Kolarstwo szosowe – Criterium du Dauphine: Uciekinier przechytrzył peleton

Thomas de Gendt (Lotto Soudal) wygrał z ucieczki 1. etap wyścigu Criterium du Dauphine. Michał Kwiatkowski przyjechał w peletonie.

Do pierwszego etapu Criterium du Dauphine peleton wystartował z Saint-Etienne, do którego wrócił po pokonaniu 170,5 kilometra. Na trasie zlokalizowanych było aż 8 premii górskich, w tym Saint-Romain-les-Atheux drugiej kategorii oraz 4 premie trzeciej kategorii i 3 premie czwartej kategorii.

Do ucieczki załapało się 7 kolarzy. Najlepiej na podjazdach radził sobie Thomas de Gendt (Lotto Soudal). Oprócz Belga w odjeździe „kręcili” także: Niemiec Silvio Herklotz (Bora-hansgrohe), Włoch Antonio Nibali (Bahrain-Merida), Hiszpanie Delio Fernandez i Angel Madrazo (obaj Delko Marseille) oraz Francuzi Romain Sicard (Direct Energie) i Axel Domont (AG2R). Ich przewaga nad peletonem dochodziła do ponad 6 minut.

Przewaga ucieczki wynosiła ponad 3 minuty. Szansę uciekinierów na zwycięstwo rosły, gdyż peleton nie był skłonny do gonitwy. 23 kilometry przed metą z ucieczki zaatakowali de Gendt i Domont. Reszta uciekinierów nie dała rady dojść do tego duetu, odpuściła pogoń i została złapana przez peleton.

Współpraca między de Gendtem i Domontem układała się zgodnie, ale do czasu. Na ostatnim podjeździe Cote de Rochetaillee belgijski kolarz zaatakował swojego towarzysza odjazdu. Atak Thomasa de Gendta powiódł się i to Belg został pierwszym liderem Criterium du Dauphine.

Na drugim miejscu dojechał Axel Domont. Trzeci był Włoch Diego Ulissi (UAE Team Emirates), który odjechał od peletonu razem z Pierrem Rogerem Latourem (AG2R) i Emanuelem Buchmannem (Bora-hansgrohe). Trójka ta przyjechała tuż przed grupą zasadniczą, która straciła 59 sekund do de Gendta. Michał Kwiatkowski zajął 48. miejsce.