył ostatecznie na 73. lokacie . Na górze klasyfikacji nic się nie zmieniło. Dzisiejszy start zdecydowanie wygrał Richie Porte, który wyprzedził o 12 sekund Tony’ego Martina oraz o 24 Hiszpana Alejandro Valverde. Lider wyścigu – Thomas de Gendt – był 9. i stracił do zwycięzcy 42 sekundy, ale utrzymał żółtą koszulkę lidera.